Niemiecka „Strefa śmierci” z nową rolą

Granica wewnątrzniemiecka funkcjonowała w latach 1945/49-1990 (fot. Wiki 3.0/Axel Hindemith)

„Strefa śmierci” – mocno strzeżony przez dziesięciolecia wewnątrzniemiecki pas graniczny – stał się z czasem siedliskiem rzadkich gatunków zwierząt i roślin. Teraz może zostać wpisany na listę światowego dziedzictwa kultury i natury UNESCO.

Bomba w torcie, czyli jak porwać samolot i uciec z PRL

World Trade Center, Czarny Wrzesień. Porwania samolotów są uważane za sól współczesnego terroryzmu. Ale nie tylko. W PRL doszło do około 20 takich...

zobacz więcej

Starania w tej sprawie czyni rząd federalny wraz z landami. Decyzja o zgłoszeniu kandydatury zapadła na dwudniowej konferencji landowych ministrów środowiska w Hamburgu.

Sekretarz ministerstwa środowiska Niemiec Jochen Flasbarth poinformował, że Turyngia uznała tzw. zieloną strefę za narodowy monument przyrody. Inicjatywę z Erfurtu zamierzają przejąć także inne kraje związkowe. Berlin przekaże na ten cel 50 mln euro.

Landowi ministrowie środowiska wskazali, że na dawnej granicy dzielącej do 1989 r. Niemcy na wschodnie i zachodnie, powstał jeden z bardziej znaczących na świecie biotopów. Łączy on w wyjątkowy sposób najmłodszą historię europejską z naturą oraz kulturą – podkreślono.

Rząd federalny ma sprawdzić, czy teren wzdłuż byłej żelaznej kurtyny będzie można uznać jako mieszane światowe dziedzictwo złożone z kultury i natury. Władze Turyngii uznały już w ubiegłym roku zieloną strefę byłej granicy za narodowy monument natury – informuje telewizja Deutsche Welle.

źródło:
Zobacz więcej