Łódzki złodziej kradł dla „Masy” maszynki do golenia, alkohole i konserwy

„Zaopatrzeniowiec” Jarosława Ł. został zatrzymany w drugiej połowie października razem z trzema innymi mężczyznami, którzy mieli popełniać przestępstwa razem z „Masą” (fot. arch.PAP/Wojciech Pacewicz)

Maszynki do golenia, artykuły spożywcze, szampony, alkohole, a nawet konserwy rybne – takie towary miał zamawiać Jarosław Ł. ps. Masa u jednego z łódzkich złodziejaszków – wynika z ustaleń lubelskich „pezetów” Prokuratury Krajowej, do których dotarł portal tvp.info. Według prokuratury Wojciech J. kradł towary z listy „Masy”, w takich sklepach jak Biedronka, Lidl czy Rossmann. Mężczyzna miał tak zaopatrywać świadka koronnego przez sześć lat.

Osiem zarzutów dla „Masy”: wyłudzenia, łapówki i załatwianie pracy w policji

Jarosław S. ps. Masa usłyszał w Wydziale Zamiejscowym Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie...

zobacz więcej

„Zaopatrzeniowiec” Jarosława Ł. został zatrzymany w drugiej połowie października razem z trzema innymi mężczyznami, którzy mieli popełniać przestępstwa razem z „Masą”. Wojciech J. uchodzi za drobnego złodziejaszka działającego w Łodzi i okolicach.

Co połączyło go ze świadkiem koronnym? – Z naszych ustaleń wynika, że od stycznia 2008 r. do lipca 2014 r. kradł on dla Jarosława Ł. różnego rodzaju artykuły spożywcze czy higieniczne, np. maszynki do golenia, szampony, dezodoranty, a nawet konserwy rybne.

– Wiemy np., że podejrzany ukradł dla »Masy« 149 butelek wódki i whisky o wartości 17,8 tys. zł. Można powiedzieć, że były to takie zakupy na telefon, po znacznie niższych cenach – powiedział w rozmowie z tvp.info jeden ze śledczych.

Z ustaleń tvp.info wynika, że Wojciech J. kradł zamówione towary zazwyczaj w takich sklepach, jak: Biedronka, Lidl czy Rossmann. Zdaniem śledczych z Lubelskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej, świadek koronny Jarosław Ł. doskonale zdawał sobie sprawę, że dostarczany mu towar jest „trefny”. Nie wiadomo, czy to nie sam „Masa” opowiedział prokuraturze o swoim dostawcy. Świadek koronny współpracuje ze śledczymi i składa obszerne wyjaśnienia.

Stłuczki, których nie było

Informację o zatrzymaniu „zaopatrzeniowca” świadka koronnego potwierdził też portalowi tvp.info, prok. Maciej Florkiewicz, naczelnik lubelskich „pezetów”. – W październiku, m.in. na terenie woj. łódzkiego i wielkopolskiego doszło do przeszukań. Zatrzymano cztery osoby: Wojciecha J., Dariusza P., Andrzeja K. i Romana G. Pierwszy z mężczyzn jest podejrzany o kradzieże, pozostali o wyłudzanie odszkodowań za fikcyjne stłuczki – poinformował portal tvp.info prok. Florkiewicz.

„Masa” skorumpował zaprzyjaźnionego policjanta? Zarzutów przybywa lawinowo

Tysiąc złotych miało kosztować sprawdzenie informacji w policyjnych bazach danych. Na 50 tys. zł wyliczono załatwienie sprawy sfingowanej kolizji...

zobacz więcej

Na razie śledczy nie chcą ujawnić, ile stłuczek sfingowali: Dariusz P., Andrzej K. i Roman G. i jaką rolę w tych przestępstwach odgrywał Jarosław Ł. Wiadomo, że w czasie śledztwa okazało się, że jeden z przekrętów miał przynieść ok. 9 mln zł. zysku. Chodzi o sfingowanie w czerwcu 2017 r. kolizji drogowej między fiatem seicento i fiatem ducato, w wyniku czego spłonęły wymienione pojazdy oraz transport okularów, soczewek i materiałów do produkcji okularów.

Po październikowych zatrzymaniach zarzuty usłyszało już 22 podejrzanych. Na samym Jarosławie Ł. ciąży 20 zarzutów, w tym: „dokonywania oszustw kredytowych na szkodę banków, udzielania korzyści majątkowych Naczelnikowi Wydziału Wywiadu Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem innych osób, składania fałszywych zeznań, płatnej protekcji, udaremnienia zaspokojenia swoich wierzycieli, przywłaszczenia pieniędzy, paserstwa towarów pochodzących z kradzieży, wyłudzenia odszkodowań komunikacyjnych z tytułu sfingowanych kolizji drogowych, zawiadomienia o przestępstwach nie popełnionych”.

Prokuratorzy z Lublina zapowiadają, że do końca roku będzie gotowy akt oskarżenia przeciwko „Masie”. Jego sprawa zostanie wyłączona z dużego śledztwa dotyczącego m.in. korumpowania policjantów, przestępstw gospodarczych czy powoływania się na wpływy. Wpadli w sidła BSW

Śledztwo, w którym pojawiło się nazwisko Jarosława S. ps. „Masa”, wszczął we wrześniu 2015 r. Lubelski Wydział Zamiejscowy Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. To wielowątkowe postępowanie dotyczące szeregu przestępstw, w tym „wymuszeń rozbójniczych i oszustw popełnianych na terenie całego kraju przez osoby biorące udział w zorganizowanej grupie przestępczej”.

Akt oskarżenia przeciwko „Masie” ma być gotowy do końca roku

Do końca roku śledczy z lubelskich „pezetów” Prokuratury Krajowej chcą skierować do sądu akt oskarżenia przeciwko Jarosławowi Ł. ps. „Masa” –...

zobacz więcej

Z postępowania tego w listopadzie 2017 r. wyłączone zostały materiały dotyczące „oszustw dokonanych przez ustalonych sprawców, wręczenia i przyjmowania korzyści majątkowych, powoływania się na wpływy”. Jeden z wątków śledztwa dotyczy załatwiania pracy w policji w zamian za łapówki.

W maju 2018 r. funkcjonariusze Biura Spraw Wewnętrznych Policji zatrzymali „Masę” i pięć innych osób, w tym naczelnika Zbigniewa G. oraz urzędnika łódzkiej delegatury Urzędu Celno-Skarbowego. Funkcjonariusze przeszukali kilkanaście domów, mieszkań i biur na terenie województw: mazowieckiego, łódzkiego i opolskiego.

Z informacji portalu tvp.info wynika, że w śledztwie zgromadzono ogromną ilość podsłuchów oraz zdjęć i materiałów wideo z inwigilacji podejrzewanych. Mają być dowodami na dziesiątki przestępstw popełnianych przez ludzi, z otoczenia Jarosława Ł., ale także funkcjonariuszy podejrzanych o korupcję. Ł. nie stracił statusu świadka koronnego. Podczas pobytu w areszcie jest specjalnie chroniony. Według jego adwokata, czuje się dobrze i nie narzeka na warunki za kratami.

Dotychczas zarzuty usłyszało 22 podejrzanych. Prokuratorzy zapowiadają kolejne zatrzymania. Według nieoficjalnych informacji, zarzuty może usłyszeć nawet kilkadziesiąt osób.

źródło:
Zobacz więcej