RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Dziwny błąd pracowników Kancelarii Sejmu

Były minister zdrowia Marek Balicki (Fot. PAP/Leszek Szymański)

Przez kilka dni na stronach internetowych Sejmu był dziwny błąd – ustalił portal tvp.info. Strony informowały, że poseł SLD Marek Balicki złożył interpelację w sprawie Narodowego Programu Leczenia Homofobii. Byłemu ministrowi zdrowia chodziło oczywiście o hemofilię. Do błędu przyznała się już Kancelaria Sejmu. Niektórzy jednak interpretują go nadzwyczaj głęboko.

Zaskakującą informację na stronach internetowych Sejmu odkryliśmy wczoraj. Przykuła naszą uwagę, bo coś takiego jak Narodowy Program Leczenia Homofobii oczywiście nie istnieje. Wydawało się też mało prawdopodobne, by hemofilii i homofobii nie odróżniał były minister zdrowia. – Na pewno błędu nie zrobiłem – zaklinał się, gdy zadzwoniliśmy do niego z redakcji portalu tvp.info.

Dziś do sprawy ustosunkowało się biuro prasowe Kancelarii Sejmu. – Pan poseł Marek Balicki zarówno w tytule, jak i w treści interpelacji użył sformułowania dotyczącego Narodowego Programu Leczenia Hemofilii. Pomyłka redakcyjna zaistniała podczas rejestracji dokumentu w formie papierowej i została już poprawiona – oświadczyło biuro prasowe Kancelarii, która rzeczywiście poprawiła błąd na stronie.

Poseł PiS Marek Suski uważa jednak, że chodzi tu o coś więcej niż tylko zwykłą pomyłkę. – Uważam, że całą sprawę trzeba interpretować w ramach teorii uwikłania podświadomości w labiryncie myśli. SLD zajmuje się w kółko kilkoma tematami, w tym homoseksualistami. W efekcie, gdy tylko słyszymy nazwę tej partii, od razu myślimy, że pewnie znowu mowa o gejach. Działamy jak psy Pawłowa. Stąd ta pomyłka – wywodzi.

Z tą hipotezą Marek Balicki jednak polemizuje. Jego zdaniem, to poseł Marek Suski ma obsesję na temat seksu. – Seks to ważna sfera naszego życia, ale nie jest dobrze, gdy komuś wszystko się z nim kojarzy – podkreśla.

Wiktor Ferfecki

Zobacz więcej