Raport

#FabrykahejtuPO

Zima skokami się toczy. Kto wygra, kto zaskoczy?

W weekend inauguracja sezonu Pucharu Świata (fot. PAP/Grzegorz Momot)

Minęły aż 244 dni, odkąd śnieg po raz ostatni prószył się pod wdzięcznym ciężarem telemarku. Zanim jednak inauguracyjne skoki w Wiśle, sprawdzamy – z pomocą ekspertów – co czeka kibiców w nadchodzącym sezonie. A działo się będzie wiele...

Rusza Puchar Świata w skokach narciarskich. Rok temu w Wiśle triumfowali Polacy

Już w sobotę wydarzenie, na które czekają setki tysięcy polskich kibiców. Na skoczni w Wiśle rusza 41. sezon Pucharu Świata w skokach narciarskich....

zobacz więcej

Z kronikarskiego obowiązku odnotować warto, że trenerem reprezentantów Polski nie jest już Stefan Horngacher. Austriaka „podkupili” Niemcy, biało-czerwoną flagą podczas zawodów machał będzie teraz Czech Michal Doleżal.

Do małej roszady doszło w reprezentacji Japonii. Z Ryoyu Kobayashim, który przed kilkoma miesiącami cieszył się ze zdobycia Kryształowej Kuli, nie współpracuje już Fin Janne Vaatainen. Zastąpił go Austriak Richard Schallert, który do treningów młodego mistrza wprowadził nieco więcej rygoru i dyscypliny. Pierwsze efekty już są – czwarte miejsce w traktowanym nieco „piknikowo” Letnim Grand Prix to niewątpliwie dobry omen.

Zmagania na igielicie wygrał w tym roku Dawid Kubacki, mistrz świata, który - wiele na to wskazuje – wreszcie złapał pewność siebie, niezbędną do tego, by w pełni wykorzystywać drzemiący w nim potencjał. Zdaniem bukmacherów, 29-letni Polak to jeden z największych faworytów tegorocznych zmagań – tuż za Kobayashim, Stochem, Kraftem i Johanssonem.

Imprezą sezonu będą mistrzostwa świata w lotach, które rozegrane zostaną tuż po ostatnich zawodach Pucharu Świata. Do kalendarza wracają konkursy na mamucie w Kulm, jako gospodarz zadebiutuje natomiast Rumunia (K90).

Kamila Lićwinko biega po schodach po wiadukcie

Wbieganie po schodach na wiadukt znajdujący się nad drogą ekspresową S8 to jeden z najważniejszych obecnie elementów treningowych skaczącej wzwyż...

zobacz więcej

Są też, niestety, wiadomości mniej sympatyczne. Największym problemem skoczków w nadchodzącym sezonie mogą być... kontuzje. Zagadnienie opisał szerzej Michał Chmielewski z „Przeglądu Sportowego”, zwracając uwagę, że z powodu mniej lub bardziej poważnych urazów nie zobaczymy w akcji m.in. Andreasa Wellingera, Severina Freunda, Davida Siegela, Daniela-Andre Tande czy Andersa Fannemela. Zdaniem Łukasza Kruczka, cytowanego przez portal sport.pl, to prawdopodobnie dopiero początek plagi...

– W taką stronę to poszło, że zawodnicy nie są w stanie ustawać dalekich skoków, bo mają słabsze nogi. Mają je jednak szybsze, dlatego skaczą dalej. To błędne koło. Zaczęło brakować im bazy siłowej. Tylko jeśli ktoś ją zacznie robić, postawi się w sytuacji, że nie będzie w stanie rywalizować z najlepszymi, bo nie będzie miał odpowiedniej dynamiki – mówił były trener Polaków.

Na całe szczęście, podobnych problemów nie mają nasi skoczkowie. Poważniejszych kontuzji nie było w kadrze od lat, co zawdzięczamy nie tylko sprzyjającej fortunie, ale i dużej odpowiedzialności sztabu oraz samych zawodników. Oby i tej zimy nie wydarzyło się nic niepożądanego...

