Prokurator w stanie spoczynku sugeruje, że w PRL resort sprawiedliwości był lepszy

W kilkudziesięciu miastach w Polsce odbyły się protesty pod hasłem „Solidarni z sędziami”. Jeden z manifestantów, prokurator w stanie spoczynku Wojciech Sadrakuła, powiedział, że w ciągu 40 lat nie spotkał się z takim łamaniem praworządności jak obecnie. – W swoim wystąpieniu pan prokurator stwierdził, że komunistyczny wymiar sprawiedliwości był instytucją, która działała w sposób dużo bardziej praworządny niż to, z czym mamy do czynienia w tej chwili – zauważył Michał Rachoń w programie „#Jedziemy” w TVP Info.

Frasyniuk z manifestantami o wyborcach PiS: Je**ć pisiora

Przed sądami w kilkudziesięciu miastach w Polsce oraz przed ministerstwem sprawiedliwości w niedzielę po południu odbyły się protesty opozycji. Na...

zobacz więcej

Protesty są reakcją na cofnięcie przez Ministerstwo Sprawiedliwości delegacji olsztyńskiemu sędziemu Pawłowi Juszczyszynowi. Resort zarzuca mu przekroczenie uprawnień i popełnianie deliktów dyscyplinarnych.

– Mam za sobą 40 lat w zawodach prawniczych, głównie w prokuraturze, ale nie tylko. Muszę powiedzieć, że w ciągu tych 40 lat nie spotkałem równie niekompetentnego i łamiącego praworządność kierownictwa prokuratury i właściwie całego resortu sprawiedliwości – mówił podczas demonstracji Sadrakuła.

Z jego wypowiedzi wynika, że wymiar sprawiedliwości musiał być lepszy również podczas stanu wojennego. Jest to o tyle zaskakujące, że – jak podaje Stowarzyszenie Prokuratorów „Lex super omnia” – po wybuchu stanu wojennego Sadrakuła zrezygnował z funkcji prokuratora. Rozpoczął wówczas karierę jako radca prawny.

Do zawodu prokuratora powrócił w 1990 r. Pracował w Prokuraturze Rejonowej Warszawa Żoliborz w Warszawie; był także zastępcą prokuratora rejonowego.

źródło:
Zobacz więcej