Tusk złamał obietnicę złożoną Polakom w Brukseli

Wysyłam gratulacje, kiedy ktoś jest desygnowany na premiera – tłumaczył Tusk (fot. arch. PAP/Leszek Szymański)

Po wyborach parlamentarnych, wygranych przez Prawo i Sprawiedliwość opinia publiczna domagała się kurtuazyjnych gratulacji ze strony przewodniczącego Rady Europejskiej. Donald Tusk tłumaczył się wtedy, że czeka na wybranie premiera nowej kadencji i „jeśli pan Morawiecki zostanie premierem, (to wtedy on – przyp. red.) wyśle stosowne gratulacje”. Tak się do dzisiaj nie stało.

Donald Tusk wciąż milczy po przegranej KO. Nikomu też nie pogratulował

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk po zwycięstwie wyborczym Austriackiej Partii Ludowej gratulował Sebastianowi Kurzowi sukcesu. Do tej...

zobacz więcej

– Wysyłam gratulacje, kiedy ktoś jest desygnowany na premiera. Jeśli Mateusz Morawiecki zostanie ponownie szefem rządu, to wtedy wyślę odpowiednie gratulacje. Obecnie wybory wygrał Jarosław Kaczyński, a z reguły nie wysyłam gratulacji partyjnym liderom – oznajmił Tusk 16 października, po ogłoszeniu oficjalnych wyniki wyborów parlamentarnych.

Jednak po tym, jak premier Mateusz Morawiecki został desygnowany, utworzył nowy rząd i otrzymał od Sejmu wotum zaufania, Donald Tusk nie wywiązał się ze złożonej obietnicy.

Internauci wypominają Tuskowi, że w przypadku wygranej w innych państwach UE Tusk chętnie składał gratulacje szefom tamtejszych rządów.

Dwa tygodnie przed wyborami parlamentarnymi Tusk złożył gratulacje po zwycięstwie wyborczym Austriackiej Partii Ludowej Sebastianowi Kurzowi. Kurz otrzymał od Tuska na Twitterze gratulacje w języku angielskim i niemieckim. Polityk wysłał też dotychczasowemu liderowi austriackich chadeków oficjalne pismo gratulacyjne.

źródło:
Zobacz więcej