Rachoń: Kwaśniewski zarobił milion euro w firmie, która jest w centrum skandalu w USA

– Milion euro (ponad 4 miliony złotych) zarobił prezydent Aleksander Kwaśniewski w firmie, która jest w centrum największego skandalu politycznego w USA. Jego nazwisko przywoływane jest w Kongresie w czasie przesłuchań o odwołanie Donalda Trumpa – przypomniał w programie „#Jedziemy” w TVP Info Michał Rachoń. Sprawę opisała na początku października „Gazeta Polska Codziennie”.

„Milion dla Aleksandra Kwaśniewskiego”. Pranie pieniędzy i ukraiński trop

Donaldowi Trumpowi grozi impeachment za to, że naciskał na władze Ukrainy, aby wszczęły śledztwo, które pogrąży jego rywala Joe Bidena. Tymczasem...

zobacz więcej

Donaldowi Trumpowi grozi impeachment za to, że naciskał na władze Ukrainy, aby wszczęły śledztwo, które pogrąży jego rywala Joe Bidena. Jak informowała „GPC”, okazało się, ze takie śledztwo toczyło się na Ukrainie od dawna, a do tego pojawia się w nim nazwisko Aleksandra Kwaśniewskiego.

W 2016 r. ówczesny wiceprezydent USA, Joe Biden, miał wymusić dymisję prokuratora generalnego Wiktora Szokina, kiedy zaczął prowadzić śledztwo w gazowej firmie Burisma Holdings, w której zatrudniony był jego syn, Hunter Biden.

Z akt śledztwa, które opublikowała „Nowaja Gazieta”, ma wynikać, że między 18 listopada 2014 r. a 16 października 2015 r. z rachunku bankowego spółki Burisma na rachunek spółki Rosemont Seneca – reprezentującej interesy Huntera Bidena – przelano łącznie 3 404 712,82 dolarów z tytułu „wynagrodzenia za usługi konsultacyjne”. Były prezydent Polski miał wówczas zarobić w tej samej firmie milion euro.

Michał Rachoń ocenił w programie „#Jedziemy”, że podczas gdy nazwisko Kwaśniewskiego przywoływane jest w Kongresie USA w związku z przesłuchaniami o odwołanie Trumpa, w polskich mediach temat ten nie jest nagłaśniany.

– Sam Kwaśniewski twierdzi, że nie ma sobie w tej sprawie nic do zarzucenia, bo pytały go już o to nie tylko polskie media. Faktycznie nie złamał prawa i faktycznie nikt nie podnosi zarzutów o charakterze prawnym. (…) To jednak nie pierwszy raz, kiedy w związku z amerykańskim śledztwem dotyczącym politycznego lobbingu pojawia się nazwisko Aleksandra Kwaśniewskiego – zauważa Rachoń.

Dziennikarz przypomniał, że były prezydent jest też związany z aferą Paula Manaforta, byłego szefa sztabu wyborczego Trumpa, który został skazany na cztery lata więzienia za przestępstwa finansowe.

W ocenie Rachonia sprawa ta pokazuje, „jak patologicznym systemem jest postkomunizm”. – W dwóch najpoważniejszych kryzysach politycznych w USA w ostatnich czterech latach występuje były polski prezydent. (…) Sprzedawany jest autorytet państwa polskiego na rzecz de facto autorytarnego prorosyjskiego reżimu lub jego ludzi – ocenia dziennikarz.

źródło:
Zobacz więcej