Od dziecka żył „z głową w chmurach”. Motolotniowy mistrz świata zginął w wypadku

„Nad sobą cumulusy, pod sobą 2000 metrów i poczucie niesamowitej, całkowitej wolności” – pisał Dernbach o lataniu (fot. arch.PAP/Zdzisław Lenkiewicz)

W wypadku lotniczym w Chrcynnie koło Warszawy zginął wybitny motolotniarz, siedemnastokrotny mistrz Polski i dwukrotny mistrz świata, Alojzy Dernbach. W ostatnich latach prowadził ośrodek szkolenia lotniczego. Uczył latania na motolotniach, samolotach ultralekkich i wiatrakowcach.

O śmierci Dernbacha poinformował na swojej stronie na Facebooku Aeroklub Polski.



Alojzy Dernbach od najmłodszych lat marzył o lataniu. „Jako dziesięcioletni chłopak przeczytałem »Szkołę Orląt« Janusza Meissnera i od tej pory żyłem z głową w chmurach, budując modele i czytając wszystko, co o lotnictwie znalazłem” – pisał o sobie Dernbach.

Do Szkoły Orląt – Wyższej Szkoły Lotniczej w Dęblinie – nie przyjęto go z powodu drobnej wady wzroku.

Wypadek lotniczy pod Warszawą. Na miejscu są służby

Na terenie lotniska w Chrcynnie (woj. mazowieckie) koło Nowego Dworu Mazowieckiego spadł wiatrakowiec. – Dwie osoby nie żyją – przekazał portalowi...

zobacz więcej

„Nie chcąc rezygnować z lotnictwa, zostałem studentem wydziału MEiL (Mechanicznym Energetyki i Lotnictwa – red.) Politechniki Warszawskiej. Od razu w październiku zapisałem się do Akademickiego Klubu Lotniarskiego i w lutym 1980 r. wykonałem swój pierwszy w życiu lot na lotni. Wciągnęło mnie to całkowicie. Od tej pory każdą wolną chwilę spędzałem na budowaniu lotni a każdy wyjazd – na lataniu. Jeżów Sudecki, Bezmiechowa, Żar, Nosal, Skrzyczne – lataliśmy ze wszystkich gór, jakie były dostępne. Pojawiły się też sukcesy sportowe: 1982 r. – tytuł Mistrza Polski, 1989 r. – rekord Polski w przelocie (102 km). Jako reprezentant kraju miałem możliwość latać w wielu krajach Europy i w USA” – wspominał.

Już na początku lat 80. pojawiły się w Polsce pierwsze motolotnie. Dla warszawskich studentów, a później inżynierów – mieszkających z dala od gór, a dysponujących umiejętnościami i zapleczem – wykonywanie własnych konstrukcji równało się szansie na częstsze latanie.

Dernbach zaczął latać w zawodach. W 1992 r. po raz pierwszy zdobył tytuł Motolotniowego Mistrza Polski. Od tamtej pory 17 razy stawałem na najwyższym podium w kraju.

W 1999 r. zdobył indywidualnie pierwszy medal – srebrny – w Mikrolotowych Mistrzostwach Świata. Był to pierwszy medal polskiego motolotniarza w zawodach tej rangi. Dwa lata później powtórzył ten sukces, a w 2005 r. został mistrzem świata.

W 2007 r. kolejny medal – brązowy i w 2009 r.znów złoto.

Wszystkich marzeń nie zdążył spełnić:

„Być może spróbuję swoich sił w zawodach właśnie na wiatrakowcu. Marzę jednak o tym, aby znaleźć czas na powrót do »kolebki«, czyli lotni. Każdy rodzaj latania daje frajdę, ale nic nie zastąpi tego, co czujesz, wisząc w uprzęży pod lotnią. Nad sobą masz cumulusy, pod sobą 2000 metrów, w uszach lekki szum powietrza i poczucie niesamowitej, całkowitej wolności”…

Alojzy Dernbach miał 59 lat. Zginął na lotnisku w Chrcynnie, z którego korzystał prowadzony przez niego ośrodek.

źródło:
Zobacz więcej