RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Studenci łódzkiej filmówki nie chcą spotkania z Polańskim. Rektor podgrzał atmosferę

Roman Polański jest oskarżany o gwałty, także na nieletnich (fot. arch. PAP/Tytus Żmijewski)

O odwołanie zaplanowanego na sobotę spotkania z Romanem Polańskim w Szkole Filmowej w Łodzi apeluje do władz uczelni grupa studentów, pracowników i absolwentów. Pod internetową petycją w tej sprawie zebrano jak dotąd ponad 70 podpisów. Rektor filmówki prof. dr hab. Mariusz Grzegorzek ocenił, że takie zachowanie jest „niestosowne”.

Francuskie stowarzyszenie twórców filmowych wykluczy Polańskiego

Stowarzyszenie ARP, w którego skład wchodzi 200 francuskich producentów, scenarzystów i reżyserów filmowych na najbliższym walnym zebraniu podejmie...

zobacz więcej

W najbliższy piątek i sobotę Polański weźmie udział w 24. Forum Kina Europejskiego Cinergia w Łodzi. Podczas gali zamknięcia festiwalu odbierze statuetkę Złotego Glana, przyznawaną „niepokornym twórcom filmowym idącym pod prąd modom i trendom”.

Reżyser zaprezentuje również swój najnowszy film „Oficer i szpieg”, który przyniósł mu Wielką Nagrodę Jury i Nagrodę FIPRESCI na tegorocznym festiwalu w Wenecji. W sobotę Polański ma także odwiedzić Szkołę Filmową w Łodzi.

Jego wizycie w uczelni sprzeciwia się grupa studentów, pracowników i absolwentów. W internetowej petycji, skierowanej do władz Szkoły Filmowej w Łodzi i rektora prof. dr hab. Mariusza Grzegorzka, domagają się odwołania spotkania. Jak argumentują, Szkoła Filmowa „tak jak każda inna placówka edukacyjna powinna być miejscem, w którym potępia się przemocowe zachowania seksualne”.

„Pan Roman Polański jest oskarżany o przynajmniej pięć tego rodzaju zachowań. Najmłodsza z domniemanych ofiar miała dziesięć lat. Nie do nas należy osądzanie, czy te oskarżenia są prawdziwe, czy nie” – czytamy w apelu.

W ocenie autorów petycji „powaga tych oskarżeń oraz ich ilość sprawiają, że spotkanie z panem Polańskim na terenie Szkoły byłoby lekceważące wobec wszystkich osób, które doświadczyły przemocowych zachowań seksualnych”.

Monnier oskarża Polańskiego o gwałt sprzed 40 lat. „To była skrajna przemoc”

Francuska aktora i modelka Valentine Monnier oskarżyła reżysera Romana Polańskiego o to, że w 1975 r. została przez niego zgwałcona. – To była...

zobacz więcej

„Takie osoby są również wśród nas, są częścią społeczności naszej Szkoły” – zwrócili uwagę. Dodali, że uczelnia „ma wpisane w swój statut »kierowanie się uniwersalnymi zasadami etycznymi«”. „Domagamy się, by od tych zasad nie było wyjątków” – podkreślono.

Do sprawy odniósł się już prof. dr hab. Mariusz Grzegorzek, reżyser i rektor uczelni. Na profilu filmówki na Facebooku opublikowano jego oświadczenie.

„Próbuję zrozumieć wątpliwości związane z wizytą reżysera na Targowej, jednak nie do końca podzielam punkt widzenia wielu oburzonych. Roman Polański jest wielkim artystą sztuki filmowej, naszym najwybitniejszym absolwentem. Wielokrotnie dawał wyraz ogromnego szacunku wobec naszej uczelni” – napisał rektor.

„Przedstawione powyżej racje mogą prawdopodobnie nie stanowić dla wielu, skupionych na innym aspekcie problemu, wystarczających argumentów, dla mnie mają jednak ogromną moc oddziaływania. Te moralne, stawiane na przeciwważnej szali, budzą niepokój, ale też dezorientację. Ludzkie życie jest skomplikowanym, pulsującym zjawiskiem, które wymaga uważności i szacunku. My artyści powinniśmy to rozumieć szczególnie. Nie do nas należy wydawanie wyroków w sprawach tak niejednoznacznych i skomplikowanych jak zarzuty ciążące na Romanie Polańskim. Wyrażanie oburzenia i zatrzaskiwanie przed nim drzwi właśnie przez nas, społeczność jego Alma Mater – wydaje mi się być aktem skrajnie niestosownym” – przekonywał Grzegorzek.

