RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Morales poleciał do Meksyku. „Powrócę wkrótce z nową siłą i energią”

Rządzący od 2006 roku Boliwią Evo Morales podał się do dymisji (fot. PAP/EPA/STR)

Naczelny dowódca boliwijskiej armii gen. William Kaliman oświadczył, że wojsko wesprze policję w zapewnianiu porządku „aby uniknąć przelewu krwi”. Na ulicach miast dochodzi do walk zwolenników i przeciwników byłego prezydenta Evo Moralesa, który udał się do Meksyku.

Meksyk „uznał odpowiedzialną postawę prezydenta Boliwii”. Oferuje mu azyl

Meksyk zaoferował azyl prezydentowi Boliwii Evo Moralesowi, który w niedzielę podał się do dymisji - poinformował meksykański minister spraw...

zobacz więcej

Morales, jak informują lokalne media, odleciał w poniedziałek późnym wieczorem czasu lokalnego do Meksyku, który udzielił mu azylu, na pokładzie meksykańskiego samolotu wojskowego.

„Udaję się do Meksyku wdzięczny za otwartość braci, którzy zaoferowali mi azyl... Boli mnie to, że opuszczam kraj z powodów politycznych. Powrócę wkrótce z nową siłą i energią” – napisał na Twitterze były prezydent. Wcześniej oświadczył, że „padł ofiarą zamachu stanu”.

Morales, pierwszy prezydent Boliwii wywodzący się z ludności indiańskiej, ustąpił w ubiegłą niedzielę po tygodniach protestów, jakie wybuchły w związku z kontestowanymi wynikami ostatnich wyborów prezydenckich. O jego ustąpieniu przesądziła ostatecznie presja armii.

W poniedziałek Minister spraw zagranicznych Meksyku Marcelo Ebrard zwrócił się do szefa boliwijskiej dyplomacji z prośbą, by jego resort zagwarantował Moralesowi bezpieczny wyjazd z ojczyzny. Minister dodał, że Meksyk poinformował już Organizację Państw Amerykańskich (OPA), że zagwarantował azyl byłemu prezydentowi.

– Szefowa resortu spraw wewnętrznych Meksyku Olga Sanchez Cordero zdecydowała, że przyzna azyl polityczny Evo Moralesowi. Jego życie i fizyczne bezpieczeństwo są zagrożone – poinformował Ebrard podczas konferencji prasowej.

Prezydent Boliwii Evo Morales publicznie ogłosił swą dymisję [WIDEO]

W obliczu trwających od trzech tygodni społecznych protestów lewicowy prezydent Boliwii Evo Morales oświadczył w niedzielę w telewizyjnym...

zobacz więcej

Starcia na ulicach

Reuters podaje, że w Boliwii doszło do zamieszek i blokowania dróg, a tysiące zwolenników Moralesa maszeruje w kierunku budynku Wielonarodowego Zgromadzenia Legislacyjnego, czyli parlamentu, co może doprowadzić do starć ze zwolennikami opozycji i policją. Według źródeł policyjnych, na które powołuje się Reuters, specjalna jednostka oddelegowana do ochrony parlamentu załadowała ostrą amunicję, a deputowanych ewakuowano.

Naczelny dowódca boliwijskiej armii gen. Kaliman oświadczył, że wojsko wesprze policję w zapewnianiu porządku „aby uniknąć przelewu krwi”. Szef boliwijskiej policji Yuri Calderon poinformował, że wspólna operacja wojskowo-policyjna „rozpocznie się natychmiast i będzie trwała do czasu przywrócenia spokoju”. Według lokalnych mediów, podczas starć w miastach El Alto i La Paz co najmniej 20 osób zostało rannych.

Wraz z Moralesem odeszło wielu członków jego gabinetu bliskich mu polityków, a opozycja stara się szybko doprowadzić do sytuacji, w której ktoś przejmie tymczasowo urząd szefa państwa. Wiceprzewodnicząca Senatu i polityk opozycji Jeanine Anez przyleciała do stolicy kraju La Paz i oznajmiła, że jest gotowa przejąć tę funkcję.

Wojsko przewiozło ją do Zgromadzenia Legislacyjnego. – Jeżeli mam poparcie tych, którzy tworzyli ten ruch na rzecz wolności i demokracji, to podejmę to wyzwanie, ale jedynie po to, by zrobić to, co konieczne, aby ogłosić transparentne wybory – powiedziała Anez.

Zgodnie z konstytucją kraju prezydenta powinien zastąpić przewodniczący Senatu, ale pełniąca tę funkcję Adriana Salvatierra również podała się w niedzielę do dymisji.

źródło:

Zobacz więcej