Akcja CBŚP w Płocku. Ewakuowano blok, przedszkole i szkołę

Cztery policyjne samochody, w tym dwie ciężarówki zabezpieczenia pirotechnicznego, wywiozły niebezpieczne materiały sprzed bloku przy ul. Kossobudzkiego w Płocku – powiedziała rzeczniczka płockiej policji Marta Lewandowska. Zakończyła się również ewakuacja ludzi.

Pożar wrocławskiego dworca. Jest jedna ofiara śmiertelna i ranni

„Płonie dworzec we Wrocławiu. Słychać wybuchy” – napisał do nas czytelnik. Pożar na dworcu w Świebodzinie wybuchł przed godz. 17.00. Jak...

zobacz więcej

Policyjne samochody w piątek po południu wywiozły niebezpieczne materiały odkryte w jednym z mieszkań w bloku przy ul. Kossobudzkiego w Płocku. Okolicę cały czas zabezpieczają policjanci i strażnicy miejscy, ale ruch pieszych został przywrócony.

Rzeczniczka płockiej policji Marta Lewandowska poinformowała, że zakończyła się już ewakuacja lokatorów bloku, którzy mogą wrócić do swoich mieszkań. Łącznie ewakuowano ponad 400 osób – oprócz mieszkańców także dzieci i pracowników pobliskiej szkoły oraz przedszkola.

– W mieszkaniu przy ul. Kossobudzkiego funkcjonariusze CBŚP znaleźli w czwartek materiały i substancje chemiczne, które mogły posłużyć bądź posłużyły do wyrobu materiałów wybuchowych – poinformowała zastępca płockiego prokuratora okręgowego Monika Mieczykowska.

Pożar bloku w Warszawie. Znaleziono ciało mężczyzny

W środę rano wybuchł pożar w bloku przy ulicy Płockiej 16 w Warszawie. Podczas dogaszania mieszkania strażacy znaleźli zwęglone ciało mężczyzny....

zobacz więcej

Jak dodała, rano przeprowadzono ewakuację, aby wynieść z budynku znalezione przez policjantów materiały. Teraz zostaną one przewiezione na poligon, gdzie zostaną przeprowadzone testy, aby ustalić m.in., jaką siłę rażenia mają te substancje.

– Prowadzone jest przeszukanie i oględziny z udziałem biegłego w innym miejscu na terenie Płocka, gdzie również zabezpieczono materiały niebezpieczne, które mogą posłużyć do wyrobu materiałów wybuchowych – powiedziała Mieczykowska.

Potwierdziła wcześniejszą informację CBŚP, że zatrzymano właściciela mieszkania, w którym znaleziono niebezpieczne materiały.

Mieczykowska przyznała, że zatrzymany wcześniej „parał się chemią”. Odmówiła, ze względu na dobro prowadzonego postępowania, podania szczegółowych informacji na temat zatrzymanego. – Trwa analiza materiału dowodowego – zaznaczyła prokurator.

Jak powiedziała, od czwartku sprawą zajmują się funkcjonariusze CBŚP, w tym z wydziału do zwalczania aktów terroru policji, pirotechnicy i prokurator.

źródło:
Zobacz więcej