Polak pomógł wykryć czarną dziurę 70 razy większą od Słońca

Czarna dziura 70 razy większa od Słońca to... wielkie odkrycie. (fot. Shutterstock/Markus Gann)

W naszej galaktyce wykryto czarną dziurę o tak niestandardowej masie, że astronomowie wręcz zakładali się o to, czy taki obiekt może istnieć. Wciąż jest zagadką, jak taka czarna dziura powstała. Badania – z udziałem Polaka - ukazały się w „Nature”.

Sensacja na pustyni Nazca. Dzięki sztucznej inteligencji odkryto nowe rysunki

Dzięki najnowszej technologii japońscy badacze odkryli ponad 140 nowych rysunków naskalnych (geoglifów) na pustyni Nazca w południowo-zachodniej...

zobacz więcej

Czarna dziura to obiekt tak masywny, że z powodu grawitacji, nic – nawet światło – nie może go opuścić. W naszej galaktyce są miliony czarnych dziur, ale jak dotąd zaobserwowano ich tylko ok. 20. Teraz odkryto kolejną, wyjątkową czarną dziurę.

Obiekt ma bardzo nietypową jak na czarne dziury masę. Jest ok. 70 razy większy od Słońca. W dodatku powstał w nieoczekiwanym miejscu – w ramieniu spiralnym galaktyki. Co ciekawe, wykryto go niezwykłą metodą – dzięki obserwacji ruchu gwiazd teleskopami optycznymi.

Czarne dziury powstawać mogą, kiedy obiekt, np. gwiazda osiąga tak dużą masę i gęstość, że pod wpływem grawitacji „zapada się”. Powstaje osobliwość, w której załamują się znane nam prawa fizyki.

Dotąd znano czarne dziury o masie poniżej 50 mas Słońca. Oczekuje się też odkryć cięższych czarnych dziur: powyżej 130 mas Słońca. W obszarze pomiędzy istnieje natomiast... dziura w wiedzy o czarnych dziurach. Nie tylko nigdy takich obiektów nie zaobserwowano, ale też i nie umiano wyjaśnić, jak mogłyby powstać.

Wybierz polską nazwę planety i jej gwiazdy

Do końca października Międzynarodowa Unia Astronomiczna (IAU) czeka na głosy Polaków decydujące o nazwie dla planety BD+14 4559 i jej gwiazdy....

zobacz więcej

Dyskusja o tym, czy takie czarne dziury o „pośrednich” masach istnieją, czy nie, wywołała u astronomów wiele emocji. Współautor publikacji w „Nature” jest prof. Krzysztof Belczyński. Astrofizyk z Centrum Astronomicznego Mikołaja Kopernika PAN przyznał, że jakiś czas temu założył się z kolegami o kilka butelek dobrego wina, że takiej czarnej dziury nie uda się znaleźć.

Publikacja „Nature” jeszcze zakładu nie rozstrzyga. Ale wiadomo już, że czarne dziury o „niemożliwej” masie jednak istnieją. A w dodatku wiele wskazuje na to, że polski fizyk i tak będzie musiał swoim konkurentom kupić obiecane wino.

– Pojawiła się plotka, że taka obserwacja, o którą się zakładaliśmy, i tak niedługo będzie ogłoszona – zdradził prof. Belczyński.

– W tym zakładzie pewnie przegram trzy butelki wina. Ale dla dobra nauki – warto. Teraz będę miał przed sobą wyzwanie: muszę znaleźć sposób, w jaki powstają np. takie czarne dziury o masie 70 mas Słońca. Bo wiemy już, że w przyrodzie one powstają – podsumował astronom.

źródło:

Zobacz więcej