Ile pielęgniarek to za mało? Konferencyjna pomyłka Kidawy-Błońskiej [WIDEO]

– Mamy w Polsce za mało pielęgniarek, najmniej na 100 mieszkańców w Europie – mówiła wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska w Koszalinie, gdzie odwiedziła Państwową Wyższą Szkołę Zawodową. Jak stwierdziła, by dorównać krajom europejskim, powinniśmy kształcić rocznie... 1,3 tys. pielęgniarek. Dopiero po podpowiedziach obecnych na konferencji współpracowników poprawiła się i podała liczbę 13 tys.

Sondaż: Kidawa-Błońska nokautuje Jaśkowiaka wśród wyborców PO

Małgorzata Kidawa-Błońska w prawyborach w PO może liczyć na dużo większe poparcie niż Jacek Jaśkowiak, wynika z sondażu pracowni Social Changes,...

zobacz więcej

Kandydatka PO w prawyborach na prezydenta przyjechała do Koszalina, by spotkać się z działaczami lokalnych struktur partii; odwiedziła też Państwową Wyższą Szkołę Zawodową, w której od niedawna funkcjonuje Monoprofilowe Centrum Symulacji Medycznej, zapewniające nowoczesne kształcenie w zawodzie pielęgniarki i pielęgniarza.

– Dobrze, że powstają takie szkoły, gdzie poziom kształcenia polskich pielęgniarek jest na najwyższym poziomie – zaznaczyła wicemarszałek.

Podkreśliła, że w Polsce mamy za mało pielęgniarek, „najmniej na 100 mieszkańców w Europie”.

– Gdybyśmy chcieli dorównać krajom europejskim, powinniśmy mieć nie ok. 4,9 pielęgniarki na 100 mieszkańców, a ok. 10 pielęgniarek. Żeby taki stan osiągnąć, powinniśmy rocznie kształcić 1,3 tys. pielęgniarek – stwierdziła Kidawa-Błońska. Zaraz pojawiła się podpowiedź współpracownika, mówiąca, że chodzi nie o niespełna 1,5 tys. specjalizacji rocznie, ale 13 tys.

Na pytanie, jak poprawić sytuację finansową samorządów, Kidawa-Błońska podkreśliła, że polskie samorządy są w bardzo trudnej sytuacji, bo rząd przekazuje im zbyt dużo zadań, a nie idą za tym żadne pieniądze. Jako przykład podała m.in. podwyżki dla nauczycieli, na które samorządy muszą znaleźć pieniądze.

– Mam czasami takie wrażenie, że rząd chciałby w jakiś sposób osłabić samorządy, dlatego że jest to ostatnie miejsce, gdzie to obywatele decydują, jak mają być wydawane ich pieniądze – powiedziała Kidawa-Błońska.

źródło:
Zobacz więcej