Mgła zatruwa pumy rtęcią

(fot. shutterstock/ Baranov E)Stężenia rtęci w organizmach miejscowych pum były trzy razy wyższe niż u drapieżników żyjących poza strefą mgły

Wysoki poziom rtęci w organizmach pum zamieszkujących górskie okolice Santa Cruz ma związek z mgłą – informuje „Nature”. Rtęć, naturalnie występujący pierwiastek, jest uwalniana do środowiska poprzez różnorodne naturalne procesy i działalność człowieka, w tym górnictwo i elektrownie węglowe.

Rtęć, ołów, substancje rakotwórcze. Co firmy odprowadzają do stołecznej kanalizacji?

118 przedsiębiorstw z lewobrzeżnej Warszawy, w tym huta, firmy branży motoryzacyjnej, lotniczej i paliwowej, odprowadza ścieki przemysłowe do...

zobacz więcej

Zanieczyszczenie rtęcią ma charakter globalny, a emisja z Chin może trafiać do USA i odwrotnie. Gdy rtęć atmosferyczna trafia do oceanów, bakterie beztlenowe przekształcają ją w głębokich wodach w najbardziej toksyczną formę rtęci – metylortęć.

Prądy wstępujące wynoszą na powierzchnię metylortęć, która jest uwalniana do atmosfery i przenoszona przez mgłę. W wysokich stężeniach metylortęć może powodować uszkodzenia neurologiczne, w tym utratę pamięci i zmniejszoną koordynację ruchową, a także może zmniejszać żywotność potomstwa.

Mgła stabilizuje metylortęć. Dryfuje w głąb lądu w mikrokroplach, zbierając się na roślinności i opada na ziemię, gdzie rozpoczyna się powolny proces bioakumulacji.

Jak wykazał zespół doktora Petera Weissa-Penziasa z University of California w Santa Cruz, napływająca znad morza mgła przynosi ze sobą rtęć, która osadza się na lądzie i trafia do łańcucha pokarmowego, którego ostatnim ogniwem w rejonie Santa Cruz są pumy.

Badanie jest pierwszym, które prześledziło atmosferyczne źródło supertoksycznej metylortęci w naziemnej sieci pokarmowej aż do najwyższego drapieżnika. Stężenia rtęci w organizmach miejscowych pum były trzy razy wyższe niż u drapieżników żyjących poza strefą mgły. Również poziomy rtęci w porostach i organizmach jeleni były znacznie wyższe wewnątrz pasa mgły niż poza nim.

W czeskich lasach grasuje puma. Lokalne władze apelują o ostrożność

W lasach w rejonie miasta Hradec Jindrzichuv w południowych Czechach pojawiła się amerykańska puma; drapieżnik najprawdopodobniej uciekł od...

zobacz więcej

– Porost nie ma korzeni, więc podwyższona ilość metylortęci w porostach musi pochodzić z atmosfery – powiedział Weiss-Penzias. – Rtęć staje się coraz bardziej skoncentrowana w organizmach znajdujących się wyżej w łańcuchu pokarmowym – wyjaśnił.

Chociaż poziomy rtęci we mgle nie stanowią zagrożenia dla zdrowia ludzi, ryzyko dla ssaków lądowych może być znaczące. W miarę posuwania się w górę łańcucha pokarmowego, od porostów poprzez jelenie po pumy, stężenie rtęci może wzrosnąć co najmniej 1 tys. razy.

Naukowcy zbadali próbki futer i wąsów 94 pum z regionów przybrzeżnych oraz 18 pum z innych okolic. Stężenia rtęci w próbkach z obszarów przybrzeżnych wynosiły średnio około 1,5 tys. części na miliard (ppb), w porównaniu do prawie 500 ppb w grupie z innych okolic. Co najmniej jedna badana puma miała poziom rtęci, który okazał się toksyczny dla gatunków takich jak norki i wydry. Dwa inne miały poziomy „subletalne”, które zmniejszają płodność i sukces reprodukcyjny.

Według naukowców poziomy rtęci wykryte u pum zbliżają się do progów toksyczności, które mogłyby zagrozić reprodukcji, a nawet przetrwaniu drapieżnika, który już zmaga się z utratą siedlisk i innymi zagrożeniami stwarzanymi przez ludzi.

Jak wskazał Weiss-Penzias, duże drapieżniki mają kluczowe znaczenie dla ekosystemu. Zmiana jednego elementu powoduje kaskadowe efekty. Przykładem może być usunięcie wilków z wielu stanów we wschodnich Stanach Zjednoczonych, co spowodowało, że więcej kojotów konkurowało z lisami, które w przeszłości utrzymywały pod kontrolą populację gryzoni. Z braku lisów rozpleniły się gryzonie, które pomagają w przenoszeniu boreliozy. Pumy także utrzymują jelenie i małe drapieżniki w ryzach, co może zmniejszyć zagrożenie boreliozą.

źródło:

Zobacz więcej