Epatowanie ciemną energią

„W pewnym sensie przeraża mnie ta nagła aktywność i epatowanie podnieconą, ciemną energią w obliczu atomizacji, anemizacji i twórczego kryzysu, które przerabiamy na co dzień. Nie czuję, że mam jakiekolwiek prawo do moralnej oceny życia Romana Polańskiego. Na jakiej podstawie miałbym ją sobie wyrobić? Rozdygotanych doniesień medialnych, stanowiska amerykańskiego organu sprawiedliwości, własnych intuicji? Wzajemny szacunek i ograniczona wiara w racje kreowane przez media, w tym media społecznościowe, to dla mnie priorytet. Namawiam Was do tego samego, kto nie czuje się przekonany, może przecież nie przychodzić” – zaapelował.

Nowe zarzuty wobec Romana Polańskiego. Oskarżyła go kolejna kobieta

Kobieta, którą jej adwokat Gloria Allred przedstawiła jako „Robin”, oświadczyła we wtorek na konferencji prasowej w Los Angeles, że w 1973 roku,...

zobacz więcej

Roman Polański (ur. 1933 r.) jest absolwentem Szkoły Filmowej w Łodzi. W tej uczelni powstały jego pierwsze etiudy m.in. „Dwaj ludzie z szafą” i „Gdy spadają anioły”. Z pomocą przyjaciół poznanych podczas łódzkich studiów zrealizował swój debiutancki „Nóż w wodzie” (1962), który przyniósł mu m.in. Nagrodę Krytyków na festiwalu w Wenecji i nominację do Oscara w kategorii najlepszy film zagraniczny.

Kolejny, „Wstręt” (1965), Polański nakręcił w Paryżu, a produkcja ta zaowocowała Srebrnym Niedźwiedziem Berlinale. Potem była „Matnia” (1965) i Złoty Niedźwiedź w Berlinie. Po „Nieustraszonych łowcach wampirów” (1967) o Polańskiego upomniało się Hollywood, gdzie już rok później zrealizował „Dziecko Rosemary” (1968). Był to największy, obok mającego aż 11 nominacji do Oscara „Chinatown” (1974), komercyjny hit w jego karierze.

W 1977 r. reżyser został aresztowany w Stanach Zjednoczonych pod zarzutem uwiedzenia i zgwałcenia nieletniej Samanthy Geimer. Po rocznej batalii prawnej, nie czekając na ogłoszenie wyroku sądu, wyjechał do Paryża.

W 1981 roku na krótko wrócił do Polski, by wystawić w warszawskim Teatrze na Woli „Amadeusza” Petera Shaffera. W połowie lat 80. reżyser ostatecznie związał się z Francją, gdzie powstały także kolejne jego filmy „Piraci” (1986), „Frantic”(1988), „Gorzkie gody” (1992).

W 1994 r. przeniósł na ekrany sztukę Ariela Dorfmana „Śmierć i dziewczyna”, a pięć lat później – „Dziewiąte wrota” oparte na powieści Artura Pereza-Revertego. Jednym z najważniejszych dzieł w dorobku Polańskiego pozostaje „Pianista” (2002), który przyniósł mu Złotą Palmę na 55. MFF w Cannes, siedem Cezarów i Oscara za reżyserię.

W ostatnich latach Polański został oskarżony o gwałt m.in. przez niemiecką aktorkę Renate Langer. Według kobiety do przestępstwa doszło w lutym 1972 r., gdy była jeszcze niepełnoletnia. Również francuska aktorka Valentine Monnier oskarżyła Polańskiego, że zmusił ją do seksu. Jak powiedziała gazecie „Le Parisien”, miało to miejsce w 1975 r. w domu reżysera w Szwajcarii.

źródło:
Zobacz więcej