RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

Premier Białorusi szlifuje język białoruski. Pomaga mu żona

Żanna Rumas mówi, że w ubiegłym roku, gdy jej mąż został mianowany premierem, wspólnie zaczęli uczyć się języka (fot. Alexander Astafyev\TASS via Getty Images)
Żanna Rumas mówi, że w ubiegłym roku, gdy jej mąż został mianowany premierem, wspólnie zaczęli uczyć się języka (fot. Alexander Astafyev\TASS via Getty Images)

Premier Białorusi Siarhiej Rumas szlifuje język białoruski – informuje portal TUT.by żona polityka. W ostatnich latach władze kraju próbują poprawić sytuację ojczystego języka.

Łukaszenka chce wzmocnienia relacji z Polską. O sojuszu z Rosją: Po cholerę nam to

Białoruś jest gotowa do zacieśniania relacji z Polską – powiedział prezydent tego kraju Alaksandr Łukaszenka w Mińsku po oddaniu głosu w wyborach...

zobacz więcej

Żanna Rumas powiedziała TUT.by, że w ubiegłym roku, gdy jej mąż został mianowany premierem, wspólnie zaczęli uczyć się języka. Podczas jednego ze spotkań Siarhiej Rumas zauważył, że nie może automatycznie przejść z rosyjskiego na białoruski. Wtedy premier postanowił rozmawiać z żoną po białorusku wieczorami 3 razy w tygodniu.

Białoruś w czasach radzieckich została mocno zrusyfikowana. Odrodzenie narodowe nadeszło pod koniec istnienia Związku Radzieckiego i w pierwszych latach niepodległości. Jednak gdy do władzy doszedł Aleksander Łukaszenka język białoruski zszedł na dalszy plan. Od kilku lat widzimy zmianę tego kursu. Władze w Mińsku próbują poprawić sytuację ojczystego języka, choć robią to bardzo powoli.

Obecnie na Białorusi obowiązują dwa języki urzędowe: rosyjski i białoruski. Na Białorusi Radzieckiej w latach 1920-1930 były cztery: białoruski, rosyjski, jidysz i polski.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej