RAPORT

Tusk kontra Tusk

Między linami Auschwitz, czyli pięściami walcząc o życie

Tadeusz Pietrzykowski ze swoim trenerem Feliksem Stammem (fot. auschwitz.org)
Tadeusz Pietrzykowski ze swoim trenerem Feliksem Stammem (fot. auschwitz.org)

Uczeń legendarnego Feliksa Stamma, stoczył 70 walk jako więzień Auschwitz. Po wojnie był świadkiem w procesie Rudolfa Hoessa. Ważył 45 kg, gdy pokonywał przeciwników o wadze nawet 70 kg. To historia Tadeusza Pietrzykowskiego. Ale nie jest tego typu jedyną.

Powstanie „Mistrz” – film o legendarnym polskim pięściarzu z Auschwitz

Trwają prace filmem pod tytułem „Mistrz”. To opowieść o losach legendarnego pięściarza Tadeusza „Teddy'ego” Pietrzykowskiego, który zdobył tytuł...

zobacz więcej

Więźniowie walczyli w ringu na śmierć i życie. Esesmani uwielbiali ten rodzaj rozrywki. Dla walczących była to z kolei okazja, żeby zdobyć jedzenie i przetrwać. Po latach można powiedzieć: z Auschwitz na duży ekran. Nie ma w tym ani patosu, ani przesady, bo to jest opowieść godna największych dzieł Hollywood.

„Teddy” był przedwojennym wicemistrzem Polski i mistrzem Warszawy w wadze koguciej. Walczył w wojnie 1939 r. Wiosną 1940 r. podjął próbę przedostania się do formującej się we Francji polskiej armii. Po ujęciu na Węgrzech, 14 czerwca 1940 r. Pietrzykowskiego wysłano pierwszym transportem do KL Auschwitz.

W obozie został oznaczony numerem 77. Zmuszany przez Niemców, stoczył kilkadziesiąt walk bokserskich. Zdecydowaną większość z nich wygrał. W 1943 r. został przeniesiony do KL Neuengamme, gdzie również zmuszono go do boksowania. Później trafił do KL Bergen-Belsen. Tam doczekał wyzwolenia w kwietniu 1945 r.

Trwają właśnie prace nad filmem „Mistrz”. To opowieść o losach Pietrzykowskiego, z szczególnym uwzględnieniem czasu w Auschwitz. Boks stał się tam wówczas nową formą rozrywki funkcjonariuszy obozu, a zarazem źródłem hazardu dla niemieckich żołnierzy. Po każdej wygranej „Teddy'ego” wśród polskich więźniów rosła nadzieja, że ich oprawcy nie są niepokonani.

To pełnometrażowy debiut fabularny Macieja Barczewskiego, uhonorowanego w 2017 r. kilkudziesięcioma międzynarodowymi nagrodami za krótkometrażową fabułę na podstawie opowiadania Stephena Kinga „My Pretty Pony” (m.in. Los Angeles Movie Award, Los Angeles Independent Film Festival Award, Hollywood International Moving Pictures Film Award, London Independent Film Award).

Bez „Papy” Stamma nie byłoby polskiego boksu. #PolskaToWiecej

Sześćdziesiąt pięć lat temu, w maju 1953 r., w murach Hali Gwardii odbyły się pierwsze po wojnie mistrzostwa Europy w boksie. – „Papa” Stamm razem...

zobacz więcej

Za zdjęcia do filmu odpowiedzialny będzie laureat nagrody na Festiwalu Filmowym w Gdyni Witold Płóciennik („Ikar. Legenda Mietka Kosza”), a scenografię przygotuje laureatka nagrody Emmy Ewa Skoczkowska („Kamienie na szaniec”).

W roli tytułowej wystąpi Piotr Głowacki („Bogowie”), a partnerować mu będą m.in.: Marian Dziędziel („Dom zły”), Grzegorz Małecki („Kurier”), Rafał Zawierucha („Pewnego razu... w Hollywood”), Marcin Bosak („W ciemności”), Marcin Czarnik („Syn Szawła”) oraz Piotr Witkowski („Proceder”).

Film powstaje przy wsparciu Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Producentami obrazu są Krzysztof Szpetmański i Leszek Starzyński (Iron Films sp. z o.o.). Na ekrany polskich kin film trafi jesienią 2020 r. Za dystrybucję odpowiada Galapagos Films.

Tadeusz Pietrzykowski po wojnie pracował jako instruktor wychowania fizycznego, zmarł w 1991 r.; jego rywal z Auschwitz Lee Sanders przeżył go o rok. W 2004 r. w Radomiu zmarł inny bokser z Auschwitz, Antoni Czortek.

Pięć lat później odszedł jego rywal z Birkenau, mieszkający w Izraelu Salamo Arouch. W tym samym roku w Bydgoszczy zmarł Edward Rinke, który w wieku 27 lat został mistrzem KL Mauthausen. Żaden z nich nie zrobił po wojnie bokserskiej kariery.

Najdalej zaszedł Herszel „Harry” Haft. W 1949 r., w wieku zaledwie 24 lat, stanął do walki ze słynnym Rockym Marciano. Przegrał przez nokaut w trzeciej rundzie.

Tylko historia obozowych walk Salamo Aroucha stała się znana na świecie. W 1989 r. w filmie „Triumf ducha” w rolę żydowskiego boksera z Salonik wcielił się Willem Dafoe.

Historia światowego boksu z polskimi akcentami trwa do dziś, a informacja o filmowej biografii „Tedd'yego” zbiegła się z pierwszą rocznicą odejścia innego wielkiego człowieka pięściarstwa, trenera Andrzeja Gmitruka. Szkoleniowiec zmarł 20 listopada 2018 r. w swoim domu podczas pożaru.

Gmitruk był trenerem pięściarskiej kadry Polski, Norwegii, a także Legii Warszawa. Na ringach zawodowych pracował m. in. z Tomaszem Adamkiem, Mateuszem Masternakiem, Maciejem Sulęckim i Arturem Szpilką.

(fot. Piotr Woźniak)
(fot. Piotr Woźniak)

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej