Wenecja nadal tonie. Przypływ zalał 60 proc. miasta

Gubernator regionu Wenecji Luca Zaia przestrzega, że krytyczna sytuacja będzie utrzymywać się co najmniej do niedzieli (fot. PAP/EPA/Andrea Merola)

Przedpołudniowy przypływ zalał 60 proc. powierzchni Wenecji powodując kolejne szkody. Od godz. 11.20 woda zaczęła się powoli cofać, ale z prognoz wynika, że do kolejnych powodzi dojdzie w sobotę i w niedzielę.

Czerwony alert w Wenecji. Za chwilę kolejny przypływ

W Wenecji, zmagającej się ze skutkami katastrofalnej powodzi, ogłoszono najwyższy, czerwony alert pogodowy w związku z oczekiwanym w piątek...

zobacz więcej

Poziom przypływu w apogeum wynosił niemal 154 cm, czyli o 35 cm mniej niż we wtorek w nocy, gdy zalało niemal całe miasto. Z powodu powodzi zamknięto dla turystów zalany plac św. Marka i jego okolice. To najniżej położona część Wenecji.

Wstrzymano też ruch tramwajów wodnych, które mają ruszyć za kilka godzin. Zamknięto szkoły i urzędy. Nieczynnych jest wiele zalanych sklepów i restauracji.

Gubernator regionu Wenecji Luca Zaia przestrzega, że krytyczna sytuacja będzie utrzymywać się co najmniej do niedzieli.

– Mamy nadzieję, że potem obniży się temperatura, pogoda się zmieni i będzie spokojniej. Spotkałem się z patriarchą weneckim w bazylice. Krypta znów zalana. Sytuacja jest niepokojąca i dramatyczna – przyznał.

źródło:

Zobacz więcej