No właśnie. Tej zimy. Jak co roku – wiele pytań, wiele niewiadomych, duże grono faworytów i nadzieje związane z występami Stocha, Kubackiego, Żyły, Kota i reszty. Kto wygra? Kto zaskoczy? Czy objawi nam się nowy talent? Zapytaliśmy o to trzech dziennikarzy-pasjonatów, którzy od lat z bliska przyglądają się rywalizacji skoczków i – można to stwierdzić bez cienia przesady - wiedzą o niej wszystko...

Kto wygra Puchar Świata?

Iga Świątek i Magda Linette mogą zagrać na poważnym turnieju w Polsce

Iga Świątek i Magda Linette na poważnym turnieju w Polsce? To całkiem możliwy scenariusz. W listopadzie przyszłego roku w Zielonej Górze ma się...

zobacz więcej

Michał Chmielewski, "Przegląd Sportowy":
Kandydatów do podium jest w tym roku sporo. Świetnych skoczków, którzy mogą zdobyć Kryształową Kulę, nie brakuje, ale do podium cyklu potrzeba stabilności na przestrzeni czterech miesięcy. Stać na to Kobayashiego, Krafta, Johanssona, a u nas - sądzę, że najbardziej Kamila Stocha i Dawida Kubackiego. Powiem więc nietypowo: proszę sobie wybrać kogoś z tej piątki.

Mateusz Leleń, TVP Sport:
Ryoyu Kobayashi osiągnął poprzedniej zimy poziom niedostępny dla rywali. Naprawdę wielka forma zwykle nie ucieka szybko. Sądzę, że Japończyk przynajmniej na początku sezonu będzie bardzo mocny. Być może nawet - jako pierwszy skoczek od piętnastu lat - obroni Kryształową Kulę. Wysoko będzie też Stefan Kraft. Austriak ma 26 lat i 56 miejsc na podium w konkursach. Kto wie, czy kiedyś nie przegoni samego Janne Ahonena (108 razy w TOP 3). Liczę, że wysoko skończy też jeden z Polaków.

Adam Bucholz, SkiJumping.pl:
Przed obecnym sezonem trudno wytypować czołową trójkę faworytów Pucharu Świata. Z pewnością mocny będzie Ryoyu Kobayashi, który ma predyspozycje do obrony Kryształowej Kuli. Groźni będą także Stefan Kraft i Robert Johansson, być może odrodzi się Peter Prevc. Polacy mogą liczyć szczególnie na Dawida Kubackiego i Kamila Stocha.


***

Kto okaże się odkryciem sezonu?

Mateusz Leleń, TVP Sport:
Ciekawe kandydatury napływają z Austrii i Norwegii. W ekipie Andreasa Feldera mogą błysnąć Jan Hoerl i Philipp Aschenwald. Pierwszy zabłysnął szalonym treningowym lotem na 144. metr Bergisel, a drugi imponuje siłą odbicia. Moc na progu jest też atutem mistrza świata juniorów - Thomasa Aasena Markenga. Wśród zawodników Alexandra Stoeckla groźny będzie również Marius Lindvik.

Michał Chmielewski, "Przegląd Sportowy":
Może być nim Karl Geiger. Wprawdzie to już utytułowany zawodnik, trudno go do końca nazywać "odkryciem", jednak wydaje się, że nadchodzącej zimy będzie najsilniejszym punktem reprezentacji Niemiec.

Sportowa Polska żyje trawą. Narodowa debata o Narodowym

Sportowa Polska żyje trawą! Z końcem listopada kończy się umowa z dostarczycielem trawy na płytę boiska na Stadionie Narodowym w Warszawie. Czy...

zobacz więcej

Adam Bucholz, SkiJumping.pl:
Jest kilku zawodników, na których warto zwracać uwagę. U Norwegów coraz śmielej poczynia sobie Marius Lindvik. Austriacy mają w swoim zespole Jana Hoerla, który ostatnio postraszył lotem na 144 metr w Innsbrucku. Na młodzież chce stawiać także nowy trener Niemców, Stefan Horngacher, który liczy szczególnie na Moritza Baera i Martina Hamanna.


