Awantura w Sądzie Najwyższym. Sprawa sędziego Łączewskiego odroczona

Tłum przed salą rozpraw. Wezwano policję (fot. Reuters/Kacper Pempel )

Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego zajmie się sprawą sędziego Wojciecha Łączewskiego w innym terminie. Miała to zrobić już w środę, ale decyzja została zmieniona.

Poseł PiS: Weszła nowa, silna Lewica i Platforma się kurczy

Politycy Zjednoczonej Prawicy nie spodziewają się, że nowy szef klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej Borys Budka upora się z problemami...

zobacz więcej

Jak informuje „Rzeczpospolita”, decyzja ma związek z wnioskiem obrońców sędziego Łączewskiego. Zwrócili się oni o wyłączenie dwóch sędziów SN: Jacka Wygody i Adama Rocha.

Dziennik relacjonuje, że posiedzenie miało się toczyć w trybie niejawnym. Przed salą rozpraw zebrała się publiczność i dziennikarze. Ponieważ część zebranych postanowiła wejść do środka, wezwano policję. Potem sąd ogłosił przerwę i zniknął na kilka godzin.

Na koniec poinformowano o nieuwzględnieniu wniosku. Nie przekazano uzasadnienia tej decyzji.

Sędzia i jego obrońcy mają je otrzymać na piśmie. W reakcji rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych Piotr Schab skierował do Izby Dyscyplinarnej SN zażalenie na to postanowienie.

Sprawa, o której mowa, dotyczy uchylenia immunitetu sędziemu Łączewskiemu. Decyzją sądu odbędzie się ona 17 grudnia.

15 listopada Wojciech Łączewski przestanie być sędzią. W październiku zrzekł się tego urzędu.

W kwietniu krakowski sąd dyscyplinarny zdecydował o umorzeniu postępowania o uchylenie Łączewskiemu immunitetu. Uznał, że wniosek o to jest wadliwy formalnie.

Obrońcy sędziego wskazywali, że „złożony został przez prokuratora, któremu brak było cech bezstronności”. Rzecznik Piotr Schab pod koniec kwietnia skierował jednak do Izby Dyscyplinarnej SN zażalenie na postanowienie o umorzeniu tego postępowania.

źródło:
Zobacz więcej