Wjechał w traktor i chciał uciec. Poprosił o pomoc policjanta

Nieświadomy, że rozmawia z policjantem przyznał, że „jest poszukiwany listem gończym” (fot. malopolska.policja.gov.pl)

Pijany 36-latek osobowym audi zderzył się ze stojącym na poboczu traktorem. Świadkiem zdarzenia był policjant po służbie; ruszył na pomoc. Kierowca audi, nieświadom, z kim rozmawia, poprosił policjanta, by pomógł mu uciec z miejsca wypadku, bo „jest poszukiwany listem gończym”. Funkcjonariusz skutecznie uniemożliwił tę ucieczkę. Do nietypowego zdarzenia doszło w Bogucicach w woj. małopolskim.

Policjanci zatrzymali seryjnego podpalacza

Sąd Rejonowy w Augustowie aresztował w piątek na 2 miesiące 18-latka podejrzanego o dokonanie w ciągu ponad pół roku siedmiu podpaleń w gminie...

zobacz więcej

Siła uderzenia auta 36-letniego mieszkańca Bochni była tak duża, że urwała koło traktora, a audi odrzuciła do przydrożnego rowu.

Wszystko widział policjant, który po służbie przejeżdżał tamtędy swoim samochodem. Widząc dymiące w rowie audi, zatrzymał się i pobiegł z pomocą kierowcy, który został uwięziony w audi.

Gdy go wyciągał, tamten oświadczył, że nic mu nie jest. Policjant wyczuł silną woń alkoholu.

36-latek przyznał, że faktycznie przed chwilą „pił” i poprosił funkcjonariusza o to, by pomógł mu jak najszybciej uciec. Dodał, że „jest poszukiwany listem gończym”.

Policjant pomógł mężczyźnie wydostać się z wraku i powiadomił dyżurnego bocheńskiej policji.

36-latek odmówił policjantom poddania się badaniu trzeźwości, dlatego został przewieziony do szpitala, gdzie pobrano mu krew do badań. Teraz jest już w zakładzie karnym, gdzie rozpoczął odsiadkę zaległego wyroku. Ustalono, że od dłuższego czasu ukrywał się przed organami ścigania, głównie za granicą.

źródło:
Zobacz więcej