***

Kto zostanie mistrzem świata w lotach?

Adam Bucholz, SkiJumping.pl:
Z pewnością mocni drużynowo będą Norwegowie i Słoweńcy, którzy zawsze czuli się świetnie na obiektach do lotów. Mistrzostwa w Planicy odbędą się jednak dopiero na sam koniec zimy i obecnie można tylko wróżyć, kto będzie wtedy w najlepszej dyspozycji. W walce o najwyższe lokaty powinni liczyć się Ryoyu Kobayashi, Markus Eisenbichler, Robert Johansson, Stefan Kraft czy Peter Prevc. Z naszych największe szanse mają Kamil Stoch i Piotr Żyła, a pozytywnie zaskoczyć może Jakub Wolny.

Mateusz Leleń, TVP Sport:
Na cztery miesiące przed imprezą... możemy opierać się jedynie na statystykach, bo do czasu planickiego czempionatu zmieni się bardzo wiele. Na pewno bardzo mocni u siebie będą Słoweńcy. Domen Prevc zeszłej zimy imponował stabilnością na mamutach, zrywając z opinią nieobliczalnego. Timi Zajc to wielki talent. Kto jeszcze? Sądzę, że Kamil Stoch doskonale wie, że na Letalnicy może zdobyć ostatni brakujący skalp. Na żadnych lotach nie czuje się tak dobrze jak tam.

Wspaniały Lewandowski, reszta... średnia. Oceny Polaków po Słowenii

Droga jest ciężka, ale w sporcie nie ma łatwo. Jeżeli chce się coś dobrego zrobić, to trzeba się po prostu przygotować – powiedział tuż po...

zobacz więcej

Michał Chmielewski, "Przegląd Sportowy":
Proszę przypomnieć sobie, co potrafi na mamutach Piotr Żyła, jak opowiada o lataniu na nartach i jak się tym cieszy. A do tego dodać niemal oficjalną deklarację w jednym z wywiadów, że to dla niego niezwykle ważna impreza tej zimy. Sercem jestem za Polakiem, choć takich, którzy w Planicy czują się jak w domu, nie brakuje. Loty to też często zawody z dość nieprzewidywalnymi rozstrzygnięciami.


***

Polak z drugiego szeregu, na którego warto zwrócić uwagę...

Mateusz Leleń, TVP Sport:
Chciałbym, by po bardzo dobrym sezonie letnim (wygrana w cyklu LPK) taką postacią był Klemens Murańka. Ciężko pracował, by dać sobie w skokach jeszcze jedną szansę. Drugą taką postacią jest Aleksander Zniszczoł - polskie skoki potrzebują tych zawodników, a oni potrzebują sukcesów, by w nich pozostać.

Adam Bucholz, SkiJumping.pl:
Spore możliwością tkwią w Pawle Wąsku. W końcu w czasach "betonowego" Stefana Horngachera (stawiał niemal wyłącznie na własnych skoczków) nieprzypadkowo dostawał powołania na zawody Pucharu Świata. Po cichu liczę, że wreszcie obudzi się Klemens Murańka, który w młodym wieku kreowany był na następce Adama Małysza.

Michał Chmielewski, "Przegląd Sportowy":
Najważniejszym celem naszego zaplecza na zimę powinno być zbliżenie się wynikowo do poziomu kadry Michala Dolezala. W ostatnich latach regularnie mieliśmy problemy z brakiem "ławki rezerwowych". Po triumfie w Letnim Pucharze Kontynentalnym, większość uwagi spoczęła na Klemensie Murańce. Coraz lepiej radzi sobie też 20-letni Paweł Wąsek, który w minionym sezonie otrzymał już kilka szans startowych w Pucharze Świata.

***

W sobotę w Wiśle konkurs drużynowy, w niedzielę natomiast zmagania indywidualne. Transmisje obu tych wydarzeń przeprowadzi Telewizja Polska. Komentować będą Sebastian Szczęsny i Przemysław Babiarz.

źródło:
Zobacz więcej