RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Bestia ze wschodu”? Śnieg na święta? Znamy prognozę na nadchodzącą zimę

Chłodu i śniegu możemy się spodziewać w styczniu i lutym (fot. PAP/EPA/CHRISTIAN BRUNA)

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej opracował prognozę sezonową na nadchodzącą zimę. IMGW prognozuje, że w Polsce nie będzie się różnić pogodowo od zim z ostatnich lat. Tym samym Instytut zaprzecza doniesieniom medialnym o czekającej nas, zarówno w Polsce, jak i w Europie, wyjątkowo srogiej zimie.

Ale zima! Śnieg zasypał południe. Czytelnicy podzielili się zdjęciami [GALERIA]

Prognoza pogody na najbliższe dni pokazuje, że niemal codziennie na południu kraju może sypać śnieg. Najwięcej białego puchu mogą spodziewać się...

zobacz więcej

Co roku jesienią pojawiają się prognozy zapowiadające nadejście zimowej „bestii ze wschodu” (siarczystych, syberyjskich mrozów). Takie prognozy w 2019 r. przygotowali naukowcy z Uniwersytetu Columbia w USA, którzy twierdzą, że Europę czekają wyjątkowo mroźne miesiące. Zdaniem polskich synoptyków, te przewidywania się nie sprawdzą.

– Według naszych autorskich prognoz sezonowych nie będzie „bestii ze wschodu”, zima będzie łagodniejsza, choć będzie okres troszeczkę bardziej chłodny i nawet troszeczkę bardziej śnieżny – uspokajał Grzegorz Walijewski z IMGW.

– Zima na przełomie 2019 i 2020 r. będzie normalna, z cieplejszym grudniem, troszkę chłodniejszym styczniem i częściowo lutym. Marzec w normie. Będziemy mogli zaobserwować zarówno opady śniegu, jak i zaleganie pokrywy śnieżnej. To na pewno dobra informacja dla narciarzy – dodał Walijewski.

Meteorolog sprecyzował, że „najzimniej ma być na północnym-wschodzie kraju oraz w górach, a najcieplej, na Pomorzu”. Według IMGW raczej nie ma natomiast w tym roku co liczyć na śnieżne święta Bożego Narodzenia.

– To przez cykliczne wahania temperatury w naszej części Europy – tłumaczył przedstawiciel Instytutu.

– Prognozy na grudzień nie są zbyt optymistyczne. Raczej śniegu nie będzie, może miejscami na południu kraju. Trzeba powiedzieć, że ostatnie zimy są cieplejsze. Brakuje tego śniegu. Obserwujemy ten trend od kilku lat. Właściwie od 2015 r. Z czego to się bierze? Zmienia się cyrkulacja powietrza, jak się okazuje, jest pewna zmienność klimatu, która powoduje, że cały czas jesteśmy w dłuższym, cieplejszym okresie – mówił.

Synoptycy prognozują, że w styczniu i lutym średnia temperatura dobowa może spadać do około -10 stopni. Wtedy też należy spodziewać się opadów śniegu.

Roztopy prawdopodobnie nadejdą na przełomie lutego i marca. Wówczas można się spodziewać przybrania wód na polskich rzekach.

źródło:
Zobacz więcej