Szeremietiew o sprawie Banasia: Odczuwam swoiste déjà vu, mnie też Kittel złamał karierę

Znam Mariana Banasia od lat – przyznaje Romuald Szeremietiew (fot. arch.PAP/Bartłomiej Zborowski)

18 lat temu Bertold Kittel złamał mi karierę, zrobił ze mnie aferzystę, człowieka uwikłanego w najgorsze postępki; obserwując „aferę” Mariana Banasia odczuwam swoiste déjà vu, wszystko dzieje się wedle scenariusza, jaki był w mojej historii – pisze Romuald Szeremietiew, były wiceszef MON, który w 2001 roku został na łamach „Rzeczpospolitej” oskarżony przez Kittela o udział w działaniach korupcyjnych w resorcie, a po latach oczyszczony z zarzutów. „Widzę w sprawie Banasia odbicie własnego doświadczenia”, „jest nawet ten sam atakujący »dziennikarz śledczy«” – pisze były polityk w artykule dla portalu zyciestolicy.com.pl.

Polski reżyser przypomina niewygodne fakty o reporterze TVN

W przeszłości niejednokrotnie podważano wiarygodność źródeł, jakie w dziennikarskiej pracy wykorzystywał Bertold Kittel. Z notatki sporządzonej w...

zobacz więcej

We wrześniu „Superwizjer” TVN podał, że Banaś, były minister finansów i szef Służby Celnej, zaniżył w oświadczeniach dochody z wynajmu kamienicy. Mowa była także o powiązaniach Banasia ze stręczycielami.

Według dziennikarzy programu Banaś wpisał do oświadczenia majątkowego m.in. kamienicę w Krakowie, gdzie mieścił się pensjonat oferujący pokoje na godziny i że wynajem kamienicy o powierzchni 400 m kw. i dwóch mniejszych miał przynosić rocznie 65,7 tys. zł dochodu.

Autorem oskarżającego materiału był Bertold Kittel – ten sam, który w 2001 r. oskarżył Romualda Szeremietiewa, ówczesnego sekretarza stanu w resorcie obrony, o udział w działaniach korupcyjnych. W 2008 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia uniewinnił Szermietiewa od zarzutów korupcji, a w 2016 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie nakazał prawomocnie autorom publikacji przeprosić Szeremietiewa.

„Wraz ze swoją koleżanką Anną Marszałek zrobił ze mnie aferzystę, człowieka uwikłanego w najgorsze postępki. Zapłaciłem za to utratą stanowiska i ostatecznie wypchnięciem na margines życia publicznego, gorzką cenę zapłacili moi bliscy, moja żona, piętnowana mężem aferzystą” – pisze teraz Szeremietiew, który niejednokrotnie przyznawał, że do dziś nie odzyskał dawnej pozycji.

Jak zaznacza, „odłożony w latach epilog wyglądał tak, że Kittel okazał się oszczercą”, a jego oczyszczono z podejrzeń.

Teraz – zdaniem Szeremietiewa – Kittel „rzucił się” na Mariana Banasia, podając na jego temat w przestrzeni publicznej „najzwyklejsze draństwa, przekraczające wszelkie normy” i nazywając szefa NIK „szefem grupy małopolskich stręczycieli i VAT-owskich wyłudzaczy, a po godzinach »czyścicielem kamienic«”.

Beata Szydło zapowiada kroki prawne ws. materiału „Superwizjera” TVN

W 2017 roku Beata Szydło, ówczesna premier, odwiedziła zniszczoną przez wichurę miejscowość Rytel na Pomorzu. Na jednym ze spotkań pojawili się...

zobacz więcej

Jak przyznaje były polityk, Mariana Banasia zna od ponad 40 lat. Przywołuje tu wspólną działalność w opozycji antykomunistycznej – za którą m.in. oboje siedzieli w więzieniu. Zaznacza jednak, że „nie powołuje się na kombatanctwo” i chce tylko zasygnalizować, że miał czas, by o Banasiu wyrobić własną opinię.

„Wiem, kim jest i wiem, że dziś dotykają go oszczerstwa. Banaś jest państwowcem o wielkich zasługach” – zaznacza. Jak dodaje, rzecz w tym, że „gdy się mocniej dmuchnie, to z wielkiej chmury zarzutów wyprodukowanych przez Kittela i jego wyznawców zostaje wielkie nic” i podaje kilka przykładów.

Nie zgadza się m.in. z zarzutami stawianymi Banasiowi za to, że na początku wieku otrzymał kamienicę w Krakowie od byłego AK-owca Henryka Stachowskiego. Jak wskazuje Szeremietiew, pisano o „rzekomym AK-owcu od Banasia”, a samemu Stachowskiemu „zaczęto odbierać zasługi”.

Były wiceminister podkreśla też, że wielokrotnie widział u Banasia zdjęcia z rodzinnych uroczystości, na których pojawiał się również Stachowski jako „normalny domownik, jeden z nich”.

„Superwizjer” TVN donosił, że w krakowskiej kamienicy Mariana Banasia prowadzony był hotel na godziny. Autorzy programu wskazywali przy tym na możliwe związki szefa NIK ze stręczycielami.

„Czy Banaś powinien był może sprawdzać kto należy do bliskich dzierżawiącego?” – pyta Szeremietiew. W jego ocenie materiał Bertolda Kittela miał wywołać u odbiorców wrażenie, że „pewnie Banaś był w jakimś układzie albo dostawał dodatkowe pieniądze pod stołem”. Podobnych zarzutów wobec byłego ministra finansów pojawiło się jednak więcej.

„I jeszcze jedno, ważne. Kiedy Kittel sprokurował i ogłosił swój materiał w TVN, a wraz z tym zaczęło się walenie w bębny propagandy, Banaś nie był właścicielem krakowskiej kamienicy” – zauważa były polityk w swoim artykule. „O tym w materiałach »śledczych« nie było słowa” – dodaje.

Dziennikarz „Polityki” ujawnił, co zostało przemilczane w reportażu TVN

W sieci pojawił się apel Janka Rojewskiego. Dziennikarz „Polityki” i autor tekstu m.in. o portalach Pikio.pl i Newsweb.pl skarży się, że jego temat...

zobacz więcej

Kilka tygodni temu media informowały o „kolejnej aferze” związanej z Marianem Banasiem podając, że w prowadzonym przez niego ministerstwie, pod jego okiem, pracownicy resortu byli zamieszani w karuzele VAT-owskie, a za ich działania odpowiedzialnością obarczono samego Banasia.

„Czy gdyby kolega pana Kittela z »Superwizjera« TVN zajmował się po godzinach handlem narkotykami, to czy pan Kittel byłby temu winny? Czy szef TVN jest winny temu, że pan Durczok zachowywał się, najdelikatniej mówiąc, nieodpowiednio w pracy i po pracy?” – pyta były wiceminister.

Jego zdaniem „trzeba wreszcie ustalić w czyim interesie niszczy się ludzi służących państwu polskiemu i jaką w tym rolę odgrywają tacy »dziennikarze« jak red. Kittel”.

„Tak, jestem tym atakiem na Mariana Banasie dotknięty. Po prostu przeszedłem przez podobną »ścieżkę zdrowia«, gdy na dętych zarzutach ci sami często ludzie, dziś tępiciele Banasia, mnie obwiniali o różne bezeceństwa przed opinią publiczną” – pisze Szeremietiew.

W jego ocenie to „prosta droga do tego, że jutro można będzie zniszczyć każdego służącego Polsce, tak jak kiedyś zniszczono mnie, a dziś usiłuje się zniszczyć Mariana Banasia”.

źródło:
Zobacz więcej