Długi weekend na kolei. Na podstawie jednego biletu przejechał 6 tys. km

Bilet weekendowy PKP upoważnia do korzystania z przewozów TLK i Intercity (fot. Shutterstock/Grand Warszawski)

Pan Grzegorz ze Szczecina w długi weekend przejechał po Polsce koleją ponad 6 tys. km. Pobił tym samym dotychczasowy rekord w długości podróżowania na jednym bilecie weekendowym o 687 km. Swoją podróż rozpoczął w piątek wieczorem na dworcu Warszawa Centralna, a zakończył w Szczecinie, dokąd po kilku miesiącach wrócił rekord. To wszystko zaledwie za 81 zł – tyle, ile kosztuje weekendowy bilet PKP.

Po wyruszeniu ze stolicy pan Grzegorz miał dotrzeć do Tczewa, jednak przez opóźnienie pociągu TLK „Małopolska” był zmuszony wysiąść stację wcześniej – w Malborku. Stamtąd kolejnym składem „Ustronie” skierował się w stronę Przemyśla. Dalej przez Kraków, Radymno, (ponownie) Tczew i z powrotem – do Przemyśla – „uzbierał” ponad 2 tys. km. To był zaledwie jeden dzień kolejowych przygód szczecinianina. Całą drogę relacjonował na swoim facebookowym fanpage'u Buteltanik Adventure.


Kolejne dwa dni spędził na podobnej trasie; w poniedziałek wieczorem – z 5686 km na liczniku – pobił majowy rekord należący do bielszczanina Tomasza Skowrońskiego (5435 km). Nie był to jednak koniec drogi pana Grzegorza. Ostatecznie we wtorek rano, po przejechaniu łącznie 6122 km, zakończył podróż w Częstochowie.


Zgodnie z regulaminem PKP bilet weekendowy upoważnia do korzystania z przewozów TLK i Intercity. Obowiązuje od godz. 19 dnia roboczego poprzedzającego dzień wolny od pracy do godz. 6 pierwszego dnia roboczego następującego po dniach wolnych. Ile kosztuje? 81 zł – tyle też zapłacił pan Grzegorz. Jak łatwo obliczyć, kilometr podróży szczecinianina kosztował go niewiele ponad grosz. Po wszystkim pan Grzegorz musiał jeszcze wrócić do siebie – dosłownie i w przenośni. Podróż z Częstochowy do Szczecina – oczywiście pociągiem. Jednak z lekkim opóźnieniem.



źródło:
Zobacz więcej