Zasztyletował żonę, gdy za ścianą spało dziecko. 25 lat więzienia

Mężczyzna uciekł zostawiając roczne dziecko śpiące w pokoju, w którym doszło do zbrodni (fot. arch.PAP/Marcin Bielecki)

Karę 25 lat więzienia wymierzył Sąd Okręgowy w Lublinie 30–letniemu Rafałowi S., który zabił nożem swoją żonę. Mężczyzna będzie mógł skorzystać z warunkowego zwolnienia nie wcześniej niż po 17 latach – orzekł sąd.

Z zazdrości zabił studentkę. Jego nazwisko znika z uczelni

Instytut Nauk Społecznych, Ekonomicznych i Politycznych w Lyonie wykluczył ze swej rady naukowej petersburskiego historyka Olega Sokołowa –...

zobacz więcej

Sąd nakazał oskarżonemu zapłacenie 200 tys. zł zadośćuczynienia za doznaną krzywdę rocznemu dziecku (jego i zamordowanej żony) oraz 40 tys. zł matce zamordowanej. Wyrok nie jest prawomocny.

Do zabójstwa doszło w październiku ubiegłego roku w Opolu Lubelskim. Jego podłożem – jak ustalił sąd – były małżeńskie nieporozumienia dotyczące pieniędzy i opieki nad dzieckiem. Między małżonkami często dochodziło do awantur. W trakcie jednej z nich 27–letnia żona oskarżonego chwyciła za nóż kuchenny, doszło do szarpaniny. Rafał S. odebrał nóż żonie, pchnął ją na łóżko, wskoczył na nią i zadał jej siedem ciosów nożem w szyję. Kobieta miała rany cięte i kłute; zmarła na miejscu z wykrwawienia.

Mężczyzna uciekł zostawiając roczne dziecko śpiące w pokoju, w którym doszło do zbrodni. W nocy udał się do krewnych i powiedział im, że jego żona nie żyje.

Rafał S. przyznał się do popełnienia zabójstwa. Sąd uznał, że zabił żonę umyślnie, a zamiar zabójstwa zrodził się nagle. Świadczą o tym jego wyjaśnienia złożone w śledztwie. – Wtedy to oskarżony wprost powiedział: „czułem, że muszę to zrobić, to był impuls. Nie chciałem by cierpiała”. Dalej dodał, że gdy patrzył kiedy żona się dusiła, to „chciał, żeby to było szybko” – cytowała słowa oskarżonego sędzia Monika Komsta, która uzasadniała wyrok.

– Sąd nie podzielił zapatrywań obrony, jakoby oskarżony działał pod wpływem silnego wzburzenia, czy też w obronie koniecznej. (...) Odebrał nóż żonie, w tym momencie nie stwarzała ona żadnego zagrożenia, tak dla niego jak i dla śpiącego w pokoju dziecka, co sugerował oskarżony – dodała sędzia.

źródło:
Zobacz więcej