Policjant zastrzelił mężczyznę. „Wyciągnął duże nożyczki”

Sytuacja zmusiła policjanta do użycia broni – tłumaczy rzecznik KGP (fot. PAP/Tomasz Wojtasik)

Podczas pościgu doszło do sytuacji, która zmusiła policjanta do użycia broni; na miejscu zabezpieczyliśmy duże nożyczki, które traktujemy jako niebezpieczne narzędzie – poinformował rzecznik prasowy KGP insp. Mariusz Ciarka. To komentarz do informacji, że w Koninie policjant śmiertelnie postrzelił mężczyznę. – Usłyszałam głośny huk, jakby zderzyły się dwa samochody – relacjonuje kobieta, która była świadkiem zdarzenia.

Akcja CBA, przeszukania w całym kraju. Śledztwo ws. Przewozów Regionalnych

Agenci bydgoskiej delegatury CBA przeprowadzili na terenie kilku województw przeszukania w związku ze śledztwem dotyczącym wyrządzenia znacznej...

zobacz więcej

W Koninie policjant śmiertelnie postrzelił młodego mężczyznę. Jak poinformował rzecznik prasowy wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak, zdarzenie miało miejsce w czwartek około godz. 10.

Z informacji, które rzecznik prasowy KGP insp. Mariusz Ciarka przekazał na miejscu wynika, że podczas pościgu doszło do sytuacji, „która zmusiła policjanta do użycia broni”.

– Na miejscu obok ciała zabezpieczono duże nożyczki, które traktujemy jako niebezpieczne narzędzie, i torebkę z białym proszkiem, prawdopodobnie narkotykami. Miejsce zabezpieczyliśmy i nie wykonujemy tam żadnych czynności, aby mógł je – włącznie z przeszukaniem ciała – wykonać prokurator – powiedział Ciarka.

Strzelił i natychmiast przystąpił do reanimacji

Dodał, że natychmiast po postrzeleniu mężczyzny policjanci rozpoczęli udzielanie pierwszej pomocy; niestety nie udało się uratować mężczyzny. Taki przebieg zdarzenia potwierdza również świadek całego zdarzenia, Czesława Kurant. Jak wynika z jej relacji, reanimacji podjął się natychmiast funkcjonariusz, który oddał strzał. – Za chwilę przy tym człowieku pojawiło się dwóch innych policjantów, który na zmianę prowadzili reanimację – opowiada kobieta.

– Jest to na pewno przykra i traumatyczna sytuacja zarówno dla policjanta, jak i dla rodziny postrzelonego mężczyzny – zaznaczył rzecznik Ciarka.

Przedszkolaki nie wychodzą na plac zabaw

Ciało zastrzelonego 21-latka wciąż leży niedaleko wejścia na plac zabaw, ok. 20 metrów od budynku przedszkola. Choć jest osłonięte parawanem, to jednak z okien pobliskiego bloku przy ul. Wyszyńskiego widać je wyraźnie. Wokół, na miejscu zdarzenia pracują policjanci z wydziału kryminalnego konińskiej policji. Czekają na przyjazd funkcjonariuszy z komendy wojewódzkiej w Poznaniu.

– Około godz. 10 usłyszałam głośny huk, tak jakby zderzyły się dwa samochody – opowiada mieszkanka bloku przy Wyszyńskiego Aleksandra Janicka. Przyznaje jednak, że nie widziała samego zdarzenia.

Policyjny pościg za pijanym kierowcą. W aucie dziecko i żona w ciąży [WIDEO]

34-letni pijany kierowca uciekał tico przed policjantami. Zajeżdżał im drogę, pędził przez pola i las, gdzie w końcu porzucił auto. W środku...

zobacz więcej

Świadkowie podkreślają, że na placu zabaw nie było dzieci z opiekunami. – Jest brzydka pogoda, dlatego nikogo nie było na placu zabaw, ale zwykle są tam dziadkowie z wnukami – mówi Janicka.

Dyrektorka Przedszkola Ilona Hamela potwierdza, że z powodu złej pogody dzieci nie wychodziły na zewnątrz. Zauważa, że chociaż plac zabaw nie należy do przedszkola, to tędy dzieci wychodzą na spacery. – Przed południem przebywały w pomieszczeniach od strony południowej, nic nie słyszały i nie widziały – relacjonuje Hamela.

Prokuratura zbada, czy funkcjonariusz nie przekroczył uprawnień

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Koninie prok. Aleksandra Marańda poinformowała, że sprawa została przejęta przez prokuraturę okręgową. – Czynności wykonywane są w kierunku art. 231 kk, czyli przekroczenia uprawnień przez policjanta. Na obecnym etapie postępowania jest za wcześnie, by cokolwiek więcej mówić, trwa gromadzenie dowodów i zabezpieczanie śladów – powiedziała. Prokurator zaznaczyła, że na razie nie zostało formalnie wszczęte śledztwo – może jednak tego dokonać w ciągu 5 dni.

Według oficjalnych informacji policji, tuż przed godz. 10. na ul Wyszyńskiego w Koninie funkcjonariusze chcieli wylegitymować trójkę młodych mężczyzn: 21-latka i dwóch 15-latków.

– Jeden z nich zaczął uciekać, w związku, z czym jeden z policjantów rozpoczął pościg. Mężczyzna pomimo okrzyków: „stój policja”, nie reagował i uciekał dalej. Doszło niestety do sytuacji, że policjant musiał użyć broni. Mężczyzna pomimo reanimacji prowadzonej przez dwóch policjantów, niestety zmarł – podał rzecznik prasowy policji w Koninie podkom. Marcin Jankowski.

Śmiertelnie postrzelony mężczyzna był notowany za drobne wykroczenia.

źródło:

Zobacz więcej