Konstytucja do zmiany. Władze Chile przystały na postulat protestujących

Protesty w Chile trwają od kilku tygodni (fot. PAP/EPA/Alberto Valdes)

Chilijscy politycy osiągnęli porozumienie dotyczące jednego z ważniejszych postulatów uczestników masowych protestów – zmian w konstytucji. Obecna konstytucja została przyjęta w referendum ogólnokrajowym w 1980 roku za czasów rządu generała Augusto Pinocheta.

Masowe protesty w Chile. Władze proszą o pomoc ONZ

Chile wystąpiło do ONZ o przysłanie obserwatorów, którzy oceniliby sytuację w dziedzinie przestrzegania praw człowieka w związku z próbami...

zobacz więcej

Po trwającej wiele godzin dyskusji w chilijskim parlamencie, w której wzięli udział liderzy wszystkich ugrupowań politycznych z wyjątkiem Partii Komunistycznej, ustalono datę referendum. Odbędzie się ono w kwietniu 2020 roku.

W referendum Chilijczycy będą musieli odpowiedzieć na dwa pytania: czy chcą nowej konstytucji i jaki organ powinien być odpowiedzialny za jej zredagowanie.

Przywódcy polityczni, którzy podpisali porozumienie, uznali je za „historyczne” ze względu na fakt, że nigdy w Chile nie sporządzono konstytucji z udziałem obywateli.

Nadal trudno jest przewidzieć, kiedy zakończą się protesty w Chile. Wiele osób publicznych pozytywnie odniosło się do decyzji o zmianie konstytucji, uznając porozumienie za „historyczne” i zaapelowało o „pokój społeczny”. Demonstranci domagają się między innymi zakończenia „systemu nadużyć” i większej sprawiedliwości społecznej.

W zeszłym tygodniu prezydent Miguel Juan Sebastian Pinera podpisał projekt ustawy podnoszącej o równowartość 66 dolarów płacę minimalną do ekwiwalentu 475 dolarów To jeden z zapowiadanych przez prezydenta kroków, które mają uspokoić społeczne wrzenie w kraju. Jak podkreślił, zapowiedziana podwyżka będzie „bardzo drogo kosztowała skarb państwa”. W pierwszym roku pochłonie równowartość około 258 mln dolarów.

Program, który został przedstawiony przez prezydenta w momencie, gdy okazało się, że interwencje wojska na protesty są mało skuteczne, zawiera także obietnice podwyżki emerytur, obniżenia uposażeń członków parlamentu, poprawy katastrofalnej sytuacji w publicznej służbie zdrowia oraz ustabilizowania cen podstawowych świadczeń i usług, m.in. elektryczności oraz biletów metra; właśnie od zapowiedzi podwyżki cen biletów metra i niektórych podstawowych usług zaczęły się protesty w kraju.

źródło:
Zobacz więcej