„Legalizatorzy” pomogli setkom cudzoziemców

Nastąpiły pierwsze zatrzymania w sprawie gangu legalizującego pobyt cudzoziemców w Polsce (fot. policja.pl)

Funkcjonariusze Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali trzy osoby z gangu zajmującego się legalizacją pobytu w Polsce cudzoziemców z Azji. Wśród podejrzanych znalazł się adwokat, który reprezentował migrantów w postępowaniach administracyjnych. To efekt śledztwa mazowieckich „pezetów” Prokuratury Krajowej, z którego wynika, że rozpracowywana grupa mogła pomóc setkom cudzoziemców.

Upchani w skrytkach, nie mogli wyjść. Godzili się na piekło, byle trafić na Zachód

Policjanci CBŚP wespół z pogranicznikami ze Zgorzelca i „pezetami” Prokuratury Krajowej rozbili gang, który zajmował się przerzucaniem...

zobacz więcej

Mazowiecki Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej od kilku miesięcy rozpracowuje, ze Strażą Graniczną, grupę zajmującą się legalizacją pobytu cudzoziemców.

Z ustaleń śledztwa wynika, że gang działał co najmniej od lutego 2015 r. do września 2019 r. na terenie całej Polski. Przestępcy zakładali firmy, które służyły do zawierania fikcyjnych umów o pracę z cudzoziemcami. Wystawiali także zaświadczenia np. o wynajmie mieszkania. Wszelkie formalności z urzędami miał załatwiać migrantom adwokat współpracujący z gangiem.

Według nieoficjalnych informacji w skład rozpracowywanego gangu wchodziło kilkanaście osób, przede wszystkim Polacy i Azjaci. Na razie śledczy nie chcą ujawnić, jaka była skala działania grupy. Wstępne szacunki wskazują jednak, że z usług „legalizatorów” mogło skorzystać nawet kilkuset cudzoziemców.

Zatrzymane przez pograniczników osoby usłyszały zarzuty: „udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, przedkładania nierzetelnych i podrobionych dokumentów, umożliwiania i ułatwiania pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej”. Dwaj podejrzani, w tym adwokat, musieli wpłacić poręczenia majątkowe w wysokości 40 tys. i 50 tys. zł. Trzecia osoba musi się tylko meldować na policji i ma zakaz opuszczania kraju.

źródło:
Zobacz więcej