Znany projektant przyznał się do wyłudzenia 60 tys. zł podatku VAT

Śledczy obnażyli manipulacje Łukasza J. i jego menedżerki (fot. arch.PAP/StrefaGwiazd/Stach Leszczyński)

Łukasz J., znany projektant mody zatrzymany w obławie na gang oszustów podatkowych jest podejrzany o wyłudzenie 60 tys. zł podatku VAT – dowiedział się portal tvp.info. Gdy ujawniliśmy fakt ujęcia J., ten przekonywał, że wszystko wyjaśnił, a sprawa dotyczy „dwóch firm, których działalność okazała się nierzetelna”. Prokuratura przedstawia inną wersję wydarzeń. – Łukasz J. jest podejrzanym w sprawie wyłudzenia podatku VAT. Przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia – mówi prok. Marcin Lorenc z Prokuratury Regionalnej w Szczecinie.

Projektant gwiazd zatrzymany w śledztwie ws. oszustw podatkowych i prania pieniędzy

Łukasz J. znany polski projektant mody znalazł się w gronie 10 osób zatrzymanych przez funkcjonariuszy CBŚP i KAS, w związku z działalnością...

zobacz więcej

Portal tvp.info ujawnił 8 października, że Łukasz J. znalazł się w gronie 10 osób zatrzymanych przez funkcjonariuszy CBŚP i KAS, w związku z działalnością zorganizowanej grupy przestępczej zajmującą się oszustwami podatkowymi i praniem brudnych pieniędzy. Wówczas śledczy nie chcieli ujawnić, o co podejrzany jest projektant mody. Informacja wywołała burzę w mediach plotkarskich.

Miesiąc po akcji CBŚP i KAS Prokuratura Regionalna w Szczecinie, zdecydowała się na podanie większej liczby szczegółów dotyczących podejrzanego projektanta. – Prokurator, który prowadzi to postępowanie wskazał, że chodzi o wyłudzenie podatku VAT. Podejrzany przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia, których treści nie ujawniamy – powiedział tvp.info prok. Lorenc, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Szczecinie.

Informacji portalu tvp.info wynika, że śledczy zarzucają projektantowi wyłudzenie 60 tys. zł podatku VAT. Prokurator Lorenc zaznaczył, że Łukasz J. nie został wezwany do prokuratury, ale został do niej doprowadzony 2 października, po tym jak został zatrzymany przez funkcjonariuszy.

Mamed Chalidow zatrzymany przez antyterrorystów

Były zawodnik MMA Mamed Chalidow (Khalidov) został zatrzymany na Warmii i Mazurach przez Biuro Operacji Antyterrorystycznych. Chodzi o sprawę...

zobacz więcej

Stanowisko prokuratury dowodzi, że po tym jak tvp.info napisało o zatrzymaniu projektanta, on sam i jego menedżerka dopuścili się kłamstwa i manipulacji komentując w mediach ustalenie portalu.

Nie takie słodkie kłamstewka

Iga Chojnicka, menedżerka, przekonywała przed południem 8 października, że „Łukasz J. nie został dziś zatrzymany”. Sam projektant, proszony o komentarz przez portal pudelek.pl stwierdził: „To nie ja! JA JEM ŚNIADANIE”. Tyle tylko, że oboje dopuścili się ewidentnej manipulacji. W artykule napisaliśmy, że Łukasz J. został zatrzymany, ale nie podaliśmy, kiedy do tego doszło. Byłoby dziwne gdybyśmy relacjonowali działania służb z 8 października, skoro tekst został opublikowany o godz. 5.59, a z treści wynikało, że wszyscy ujęci przez służby, usłyszeli już zarzuty. Tak więc w komentarzu dla Pudelka, prawdziwe mogło być tylko zdanie o śniadaniu.

Po jakimś czasie, Iga Chojnicka przedstawiła nową wersję wydarzeń. – Łukasz J. został poproszony o złożenie wyjaśnień w sprawie zlecenia reklamy jednej z firm internetowych kilka lat temu. Złożył stosowne wyjaśnienia, przedłożył dokumentację i został zwolniony. (…) Łukasz J. był incydentalnie klientem firmy zamieszanej – jak się obecnie okazało – w jakieś nieprawidłowości – napisała w oświadczeniu Chojnicka, dodając, że „z uwagi na pouczenie o tajemnicy śledztwa pozostałe informacje zostały objęte tajemnicą ustawowo chronioną”.

Dwa strzały w brzuch. Nie żyje jeden z osławionych hersztów stołecznego półświatka

47-letni Szymon K. ps. „Szymon” z Łomianek, dawny boss gangu żoliborskiego, współpracownik prokuratury zginął od dwóch strzałów w pierś. Do...

zobacz więcej

Po południu 8 października prokuratura potwierdziła informację portalu tvp.info. – Zatrzymana została osoba, która się nazywa Łukasz J. i prowadzi działalność gospodarczą. Zostały zastosowane środki zapobiegawcze w postaci 40 tys. zł poręczenia majątkowego, zakazu opuszczania kraju i zakazu kontaktowania się z innymi podejrzanymi – mówił wówczas prok. Lorenc.

W końcu Łukasz J. zamieścił na Instagramie oświadczenie, równie zmanipulowane, jak wcześniejsze próby wybielenia się projektanta: „W związku z ukazującymi się informacjami i spekulacjami na mój temat wyjaśniam, że nie zostałem w dniu dzisiejszym zatrzymany. Natomiast prawdą jest, że w ubiegłym tygodniu złożyłem stosowne wyjaśnienie w prokuraturze oraz udostępniłem wszelką dokumentację. Sprawa dotyczy dwóch firm, których działalność okazała się nierzetelna. Wszelkie kwestie skarbowe zostały wyjaśnione i załatwione, a obecnie jestem na etapie ostatecznego wyjaśnienia sprawy przez organy ścigania w celu ekskulpacji mojej osoby”.

W związku z ukazującymi się informacjami i spekulacjami na mój temat wyjaśniam , ze nie zostałem w dniu dzisiejszym zatrzymany . Natomiast prawda jest , ze w ubiegłym tygodniu złożyłem stosowne wyjaśnienie w prokuraturze oraz udostepnilem wszelka dokumentacje . Sprawa dotyczy dwoch firm , których działalność okazała się nierzetelna . Wszelkie kwestie skarbowe zostały wyjaśnione i załatwione , a obecnie jestem na etapie ostatecznego wyjaśnienia sprawy przez organy ścigania w celu ekskulpacji mojej osoby . Łukasz Jemioł

Post udostępniony przez lukaszjemiol (@lukaszjemiol)

źródło:
Zobacz więcej