Witold Pilecki bohaterem Netflixa? Ciekawa inicjatywa posłów

Witold Pilecki pośmiertnie, w 2006 r. otrzymał Order Orła Białego (fot. arch.PAP/Rafał Guz)

„Zachęcamy Netflixa do stworzenia produkcji przedstawiającej polskich bohaterów wojennych” – piszą w sieci posłowie Porozumienia. – Nasz pomysł jest reakcją na kłamstwa historyczne. Ale to ma być zdecydowanie akcja pozytywna – dodaje w rozmowie z portalem tvp.info polityk tej partii Kamil Bortniczuk.

MON zgłosiło prokuraturze kartonowy czołg. Jest opinia eksperta

Sprawa trafiła do prokuratury w Warszawie. We wniosku poinformowano o możliwości znieważenia funkcjonariusza publicznego. – Moim zdaniem mamy tu...

zobacz więcej

Niemieckie obozy koncentracyjne i zagłady, wpisane w granice współczesnej Polski, znalazły się ostatnio na mapie zamieszczonej w serialu Netflixa o ukraińskim zbrodniarzu wojennym, Iwanie Demianiuku.

Wprowadzająca w błąd informacja dotarła do milionów widzów na całym świecie, co wywołało natychmiastową reakcję polskich władz. „Być może dla twórców to mało znaczące pomyłki, ale są bardzo krzywdzące dla Polski i naszym zadaniem jest stanowczo zareagować” – napisał w sieci premier RP Mateusz Morawiecki i zwrócił się do przedstawicieli Netflixa o sprostowanie.

Teraz głos w sprawie zabrali także politycy Porozumienia wchodzącego w skład Zjednoczonej Prawicy. W sieci zapoczątkowali akcję #BohaterDlaNetflixa. Jak podkreślają w rozmowie z nami, chcą zachęcić światowego potentata do zainteresowania się niezwykłymi historiami Polaków. Jako pierwszy przykład ugrupowanie wskazało biografię Witolda Pileckiego - rotmistrza kawalerii Wojska Polskiego, który organizował ruch oporu w Auschwitz.

„Mamy dla was kilka podpowiedzi. Tylko prawda jest ciekawa. Jesteśmy dumni z naszej historii i naszych bohaterów!” – podkreślają w tweecie skierowanym do Netflixa posłowie Porozumienia.

– Kolejnych bohaterów będziemy przedstawiać sukcesywnie – zapewnia tvp.info poseł Porozumienia Kamil Bortniczuk. Jak dodaje, życiorys Pileckiego to „gotowy scenariusz na świetny film i warto go wykorzystać”.

– Nasz pomysł jest reakcją na kłamstwa historyczne. Ale to ma być zdecydowanie akcja pozytywna. Jako naród mamy problem z tym, że niesłusznie w ramach polityki historycznej innych krajów lub w wyniku zwykłego braku wiedzy posądza się nas notorycznie, że istniały polskie obozy. Uważamy, że wszyscy Polacy powinni na takie wydarzenia reagować – mówi Bortniczuk.

Przypomnijmy, że po ujawnieniu przez media nieścisłości historycznych w serialu Netflixa, bezpośrednio do szefa tej firmy Reeda Hastingsa zwrócił się premier Mateusz Morawiecki. „Mam nadzieję, że moje argumenty spotkają się ze zrozumieniem osób zarządzających” – zaznaczył.

Na jego wiadomość odpisał rzecznik Netflixa. "Jesteśmy świadomi obaw i pilnie analizujemy sprawę" – oświadczył.

źródło:
Zobacz więcej