Szczerba tłumaczy buczenie kolegów. „Poseł debiutant Morawiecki przekroczył czas antenowy”

Posłowie KO na pierwszym posiedzeniu nowo wybranego Sejmu krzyczeli i buczeli podczas przemówienia premiera. – Buczenie było, bo poseł debiutant Mateusz Morawiecki przekroczył o blisko dziewięć minut swój czas antenowy – powiedział portalowi tvp.info poseł KO Michał Szczerba. Politycy PiS krytykują też zachowanie Konrada Berkowicza z Konfederacji, który wytknął im udział w obrzędzie zapalania chanukowych świec. – Niektórzy nie dorośli do tego, żeby reprezentować naród – uważa poseł Jan Mosiński.

Tomczyk zaśpiewał hymn w Sejmie. „Tekst kolejnych zwrotek musiał sprawdzać na smartfonie”

– PO zachowała się triumfalnie i wykorzystała hymn narodowy, żeby podkreślić swój triumfalizm – powiedział w programie „Minęła 20” Krzysztof Bosak...

zobacz więcej

Posłowie opozycji nie mogli też powstrzymać śmiechu, kiedy premier mówił o sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi. Czy takie zachowania i buczenie było potrzebne?

– Ja nie buczałem. Jeśli ktoś buczał, to pewnie, że nie [było potrzebne]. To jest premier polskiego rządu i wystarczy zwrócić uwagę albo zaapelować do pani marszałek, żeby jednak kończyła, bo faktycznie premier przewalił czasowo to swoje wystąpienie i całkowicie niepotrzebnie. W którymś momencie było już absolutnie nudne – stwierdził poseł KO Dariusz Joński.

Zdaniem polityków PiS nie popisał się też poseł PO Cezary Tomczyk, który zainicjował śpiewanie hymnu, kiedy Tomasz Grodzki z KO został marszałkiem Senatu. Poseł Porozumienia Kamil Bortniczuk zasugerował, że dalsze zwrotki Tomczyk śpiewał ze smartfona, a nie z pamięci.

Mimo takich zachowań posłów opozycji Tadeusz Cymański z PiS nadal liczy na to, że nowy Sejm będzie pracował w lepszej atmosferze od poprzedniego. – Musimy konsekwentnie tę wyciągniętą rękę trzymać. Jeżeli ona raz, drugi, trzeci będzie odtrącana, to może kiedyś się opuści – mówił poseł PiS.

– W wychowaniu dzieci i również w polityce nie można się zrażać. Wie o tym każdy wychowawca. Nawet, jeśli są powody ku temu, to siłą jest pokazanie, że jest się ponad tym. Prezydent cytował Jana Pawła II, który 20 lat temu był w Sejmie i mówił, żeby nie chować wielkoduszności – dodał parlamentarzysta.

Ksiądz odpowiada posłowi Konfederacji: Nie miałbym oporu, by zapalić świecę na menorze

Jestem księdzem katolickim i nie miałbym oporu, aby zapalić świecę na menorze. Zresztą mam ją w domu. Wchodząc do synagogi lub idąc pod Ścianę...

zobacz więcej

Niektóre gesty posłów opozycji ich oponenci z PiS uznają za dziecinne. Na przykład zachowanie Anity Sowińskiej z Lewicy, która podczas ślubowania poselskiego machała szalikiem z napisem „konstytucja”.

– Takie działanie zawsze ogniskuje zainteresowanie mediów, ale to nie buduje powagi i ostatecznie dla tych ugrupowań to jest ciężar, a nie korzyść – mówił poseł PiS Bartłomiej Wróblewski.

Krzysztof Śmiszek z Lewicy bronił jednak klubowej koleżanki. – Każdy ma swoją ekspresję. Dla posłanki Sowińskiej, wiceprzewodniczącej, członkini zarządu partii Wiosna, dla wszystkich z nas konstytucja jest niezwykle istotna. Zachęcam wszystkich do demonstrowania miłości i przywiązania do konstytucji w każdy kulturalny – a to był kulturalny – i możliwy sposób – tłumaczył poseł Śmiszek.

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz na portalu społecznościowym wytknął politykom PiS udział w obrzędzie zapalania chanukowej świecy. W tym celu posłużył się zdjęciem prezydenta Lecha Kaczyńskiego w jarmułce.

– Niektórzy twierdzą, że moje nazwisko jest żydowskie. Jakiś antysemita popierający PiS napisał mi, żebym założył jarmułkę, to ja mu napisałem, że chyba coś mu się pomyliło. Jak jest zwolennikiem PiS-u, to raczej politycy PiS-u lubią się pokazywać w jarmułkach i umieściłem zdjęcie, które o tym świadczy. Nie wiem, dlaczego ktokolwiek twierdzi, że ja wytknąłem komuś zakładanie jarmułki albo zaatakowałem. Ludzie różnie odbierają, bo nie potrafią czytać ze zrozumieniem – mówił nam Berkowicz.

PiS nam grozi – oskarża senator PO. Pytany o konkrety: Tak ogólnie mówię...

Bogdan Klich oskarża Prawo i Sprawiedliwość, że „próbowało przechwycić kilkunastu senatorów opozycji, nie tylko kusząc posadami, ale też...

zobacz więcej

„W moim wpisie do pana przytoczyłem moment, gdy prostacko zakładał pan myckę posłance PiS w telewizji a potem z uśmiechem cykał sobie fotki z wojującą komunistką Senyszyn. Nazywając mnie, de facto, PiS-owskim antysemitą pokazał pan swój poziom” – odpowiedział parlamentarzyście wezwany do tablicy internauta o nicku Luk.

Przed wyborami do Parlamentu Europejskiego w czasie debaty w Kielcach Berkowicz rzeczywiście przyłożył jarmułkę do głowy wiceminister sportu Anny Krupki. Tłumaczył to wówczas protestem przeciwko roszczeniom środowisk żydowskich.

– Widocznie niektórzy nie dorośli do tego, żeby reprezentować naród. Przypomnę, że mamy mandat wolny. Każdy z nas reprezentuje naród, a dopiero potem swoją formację. Jak widać, poseł Berkowicz nie dorósł do roli posła Rzeczpospolitej Polskiej – stwierdził poseł PiS Jan Mosiński.

Parlamentarzysta suchej nitki nie zostawia też na innych politykach opozycji.

– Nie dorosła również ta pani z Lewicy, która wymachiwała szalikiem, co było okazją do różnego rodzaju memów. Trzecia z parlamentarzystek wystąpiła w podkoszulce, poseł Lewicy – z zaciśniętą pięścią. To symbol przemocy i lewackiego terroru moim zdaniem. Nie powinien mieć miejsca na sali obrad polskiego Sejmu. Wolnego Sejmu, w wolnym suwerennym państwie, jakim jest Polska – dodał Mosiński.

źródło:
Zobacz więcej