Lider Konfederacji odcina się od Korwina. „Wrócił, wszyscy powinni się przyzwyczaić”

Rozłam wśród liderów Konfederacji. Robert Winnicki odciął się od Janusza Korwin-Mikkego, gdy ten stwierdził, że demokracja jest dla niego „obelgą”. – Czy chcemy, żeby o losie Polski decydowała jakaś babcia spod Mławy? – pytał Korwin-Mikke. Jak zaznacza Winnicki, nie jest to pogląd, który wyrażają koalicjanci z Konfederacji.

Korwin-Mikke: Zsyłka to nie katorga, płacono dzienną stawkę

– Legendy z tymi zsyłkami… Tak nawiasem mówiąc, to ludziom się myli katorga, gdzie bandyta był skazywany z kulą u nogi, z zsyłką. Zsyłka polegała...

zobacz więcej

– Słowo, tfu, »demokracja« jest dla mnie obelgą – powiedział w telewizyjnym wywiadzie Janusz Korwin-Mikke. Na uwagę, że każdy ma prawo do głosu, stwierdził, że „niestety tak”. Jednocześnie dostał się do Sejmu, biorąc udział w demokratycznych wyborach. – Czy to nie brak konsekwencji – pytał Samuel Pereira gościa programu „Twój Wybór” Roberta Winnickiego z Konfederacji.

– Pan Janusz Korwin-Mikke, odkąd działa politycznie, jest przeciwnikiem demokracji i bierze udział w procedurach demokratycznych po to, żeby nagłośnić swoje poglądy i dać im wyraz w przestrzeni publicznej – powiedział Winnicki. Dodał, że nie jest to pogląd, który wyrażają koalicjanci Korwina, czyli narodowi demokraci.

Jak stwierdził, Korwin traktuje obecny ustrój demokratyczny jako „zło konieczne”, a jego tendencja, „żeby czynić nieustanne prowokacje intelektualne jest znana”. – Wrócił Korwin do parlamentu; wszyscy powinni się przyzwyczaić do jego prowokacji – ocenił polityk.

źródło:
Zobacz więcej