„Żółte kamizelki” już rok w akcji. Internet znów zalały zdjęcia walk w Paryżu

W Paryżu, w sobotę policja zatrzymała co najmniej 120 osób podczas manifestacji tzw. żółtych kamizelek. Około 4 tys. osób wylegitymowano. Na żądanie stołecznej prefektury zamknięto kilkadziesiąt stacji metra. Polska ambasada w stolicy Francji zaleciła unikanie w weekend miejsc protestów i stosowanie się do poleceń miejscowych władz. Protesty w rocznicę powstania ruchu zapowiedziano również w innych miastach – Marsylii, Bordeaux, Lille, Nantes czy Lyonie.

„Żółte kamizelki” planują wielkie protesty w rocznicę powstania ruchu

Wielkie protesty planuje w ten weekend w całej Francji oddolny ruch „żółtych kamizelek”, kontestujący politykę gospodarczą i społeczna rządu....

zobacz więcej

Zamieszki i akty wandalizmu są jak zwykle rejestrowane przez dziennikarzy, policję, świadków, a także uczestników. Wrażenie robi m.in. filmowy zapis, jak siły porządkowe próbują osłonić interweniujących strażaków. Grupa w sumie kilkunastu funkcjonariuszy ustępuje pod gradem rzucanych kamieni i kostek brukowych.

Przed południem tzw. żółte kamizelki usiłowały zablokować obwodnicę miasta, ale policja wyparła protestujących. Potem doszło do starć w okolicach Placu Italie w pobliżu Ogrodu Luksemburskiego. Policjantów obrzucano ciężkimi przedmiotami. Podpalano palety.


Mer XIII dzielnicy, w której znajduje się plac, Jerome Coumet, powiedział, że zaatakowano merostwo. Podpalono rusztowania, które całkowicie uległy zniszczeniu. Dodał, że zniszczenia są w całej dzielnicy. Wiele zaparkowanych w pobliżu placu d'Italie samochodów podpalono. Strażaków przed atakami manifestantów musieli ochraniać policjanci. Funkcjonariuszom w sobotę po południu udało się odzyskać kontrolę nad tym rejonem.
Do starć z policją doszło również w rejonie Placu Pigalle oraz Placu de Clichy na północy stolicy, gdzie palono opony. Interweniujący użyli tam gazu łzawiącego. Innych demonstrantów aresztowano w pobliżu Pól Elizejskich i Łuku Triumfalnego.

Policja zabezpiecza restauracje, by manifestanci nie wynosili z nich krzeseł i stołów w celu wznoszenia barykad.

„Żółte kamizelki” znów protestują. Policja zatrzymała ponad sto osób

Do kolejnych protestów oddolnego ruchu „żółtych kamizelek”, sprzeciwiającego się polityce gospodarczej rządu, doszło w sobotę w Paryżu. Do godz....

zobacz więcej

W Paryżu zorganizowano trzy manifestacje w różnych częściach miasta mimo formalnego zakazu prefekta policji. Manifestacja zabezpieczane są przez strażaków i tysiące policjantów zmobilizowanych przez ministerstwo spraw wewnętrznych. Na ulicach widać karetki i wozy z armatkami wodnymi.

Do wzmożonych protestów wzywał na Facebooku m.in. jeden z nieformalnych liderów ruchu Eric Drouet. Mobilizację zapowiadał również anarchistyczny ruch Black Blok, znany z wywoływania zamieszek, demolowania sklepów, banków i witryn restauracyjnych oraz agresji wobec policji.

Uczestnicy ruchu tzw. żółtych kamizelek kontestują politykę gospodarczą i społeczna rządu. Domagają się od rządu podjęcia kroków wzmacniających siłę nabywczą pieniądza.


Paraliż komunikacyjny w Paryżu to dotkliwy cios dla turystów. Zamknięto stacje metra położone m.in. w pobliżu kluczowych zabytków – Pól Elizejskich, Placu Zgody, Luwru i Opery, a także wieży Eiffla. Wstrzymano też kilka linii autobusowych i lokalnych pociągów RER.



źródło:
Zobacz więcej