RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Rozchwytywana w Hollywood aktorka ma polskie korzenie

Po zagraniu głównej roli w „Alicji w Krainie Czarów” stała się jedną z najlepiej zarabiających gwiazd (fot. arch.PAP/ITAR-TASS / Buena Vista Sony Pictures Releasing CIS)

Niegdyś marzyła o karierze baletnicy, a obecnie jest jedną z najbardziej rozchwytywanych aktorek w Hollywood. Mia Wasikowska – australijska gwiazda o polskich korzeniach – przyznaje, że aktorstwo ma swoje ciemne strony, często prowadząc do samotności.

Tarantino: Rok temu się ożeniłem. Wcześniej byłem „żonaty” z Richardsonem

Trzykrotnie nagrodzony Oscarem autor zdjęć Robert Richardson i dwukrotny laureat Oscara, reżyser Quentin Tarantino odebrali nagrodę Camerimage dla...

zobacz więcej

Mia Wasikowska uznawana jest za jedną z najzdolniejszych aktorek młodego pokolenia. Obdarzona eteryczną urodą i słynąca z powściągliwej, zniuansowanej gry aktorskiej gwiazda wychowała się w Australii. Ma jednak polskie korzenie – jej matka, Marzena Wasikowska, pochodzi z Polski. Rodzice z zawodu są fotografami. Jako nastolatka Mia trenowała balet, marząc o karierze primabaleriny.

W rozmowach z prasą często podkreśla, że była wówczas pod ogromną presją, usiłując za wszelką cenę osiągnąć perfekcję. Dość wspomnieć, że jej treningi trwały niekiedy 35 godzin tygodniowo. Zrezygnowała w wieku 14 lat.

– Byłam zdesperowana, aby zostać baletnicą. Kiedy stało się oczywiste, że to się nie wydarzy, bo nie mam odpowiedniego ciała, proporcji, byłam zdruzgotana. Moje nastawienie było coraz bardziej negatywne – w takiej sytuacji można stracić poczucie własnej wartości – zdradziła w jednym z wywiadów.

Francuskie stowarzyszenie twórców filmowych wykluczy Polańskiego

Stowarzyszenie ARP, w którego skład wchodzi 200 francuskich producentów, scenarzystów i reżyserów filmowych na najbliższym walnym zebraniu podejmie...

zobacz więcej

W 2010 roku Wasikowska trafiła na listę najlepiej zarabiających gwiazd filmowych na świecie po tym, jak zagrała główną rolę w „Alicji w Krainie Czarów” w reżyserii Tima Burtona oraz pojawiła się na ekranie u boku Annette Bening i Julianne Moore w komedii „Wszystko w porządku”. Później mogliśmy ją oglądać w filmie kostiumowym „Jane Eyre”, w którym wystąpiła razem z Michaelem Fassbenderem. Ostatnio zagrała główną rolę w produkcji „Judy i Punch” – feministycznej interpretacji kultowego przedstawienia lalkowego.

– Chcieliśmy, aby film wywołał w widzach konflikt. Aby nie byli do końca pewni, czy się śmiać, czy płakać – zdradza Wasikowska w rozmowie z „The Guardian”.

Aktorka, która w październiku skończyła 30 lat, w udzielonym niedawno wywiadzie przekonuje, że ta przełomowa dla większości osób data nie była dla niej źródłem stresu czy powodem do czynienia życiowych podsumowań. Te zaczęła bowiem robić już wcześniej.

– To być może nieco dziwne, ale czuję się lepiej mając 30 lat, niż wówczas, gdy zbliżałam się do trzydziestki. Najtrudniejszym momentem był dla mnie wiek 28 lat. Mierzę swoje cele i osiągnięcia na podstawie wieku – prawdę mówiąc, zazdroszczę ludziom, którzy tego nie robią – wyznaje gwiazda.

„Jak słodko”. Richard Gere odebrał Złotą Żabę

Całe życie poświęciłem filmowi i to pozwoliło mi odkrywać, kim naprawdę jestem – powiedział Richard Gere w sobotę w Toruniu. Aktor odebrał nagrodę...

zobacz więcej

Wasikowska, która młodzieńcze lata spędziła najpierw na katorżniczych baletowych treningach, a następnie na planach zdjęciowych, zdradza, co jest dla niej kluczem do zachowania życiowej równowagi.

– Wiedząc, że masz wybór, nigdy nie czujesz się zobowiązany wobec żadnej osoby, miejsca lub rzeczy. A masz wybór, jeśli wiesz kim jesteś i czego chcesz. Bardzo ciężko jest pozwolić sobie na przerwę lub rezygnację z pracy, jeśli nieustannie słyszysz, jaką jesteś szczęściarą, jaką masz wspaniałą pracę i ciekawe życie. Jeśli pozwolisz sobie zwolnić, czujesz się okropnie, masz poczucie winy. A jednak czasem trzeba to zrobić – zaznacza.

I dodaje, że choć aktorstwo jest dla niej wspaniałą przygodą i cennym doświadczeniem, ma ono także swoje ciemne strony.

– Wykonuję ten zawód od 10 lat, jeżdżąc po całym świecie. To trochę banał, ale po pewnym czasie aktorstwo pozostawia w tobie uczucie pustki. Jest to naprawdę niesamowita praca, jednak to, jak wygląda ona z zewnątrz, różni się od prawdy. Bardzo często prowadzi do samotności. Dlatego tak ważni są przyjaciele, ludzie, którzy pozwalają ci zachować wewnętrzną spójność – konstatuje Wasikowska.

źródło:
Zobacz więcej