RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

Nowa lewica? „Bronicie morderców, bronicie ubeków, chcecie przywracać przywileje”

– My tarliśmy się bardzo na lewicy. Robert Biedroń, Adrian Zandberg, Czarzasty, Szejna, Trela i inni... i dzisiaj doszliśmy do takiego momentu, w którym mamy nową lewicę. Jesteśmy lewicą, która nie będzie krytykować PRL-u – i to mówię tu dziś odważnie i mądrze(…) Jesteśmy ludźmi, którzy chcą łączyć tą rzeczywistość, która była w PRL z rzeczywistością nową w Unii Europejskiej – stwierdził w programie „Strefa starcia” poseł SLD Andrzej Szejna. – Absolutnie nie jest to inna lewica – oponowała dziennikarka Dorota Kania.

Lewica wciąż o żeńskich końcówkach. „Może lepiej mówić posło”

Parlamentarzystki Lewicy spotkały się z marszałek Sejmu Elżbietą Witek. Chcą, by przy ich stałych miejscach w sali sejmowej zostały przytwierdzone...

zobacz więcej

Do rozmowy o nowej jakości Lewicy posła SLD skłonił cytat przytoczony przez prowadzącego program redaktora Adamczyka. W 2015 roku prezes i założyciel partii Wiosna Robert Biedroń – obecnie koalicjant SLD w ramach koalicji Lewica – mówiąc o Sojuszu Lewicy Demokratycznej stwierdził, że „to partia wielu »post-PZPRowców« i karierowiczów w fatalnym wydaniu. SLD stało się partią obciachu. Ta partia nie ma wiele do zaoferowania”.

Poseł Szejna zaznaczył, że nie dziwi go ten cytat, ze względu na burzliwą historię relacji między lewicowymi partiami, oraz podkreślił, że obecnie koalicja Lewica to nowa jakość, która jednak nie krytykuje PRL-u. – Szanujemy ludzi, którzy tam żyli, którzy rozwijali się, którzy robili tam doktoraty i habilitacje jak pan Kaczyński – stwierdził.

Z taka tezą nie zgodziła się dziennikarka, redaktor naczelna Telewizji Republika Dorota Kania, która przypomniała, że taki obraz Lewicy nie jest nowością. – Panie pośle, odwołujecie się do czasów PRL-u, bronicie morderców, bronicie ubeków, chcecie przywracać przywileje, Wojciecha Jaruzelskiego na przykład, człowieka który stoi za masakrą w kopalni „Wujek” Czesława Kiszczaka. Właśnie głosami ludzi lewicy nigdy te zabójstwa nie zostały rozliczone – stwierdziła Kania.

– Czy Panią nie martwi, że przez ustawę dezubekizacyjną tak zwaną, która jest niesprawiedliwa, sekretarki nie mają środków na życie? – spytał dziennikarkę poseł Szejna.

– Proszę Pana, to jest nie prawda. Zostały zabrane przywileje, nie emerytury. Przywileje ubeków – odparła redaktor Kania.

– Jakie przywileje proszę Pani? – dopytał poseł SLD.

– Przywileje ludzi, którzy wysługiwali się systemowi – odpowiedziała dziennikarka.

– Ten, kto przybijał pieczątkę i żył w PRL-u? – ciągnął zdziwiony poseł.

– Oczywiście, że to też były przywileje. Ponieważ była również sekretarka pracująca w szkole i proszę sobie porównać emeryturę(…) Ta sekretarka, która przybijała pieczątki w MSW zarabiała o niebo lepiej niż sekretarka, która pracowała w szkole i proszę sobie porównać te dwie osoby – skonstatowała.

Sejm wybrał trzech członków Trybunału Konstytucyjnego

Sejm wybrał w czwartek wieczorem Krystynę Pawłowicz, Stanisława Piotrowicza i Jakuba Stelinę na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

zobacz więcej

Co zrobił Stanisław Piotrowicz?

Poseł Szejna następnie skierował dyskusję na tor odległy od SLD, a bliższy PiS. Biorąc pod uwagę negatywny stosunek red. Kanii do PRL, postanowił z przekąsem spytać o jednego z nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. – Zadam pytanie Pani, która bardzo uczuciowo podchodzi do tematu. A co Pani sądzi o tym, że sędzią Trybunału Konstytucyjnego został pan Piotrowicz? Cieszy się Pani? – kontynuował poseł Szejna.

– Oczywiście, że tak. Pan Piotrowicz nie zrobił niczego złego. Co zrobił pan Piotrowicz? Był w PZPR? Więc Pan uważa, ze bycie w PZPR to jest obciążenie, tak? – odparła Kania.

– Nie uważam. Ja mówiłem właśnie, że bycie w PZPR nie jest obciążeniem, że ludzie żyli w tych czasach. Najpierw Pani mówi o jakiejś krwi na rękach, a teraz Piotrowicz nie jest dla Pani problemem? – dziwił się poseł SLD.

– A co zrobił złego pan Piotrowicz? – redaktor powtórzyła pytanie.

– Pan Piotrowicz chronił pedofili – stwierdził Szejna nawiązując do konferencji prasowej Stanisława Piotrowicza z 2001 roku, związanej ze sprawą proboszcza z Tylawy .

– No nie no, no niech Pan bzdur nie opowiada, bo to zasługuje na proces. Panie pośle, ja naprawdę radzę Panu, żeby Pan się zapoznał z tą sprawą i nie powtarzał tych kłamstw, które lewica cały czas powtarza. To jest nadające się na gigantyczny pozew. Panie pośle, Stanisław Piotrowicz pełnił wtedy funkcję rzecznika prokuratury, osoby która nie prowadziła tego postępowania. Rozróżnia Pan bycie rzecznikiem o bycie prokuratorem w danym momencie? – odparł z kolei wyraźnie oburzony poseł Jan Kanthak.

– Pan jest z niego dumy? Nie macie nikogo lepszego? – pytał Szejna.

– Rozróżnia pan bycie rzecznikiem od bycia prokuratorem? – spytał Kanthak.

– ale on podpisał się pod pewnymi dokumentami – ciągnął poseł SLD.

– Nie podpisał się, niech Pan nie kłamie. Był rzecznikiem, który relacjonował postępowanie prokuratorskie jako rzecznik prokuratury – powtórzył poseł Solidarnej Polski.

Kanthak zauważył również, że ta informacja dotycząca Stanisława Piotrowicza jest ciągle w obiegu medialnym. – Za każdym razem jak jestem w jakimś studiu telewizyjnym i pada nazwisko Piotrowicz, to słyszę to haniebne kłamstwo. To tylko pokazuje, że Stanisław Piotrowicz jest krystaliczną postacią, bo nic na niego nie znaleziono. Szukano, szukano i znaleziono jego wypowiedź jako rzecznika – stwierdził.

– Znaleziono jedną rzecz. Chciał przeprowadzić reformę sądownictwa i to jest właśnie ten zarzut – skonstatowała redaktor Kania.

źródło:
Zobacz więcej