Premier: Nie zakładamy zwiększenia deficytu

Premier został też zapytany o złożony we wtorek w Sejmie projekt Lewicy (fot. PAP/Marcin Obara)

Nie zakładamy takich scenariuszy – tak premier Mateusz Morawiecki odpowiedział na pytanie, czy w związku z rezygnacją z likwidacji tzw. 30–krotności będzie większy deficyt budżetowy. Zapowiedział oszczędności, m.in. przez zmniejszanie biurokracji.

Posłowie KO udzieli poparcia rządowi. Teraz się tłumaczą

We wtorek Sejm udzielił wotum zaufania nowemu gabinetowi premiera Mateusza Morawieckiego. Wniosek poparło 237 posłów, w tym dwóch posłów Koalicji...

zobacz więcej

Mówił też, że rząd nie mógł się zgodzić na postulat Lewicy określenia maksymalnej emerytury.

Premier Mateusz Morawiecki był gościem Polsat News. Był pytany m.in. o skutki z wycofania przez PiS projektu zmiany ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, zakładającego zniesienie tzw. zasady 30-krotności ZUS. Zaznaczył, że nie musi to oznaczać zwiększenia deficytu.

– Będziemy się starali utrzymać zrównoważony budżet poprzez dodatkowe programy oszczędnościowe – zaznaczył Morawiecki. – Mniej biurokracji, mniej obciążeń, cięcie wydatków tam, gdzie można to zrobić bez szkody dla działania instytucji państwa – dodał.

Przypomniał, że elementem finansów publicznych jest też sektor samorządowy.

– Apeluje do samorządowców, żeby popatrzyli na przerosty zatrudnienia u siebie w urzędach, żeby popatrzyli na oszczędności, które wiążą się z cyfryzacją, z automatyzacją, będziemy dokonywać takiego przeglądu w skali całego państwa, by utrzymać budżet na poziomie zrównoważonym – mówił szef rządu.

Bortniczuk o wycofaniu projektu likwidacji 30-krotności ZUS: to nie powód do triumfalizmu

– Decyzja o wycofaniu projektu ustawy znoszącej 30-krotność składek ZUS jest dobrym ruchem dla polskiej gospodarki zarówno w perspektywie...

zobacz więcej

Czy w takim razie większego deficytu nie będzie? – Nie zakładamy takich scenariuszy – odpowiedział.

Premier został też zapytany o złożony w Sejmie projekt Lewicy, który zakłada m.in. zniesienie limitu 30–krotności przy jednoczesnym podwyższeniu emerytury minimalnej do 1,6 tys. zł i wprowadzeniu emerytury maksymalnej (w pierwszym roku obowiązywania miałaby wynosić 15,6 tys. zł).

Morawiecki skrytykował zaproponowane przez Lewicę rozwiązania.

– Usłyszałem o tym, że ta maksymalna emerytura gwarantowana miałaby wynosić kilkanaście tysięcy złotych; to ja dziękuję za taką wrażliwość społeczną, która powoduje, że mielibyśmy głosować za maksymalnymi emeryturami na tym poziomie – powiedział szef rządu.

Wyraził pogląd, że Lewica celowo tak „obwarowała” swoje hipotetyczne poparcie dla projektu ws. likwidacji 30–krotności, żeby PiS nie mógł się zgodzić na jej warunki.

– Emerytury na poziomie kilkunastu tysięcy złotych jako te maksymalne wydawały nam się zdecydowanie za wysokie – powtórzył.

źródło:

Zobacz więcej