„Dziwi mnie opryskliwy ton Trzaskowskiego”

Zamknięta trybuna stadionu RKS Marymont (fot. UD Żoliborz)

– Nie może być tak, że przychodzi dziennikarz biznesmen, wykłada pieniądze na stół i miasto wchodzi z nim w układ – przekonywał w rozmowie z „Rzeczpospolitą” prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, komentując propozycję Krzysztofa Stanowskiego ws. remontu stadionu Marymontu. – Dziwi mnie opryskliwy ton prezydenta – odpowiedział dziennikarz i działacz sportowy.

Stanowski mówi Trzaskowskiemu „sprawdzam” i przedstawia ofertę na remont stadionu

„Z wielkim żalem obserwujemy to, co na przestrzeni dekad wydarzyło się z dawnym stadionem Marymontu Warszawa” – zaczyna swój list do prezydenta...

zobacz więcej

Stanowski jest właścicielem klubu KTS Weszło, grającego w niższych ligach. Drużyna rozgrywała swoje mecze na stadionie Marymontu przy ul. Potockiej 1, ale obiekt został zamknięty jako zagrażający bezpieczeństwu.

„Z wielkim żalem obserwujemy to, co na przestrzeni dekad wydarzyło się z dawnym stadionem Marymontu Warszawa” – napisał dziennikarz w liście do prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego i stołecznych radnych. W piśmie przedstawił swoją ofertę na remont stadionu, który miasto wyceniło na 6 mln zł, ale stwierdziło, że nie ma na to pieniędzy. Stanowski zapewnił, że jest w stanie pozyskać niezbędne środki.

„Tak pięknie położonemu stadionowi z łatwością można dać drugie życie, o ile zostanie on na powrót doprowadzony do stanu używalności” – zaznaczył Stanowski. Jak zauważył, „dla miasta ten stadion jest problemem”, który on chce rozwiązać „zarówno w kwestii finansowej, jak i bieżącego zarządzania”.

„Nie interesują nas osiedla, nie interesują nas biurowce, interesuje nas sport” – zwrócił się do Trzaskowskiego i radnych. Zadeklarował, że czeka na zaproszenie do rozmów i wskazanie „wszystkich możliwych trybów” zmierzających do rozwiązania sprawy.

Reakcja Trzaskowskiego nie była przychylna. – Nie może być tak, że przychodzi dziennikarz biznesmen, wykłada pieniądze na stół i miasto wchodzi z nim w układ. Są odpowiednie procedury, przepisy, przetargi i zgodnie z nimi możemy rozmawiać – powiedział „Rz” prezydent Warszawy.

– Będziemy wspierać tę inwestycję, a ten ośrodek będzie wymagał znacznie większych nakładów niże proponowane 6 mln zł. Jeśli będzie decyzja o remoncie w ramach partnerstwa prywatno-publicznego, to każdy będzie mógł przystąpić do takiej procedury. Niech wygra najlepsza oferta – dodał.

„Dziwi mnie opryskliwy ton prezydenta Trzaskowskiego. O nic więcej w piśmie nie prosiłem, jak właśnie o działanie zgodnie z procedurami, byle ten obiekt nie niszczał w nieskończoność. Nie chcę układu, tylko zaproszenia wszystkich zainteresowanych do stołu i działania wedle prawa” – napisał Stanowski na Twitterze.

źródło:
Zobacz więcej