Kidawa-Błońska jak Petru? „Pycha kroczy przed upadkiem”

– Zwracam się do państwa jako lider sejmowej opozycji – mówił niespełna cztery lata temu Ryszard Petru w wideo przypominającym prezydenckie orędzie. Z okazji Święta Niepodległości swoje „orędzie” nagrała Małgorzata Kidawa-Błońska. – Ryszard Petru już mówił, że będzie premierem. Pycha kroczy przed upadkiem. To powiedzenie idealnie pasuje do marszałek Kidawy-Błońskiej. Osoby, która nawet nie została wskazana przez swoje ugrupowanie jako kandydat na prezydenta – powiedział portalowi tvp.info poseł PiS Jan Kanthak.

Małgorzata Kidawa-Błońska podtrzymuje wolę kandydowania w wyborach prezydenckich

Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska zadeklarowała wolę kandydowania w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Dodała jednocześnie, iż...

zobacz więcej

Choć Petru po utracie władzy w Nowoczesnej, eksperymentach z „planem Petru”, Liberalno-Społecznymi i Partią Teraz! wycofał się ze sceny politycznej, politycy Koalicji Obywatelskiej zapewniają, że wierzą w Kidawę-Błońską. Chwalą jej wystąpienie z okazji Święta Niepodległości. – Polska dzisiaj, tak jak nigdy, potrzebuje zgody narodowej – mówi na nim była kandydatka KO na premiera.

– Bardzo dobre, koncyliacyjne. Ja się cieszę osobiście. Mam nadzieję, że marszałek Kidawa-Błońska będzie kandydatem na urząd prezydenta – stwierdził poseł PO Dariusz Joński.

– Myślę, że w ciągu najbliższych dwóch tygodni stanie się jedna rzecz: wspólne wsparcie dla kandydatury Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, zgodne i dość silne – mówił nam senator PO Bogdan Zdrojewski.

Senator zdradził, że sam nie rozważa startu w ewentualnych prawyborach prezydenckich. W tym kontekście nie wykluczył jednak udziału w plebiscycie Radosława Sikorskiego i Bartosza Arłukowicza. 

– Wydaje mi się jednak, że wszystkie te osoby, a także inne, wesprą kandydaturę Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i na tym się ta debata nad kolejnymi kandydatami zakończy – stwierdził Zdrojewski. Przyznał też, że nie wierzy w prawybory z udziałem prezesa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza.

Kosiniak-Kamysz mówi o Trybunale Stanu dla prezydenta Dudy

Trzeba sprawdzić, czy Andrzeja Dudy nie należy postawić przed Trybunałem Stanu – powiedział w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” lider PSL Władysław...

zobacz więcej

Co na to sam zainteresowany? – Wydaje się, że Platforma nie chce takiej debaty, nawet w ramach Europejskiej Partii Ludowej. Trudno zachęcać inne ugrupowania do tego, skoro Platforma podjęła decyzję, że sięga po utarty schemat i robi prawybory u siebie, a nie w szerszym gronie – powiedział nam prezes PSL.

– Władysław Kosiniak-Kamysz jest politykiem młodej generacji, ma bardzo ambitne plany polityczne. Na pewno będzie startował w wyborach prezydenckich, ale ma raczej nie za duże szanse, żeby dostać się do drugiej tury. Niewątpliwie buduje już swój kapitał polityczny pod kątem wyborów w 2025 r. – mówił nam senator PiS Jan Maria Jackowski.

Kosiniakowi-Kamyszowi nie brakuje pewności siebie. „Trzeba sprawdzić, czy Andrzeja Dudy nie należy postawić przed Trybunałem Stanu” – powiedział w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”. – „Dawid pokonał Goliata, mogę i ja” mówi o sobie lider ludowców.

Czy prezesowi konserwatywnego dotąd PSL nie przeszkodzi zmienność? Nadal chce referendum ws. związków partnerskich?

– O tym rozmawiamy. To propozycja, która wynika z tego, że dyskusja w tym obszarze ciągnie się w nieskończoność. Nikt nie podjął decyzji, tylko są ciągłe pytania o związki partnerskie. Ja z inicjatywą ustawy nie będę na pewno wychodził – odpowiedział Kosiniak-Kamysz.

Lewica bardziej totalna od KO? „To będzie walka o przywództwo na opozycji”

Politycy Prawa i Sprawiedliwości są przekonani, że nowa kadencja Sejmu nie będzie spokojniejsza od poprzedniej. – Na pewno to będzie bardzo ciekawy...

zobacz więcej

– Prezes PSL jest elastycznym kandydatem. Raz będzie klaskał panu Jażdżewskiemu (atakującego kościół podczas wykładu na UW – red.), później będzie nawiązywał do symboli św. Rity, a następnego dnia będzie postulował kwestie związane z ideologią lewicową – mówił poseł PiS Jacek Ozdoba.

Przeszkodą w osiągnięciu dobrego wynika w wyborach prezydenckich przez lidera Ludowców może być też „bagaż” związany z obecnością w rządzie Donalda Tuska. Sam były premier mówił, że rezygnuje z kandydowania, bo byłby „obciążeniem”. Władysław Kosiniak-Kamysz jako minister pracy w rządzie PO-PSL firmował podwyższenie wieku emerytalnego.

– Dało się zrobić dużo rzeczy. Rządzenie to też podejmowanie trudnych decyzji. Każdy, kto jest w polityce, ma pewien bagaż doświadczeń. Mają ci, co rządzą dzisiaj, mam i ja. Mają wszyscy, którzy sprawowali rządy, są w parlamencie. Ja od bagażu doświadczeń, który mam, nie będę uciekał – zadeklarował prezes PSL.

Czy również od podniesienia wieku emerytalnego? – To, że to bagaż doświadczeń, to jedno. Drugie, że ta zmiana została zanegowana przez wyborców. My tę decyzję wyborców szanujemy, dostaliśmy żółtą kartkę za tę zmianę – mówił Kosiniak-Kamysz.

źródło:
Zobacz więcej