RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Łowca bramek” o losowaniu Euro 2020: Wyjdziemy z grupy

Puchar dla zwycięzcy Euro 2020 (fot. PAP/EPA/ROBERT GHEMENT)

Reprezentacja Polski poznała dwóch rywali podczas przyszłorocznych mistrzostw Europy. Drużyna Jerzego Brzęczka zmierzy się z Hiszpanią i Szwecją oraz zespołem z baraży – Irlandią Północną, Słowacją, Bośnią i Hercegowiną lub Irlandią. – Mamy na tyle mocną drużynę, że musimy wymagać od nich awansu – mówi w rozmowie z portalem tvp.info Tomasz Frankowski, jeden z najlepszych polskich piłkarzy przełomu wieków.

Jacek Kazimierski o losowaniu Euro 2020: Lekko nie będzie

Hiszpania, Szwecja i zespół z baraży będą rywalami Polaków w Euro 2020. W sobotnie późne popołudnie odbyło się losowanie grup przyszłorocznych...

zobacz więcej

Jak podobają się panu rywale Polaków podczas Euro 2020?

Trafiliśmy na wymagających przeciwników, ale nie ma się co bać. To są mistrzostwa Europy i wiadomo było, że słabych drużyn tutaj nie wylosujemy.

Pierwszy mecz zagramy z zespołem z baraży, później Hiszpanie w Bilbao i Szwecja w Dublinie. To korzystny terminarz?

Na pierwszy rzut oka tak się wydaje. Niezwykle ważne będzie, aby wygrać premierowe spotkanie z Bośnią i Hercegowiną, Irlandią Północną, Słowacją czy Irlandią. To da nam dużo spokoju i luzu przed meczem z Hiszpanami.

Powinniśmy się bać drużyny z Półwyspu Iberyjskiego?

Strach to nie jest dobre słowo. Przy odpowiednio dobranej taktyce i łucie szczęścia stać nas to, aby im zagrozić. Najważniejsza będzie szczelna i grająca bezbłędnie defensywa. No i do tego kontratak. To może nam przynieść sukces. Zresztą Hiszpanie też nie są drużyną z kosmosu. W eliminacjach stracili punkty ze Szwedami czy Norwegami. Podczas mundialu w Rosji też długo męczyli się z Iranem czy Marokiem. Nie stoimy na straconej pozycji.

Ze Szwecją selekcjoner Jerzy Brzęczek będzie miał rachunki do wyrównania. Jeszcze jako piłkarz zawalił gola podczas meczu ze Szwedami w Chorzowie w eliminacjach Euro 2000.

To było 20 lat temu. Ale pamiętam te eliminacje. Faktycznie, Szwedzi nam wtedy nie leżeli. Ciężko było nam z nimi pograć w piłkę. Miejmy nadzieję, że obecne pokolenie piłkarzy, nie oglądało tego meczu. Zresztą, osobiście to bardzo zazdroszczę Grosickiemu czy Lewandowskiemu.

Czego? Jadą na świetny turniej. To ogromne wyróżnienie. Mi nie było dane brać udziału w mistrzostwach świata czy Europy. Będę trzymał kciuki za chłopaków i wierzę w to, że stać ich na wyjście z grupy. Powinniśmy tego od nich wymagać, bo aby załapać się do fazy pucharowej wystarczy przy dobrych wiatrach zająć trzecie miejsce.

źródło:
Zobacz więcej