Premier Mateusz Morawiecki podsumował rządy Zjednoczonej Prawicy

Premier Mateusz Morawiecki we wtorek na pierwszym posiedzeniu Sejmu nowej kadencji złożył dymisję rządu. Jak podsumował, dotrzymywanie słowa przez rząd przełożyło się na godniejsze życie polskich rodzin.

Morawiecki stwierdził, że jeśli miałby jednym zdaniem podsumować te cztery lata rządów PiS i Zjednoczonej Prawicy, to powiedziałby, że „nie ma wolności bez godności i nie ma wolności bez wiarygodności”.

Jak tłumaczył, to właśnie dotrzymywanie słowa przełożyło się na to, że godniejsze jest życie polskich rodzin. „Godniejsza jest praca, płaca, godniejszy jest – można też tak powiedzieć – stan finansów publicznych, godniejsza jest nasza polityka historyczna, godniejsza jest nasza polityka międzynarodowa” – mówił.

Dodał, że dziś składa dymisję Rady Ministrów.


Inauguracyjne posiedzenie Sejmu IX kadencji

– Dzisiaj 500 plus wydaje się projektem banalnym, banalnie oczywistym, ale wiemy doskonale, w jakich okolicznościach było on wdrażany. Wiemy, jak wiele dobrego zrobił dla likwidacji ubóstwa, dla zmniejszenia nierówności, dla poprawy całej gospodarki, dla wyrównania szans milionów polskich rodzin – mówił Morawiecki w przemówieniu wygłoszonym przy okazji składanej dymisji.

Jak ocenił, „odnieśliśmy bardzo wiele sukcesów”. – Instytucje międzynarodowe, takie jak Bank Światowy, podkreślają wagę i sukces naszego nowego modelu gospodarczego, nowej polityki strukturalnej, nowej polityki przemysłowej – mówił. Dodał, że znacząco udało się ograniczyć biurokrację np. poprzez wyraźne ograniczenie objętości uchwalanego prawa.

Zaznaczył, iż tym działaniom jego ugrupowanie zawdzięcza zwycięstwo w wyborach parlamentarnych sprzed miesiąca.

– Właśnie w czasach naszych rządów, przez poprzednie cztery lata mieliśmy do czynienia z rozkwitem wolności i demokracji – podsumował premier.

Krajowa Administracja Skarbowa podniosła system podatkowy w Polsce na wyżyny

Premier mówił w Sejmie, że jego rząd ograniczył biurokrację. – Przedsiębiorcy nie lubią kontroli skarbowych. W 2015 r. tych kontroli skarbowych było 35 tys. W 2018 r. było ich o połowę mniej – stwierdził.

Ocenił, że Krajowa Administracja Skarbowa podlega obecnie „bardzo szczególnym atakom”, jest obniżane jej morale. – Doskonale wiecie, że w wielkiej organizacji uderzenie w jej morale przyczynia się do zmniejszenia jej efektywności. A przecież nie chodzi o to, żeby z powrotem mafie VAT–owskie zaczęły realizować swoje interesy – mówił. Wskazał, że „w wielkiej organizacji zawsze znajdzie się kilka czarnych owiec, które są nieuczciwe”. – I kto wyeliminował tę nieuczciwość? Właśnie Biuro Inspekcji Wewnętrznej powołane w ramach Krajowej Administracji Skarbowej – dodał.

Jak mówił, „wielki wysiłek tej organizacji” spowodował ogromną różnicę we wpływach podatkowych. Wskazał, że w latach 2009 – 2015 „dreptaliśmy w miejscu”. – VAT – główne źródło budżetu – był na poziomie 110 do 120 mld zł. Ile jest teraz, w ostatnich latach? Jest 170 do 180 mld zł – 60 mld więcej – podsumował premier.

Podziękował KAS za to, że potrafiła zastosować „takie instrumenty, które podniosły poziom jakości sytemu podatkowego w Polsce do niespotykanych wcześniej wyżyn”.


Elżbieta Witek wybrana marszałkiem Sejmu

Zobacz więcej