Viki Gabor: Marzę, żeby wygrać. Fajnie byłoby, gdybyście mi w tym pomogli

– Rodzice organizowali minikaraoke. Pewnego dnia wzięłam mikrofon i powiedziałam, że w końcu zaśpiewam. Zaśpiewałam i od tego dnia nie mogę żyć bez muzyki. Miałam wtedy pięć albo sześć lat – opowiada Viki Gabor w rozmowie z TVP Info. Viki reprezentuje Polskę w konkursie Eurowizji Junior. Finał muzycznych zmagań młodych talentów już jutro, w niedzielę. W przypadku tego konkursu, widzowie mogą głosować na reprezentanta ich kraju. Transmisja od godz. 16 w TVP1.

Odliczanie przed startem Eurowizji Junior

– Przed młodymi artystami z 19 krajów konkurs marzeń. Być może to właśnie w Gliwicach rozbłyśnie talent następców Céline Dion czy ABBY – podkreśla...

zobacz więcej

Dwunastolatka z Polski jest zachwycona sceną finału w Arenie Gliwice. – Moim zdaniem jest magiczna. To wygląda naprawdę genialnie. Jestem pod wielkim wrażeniem – powiedziała w rozmowie z TVP Info. Viki entuzjastycznie mówi też o innych uczestnikach konkursu. – Wszyscy mają superpiosenki, mają szansę, żeby wygrać – mówi.

Dziewczynka podkreśla rolę rodziców w wyborze drogi. – Rodzice organizowali minikaraoke, żeby fajnie spędzać czas. Pewnego dnia wzięłam mikrofon i powiedziałam, że w końcu zaśpiewam piosenkę. Zaśpiewałam i od tego dnia nie moge żyć bez muzyki. Miałam pięć albo sześć lat – opowiada. Jak dodaje, podczas finału na widowni będzie cała rodzina.

Zdaniem Viki, rodzice muszą wspierać swoje pociechy w ich fascynacjach. – To jest najważniejsze, rodzice dodają otuchę do dalszej pracy – przyznała.

Reprezentantka Polski była też pytana o bardziej prozaiczne sprawy, np. strój. – Bardzo lubię garnitury – odparła. W jednym z nich ma wystąpić na cenie w Gliwicach w niedzielę.

Głosowanie internetowe dla widzów ruszyło 22 listopada na stronie junioreurovision.tv

źródło:
Zobacz więcej