Jest śledztwo prokuratury ws. Mariana Banasia

W sprawie Mariana Banasia do prokuratury wpłynęły w sumie trzy zawiadomienia (fot. PAP/Mateusz Marek)

Prokuratura Regionalna w Białymstoku wszczęła śledztwo dotyczące m.in. podejrzeń nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych Mariana Banasia – poinformował rzecznik tej prokuratury Paweł Sawoń. Zaznaczył, że to postępowanie przygotowawcze w sprawie, czyli nikomu dotąd nie postawiono zarzutów. Za czyny, które są przedmiotem śledztwa, grozi jednak kara pozbawienia wolności do pięciu lat.

„Albo Banaś poda się do dymisji, albo poda do dymisji swój honor”

– Alternatywa, przed jaką stoi Marian Banaś, brzmi tak, że albo on poda się do dymisji, albo poda do dymisji swój honor – ocenił prof. Andrzej...

zobacz więcej

Podstawą wszczęcia śledztwa są trzy zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, które wpłynęły do białostockiej prokuratury od grupy posłów opozycji w tym m.in. rzecznika PO Jana Grabca, Generalnego Inspektora Informacji Finansowej oraz z Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

– Śledztwo dotyczy złożenia fałszywych oświadczeń o stanie majątkowym i podania nieprawdy co do wysokości posiadanych zasobów pieniężnych oraz innych dodatkowych danych o stanie majątkowym, w związku z osiągnięciem dochodu z wynajmu posiadanych nieruchomości, a także składania – zawierających nieprawdę – deklaracji i zeznań podatkowych w podatku dochodowym od osób fizycznych, poprzez niewykazywanie przychodów osiąganych z tytułu wynajmu nieruchomości, przez co narażono podatek na uszczuplenie w kwocie dotąd nie ustalonej – powiedział prok. Sawoń.

To czyny kwalifikowane z Ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne oraz z Kodeksu karnego skarbowego.

– Grozi za to kara pozbawienia wolności do lat pięciu – dodał prokurator.

Przed podjęciem decyzji o wszczęciu śledztwa Prokuratura Regionalna w Białymstoku od kilku miesięcy prowadziła postępowanie sprawdzające. Trafiło bowiem do niej – decyzją Prokuratury Krajowej – zawiadomienie złożone przez posłów opozycji dotyczące domniemanego zaniżania podatków przez Mariana Banasia.

Fejkowe oświadczenie Banasia na profilach PO i Sienkiewicza

„Szanowni Państwo, informuję, że Prezes Najwyższej Izby Kontroli jest organem niezależnym, który kontroluje działania administracji rządowej....

zobacz więcej

Pod koniec listopada śledczy dostali też zawiadomienie i obszerne materiały Generalnego Inspektora Informacji Finansowej, zaś w piątek po południu – zawiadomienie CBA dotyczące podejrzenia złożenia nieprawdziwych oświadczeń majątkowych i nieudokumentowanych źródeł dochodu, które jest wynikiem przeprowadzonej przez Biuro kontroli oświadczeń majątkowych obecnego prezesa NIK.

Od minionego tygodnia dymisji od Banasia domagają się prominentni politycy PiS. Premier Mateusz Morawiecki mówił w piątek, że wnioski z raportu CBA powinny skłaniać prezesa NIK do dymisji. – Jeśli tak się nie stanie, mamy plan „B” – dodał, ale nie podał szczegółów.

W piątek na stronach NIK pojawiło się oświadczenie, że nie zapadła decyzja o tym, by Banaś podał się do dymisji. Wieczorem tego dnia sam prezes NIK oświadczył: „To dobrze, iż prokuratura oraz – ewentualnie – niezawisły sąd zajmą się sprawą i skrupulatnie wyjaśnią wszystkie wątpliwości”. „Już dzisiaj jednak muszę kategorycznie zaprzeczyć zarzutom, że zatajałem swój stan majątkowy i mam nieudokumentowane źródła dochodów” – zapewnił. Zadeklarował, że jest gotowy do składania wszelkich wyjaśnień i ze spokojem czeka na finał sprawy.

źródło:

Zobacz więcej