Bortniczuk o wycofaniu projektu likwidacji 30-krotności ZUS: to nie powód do triumfalizmu

Kamil Bortniczuk z Porozumienia (fot. PAP/Marcin Obara)

– Decyzja o wycofaniu projektu ustawy znoszącej 30-krotność składek ZUS jest dobrym ruchem dla polskiej gospodarki zarówno w perspektywie krótkoterminowej, jak i wieloletniej – ocenił Kamil Bortniczuk z Porozumienia. – Nawet jeśli budżet miałby 7 mld deficytu, to i tak byłby to najniższy deficyt w historii III RP – dodał. Wiceszef MSWiA zaznaczył z kolei, że wycofanie projektu nie oznacza odstąpienia od tego pomysłu. Postanowiliśmy nad nim jeszcze popracować – powiedział Wirtualnej Polsce Paweł Szefernaker.

PiS wycofało z Sejmu projekt ustawy ws. zniesienia limitu 30-krotności składki na ZUS

Prawo i Sprawiedliwość wycofało z Sejmu projekt ustawy w sprawie zniesienia 30-krotności składki na ZUS. Projekt ustawy likwidujący od 2020 r....

zobacz więcej

PiS wycofał projekt ustawy, znoszący limit 30-krotności składki na ZUS. Dobrze ocenił to w radiowej Trójce Kamil Bortniczuk z Porozumienia. – Jesteśmy zadowoleni, ale nie jest to żaden powód do triumfalizmu – powiedział.

Gość „Salonu Politycznego Trójki” odniósł się do komentarzy, że to rozbijanie prawicy i niepotrzebna obrona około 300 tysięcy osób, które ten projekt by dotknął. – Muszę zaprotestować, bo niektórzy stosowali narrację, że chodzi tylko o ok. 300 tysięcy osób, które zarabiają powyżej 12 tysięcy zł brutto miesięcznie i są beneficjentami tej 30-krotności. Ta narracja jest nieprawdziwa – oświadczył.

– Jeżeli znieślibyśmy 30-krotność, to w ślad za tymi stawkami o nieograniczonej wysokości, które wpływałyby do ZUS-u za kilkanaście lat, ZUS musiałby wypłacać również nieograniczone w swojej wysokości emerytury. To było zagrożenie dla całego systemu – wyjaśniał polityk.

Kamil Bortniczuk podkreślił, że wyborcy cenią jedność prawicy, co przekładała się na wyniki wyborów, „które od lat wygrywamy”.

Pytany, co dalej z budżetem, do którego nie wpłynie 7 miliardów złotych ze zniesienia limitu 30-krotności składki ZUS przyznał, że budżetu najpewniej nie uda się zbilansować. – Ale przecież to nie będzie żadna tragedia. Nawet jeśli nic w zamian byśmy nie zaproponowali w kontekście tych 7 miliardów i budżet miałby 7 miliardów deficytu, to i tak byłby to najniższy deficyt w ujęciu nominalnym i procentowym w historii III RP – ocenił. – Co przy skali naszych działań i programów rozwojowych, prospołecznych jest i tak ogromnym sukcesem – stwierdził.

Kidawa-Błońska o Lewicy: Jeśli tak zagłosują, to są nic niewarci

Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska powiedziała, że jeżeli Lewica zagłosuje za projektem PiS ws. 30-krotności ZUS, „to znaczy, że są nic...

zobacz więcej

W sprawie projektu głos zabrał wiceszef MSWiA Paweł Szefernaker. – Wycofanie projektu dotyczącego zniesienia limitu 30-krotności przy składkach ZUS nie oznacza, że od niego odstąpiliśmy. Postanowiliśmy nad nim jeszcze popracować – zaznaczył. Dodał, że rozmowy w tej sprawie będą prowadzone m.in. ze związkami.

Mówiąc o tym w programie „Tłit” Wirtualnej Polski, dodał, że rząd będzie dążyć do tego, żeby budżet był zrównoważony.

Zapytany o powody wycofania projektu zwrócił m.in. uwagę na stanowisko NSZZ „Solidarność” w tej sprawie. W poniedziałek przewodniczący „Solidarności” Piotr Duda zaapelował do posłów należących do związku, by przeciwstawili się nowelizacji ustawy znoszącej limit 30-krotności.

Szefernaker zaznaczył, że rząd bardzo poważnie podchodzi do stanowiska największego związku zawodowego. – I dlatego postanowiliśmy, żeby jeszcze tę sprawę konsultować – dodał.

Na uwagę, że decyzja została podjęta w ostatniej chwili oraz, że zdaniem niektórych komentatorów mogła zostać podjęta pod presją stanowiska Lewicy, odpowiedział, że do końca nie było wiadomo, jak zachowa się Lewica podczas głosowania. – Wiadomo było, że posłowie Porozumienia Jarosława Gowina, którzy weszli z list PiS do Sejmu mają wiele wątpliwości. Wiadomo było, że „Solidarność” ma wątpliwości, że przedsiębiorcy mieli wątpliwości. W związku z tym postanowiliśmy nad tym projektem jeszcze pracować i konsultować go – powtórzył Szefernaker.

źródło:
Zobacz więcej