Rodzice Amerykanina poległego w obronie Polaka: pamiętajcie o bohaterach nie tylko od święta

Polska była rozdarta, ale udało wam się przetrwać i zachować siłę – mówiła Linda Ollis (fot. army.mil)

Rodzice sierż. szt. Michaela Ollisa, który zginął w 2013 r. w Afganistanie, ratując polskiego kolegę, Linda i Robert Ollisowie, wzięli udział w obchodach Święta Niepodległości. Podkreślali pamięć o weteranach okazywaną przez Polaków nie tylko od święta.

Zginął osłaniając polskiego żołnierza przed wybuchem. Rodzice Michaela Ollisa uhonorowani

Rodzice amerykańskiego żołnierza Michaela Ollisa, który oddał życie za polskiego kolegę w Afganistanie otrzymali tytuł „Honorowych ambasadorów...

zobacz więcej

– Pamięć o naszych weteranach jest dla nas bardzo ważna, ale być tutaj i widzieć, jak wspaniale było zobaczyć, jak wy honorujecie waszych weteranów. To dla nas zaszczyt, że mogliśmy uczestniczyć w tych obchodach – powiedziała matka poległego żołnierza.

11 listopada, gdy w Polsce jest świętowana rocznica odzyskania niepodległości, w USA obchodzi się Dzień Weteranów.

Rodzice żołnierza zwrócili uwagę na wciąż żywą w Polsce pamięć o tym, co zrobił. – Zawsze nas zaskakuje, że Polacy, chociaż minęło sześć lat, wciąż pamiętają, jakby to było wczoraj. Nie sądzę, żeby to było równie dobrze pamiętane w USA – powiedziała Linda Ollis.

– Zgadzam się - wy, Polacy, pamiętacie o swoich bohaterach, to wspaniałe. Pamiętacie o nich na co dzień, nie tylko od święta – zaznaczyła.

Nawiązując do historii, dodała: – Polska była rozdarta, ale udało wam się przetrwać i zachować siłę. Myślę, że to ma związek z tym, że jesteście religijnymi ludźmi, bardzo to podziwiam.

Ojciec żołnierza, który po śmierci syna podkreślał, że Ollis, poświęcając życie, nie zważał na to, jakiej narodowości, rasy, czy religii był kolega, którego uratował, powiedział: – Myślę, że to bardzo ważne dzisiaj; świat powinien na to patrzeć. Nie mówię tak dlatego, że chodzi o mojego syna. Chodzi o to, co tych dwóch ludzi, Michael i Karol, zrobiło.

– Zaczęli współpracować, bez żadnych pytań. Mieli pracę do wykonania i dobrze ją wykonali. Michael, niestety, zginął, ale nie wszystko idzie zgodnie z planem, Bóg ma dla nas różne drogi. Myślę, że to, co jest dzisiaj naszym problemem na świecie, to fakt, że patrzymy na siebie i przejmujemy się kolorem, narodowością, językiem – dodał.

Amerykanin zginął ratując polskiego żołnierza. „Bóg zabrał nam syna, ale dał Polskę”

Sierż. szt. Michael H. Ollis zginął śmiercią bohaterską, ratując w Afganistanie polskiego oficera ppor. Karola Cierpicę. Rodzice bohatera...

zobacz więcej

Sierżant sztabowy Michael H. Ollis zginął 28 sierpnia 2013 r. w bazie wojskowej Ghazni, osłaniając własnym ciałem ppor. Karola Cierpicę podczas ataku zamachowca samobójcy, który zdetonował ładunek wybuchowy. Uratowany polski oficer mówił później, że poznał Ollisa dopiero w czasie ataku talibów, wymieniając z nim tylko spojrzenia.

W listopadzie 2013 r. Ollis został pośmiertnie odznaczony Gwiazdą Afganistanu i Złotym Medalem Wojska Polskiego. Przyznano mu także amerykańskie odznaczenia wojskowe, w tym Srebrną Gwiazdę i Krzyż Wybitnej Służby.

We wrześniu 2019 r. rodzice amerykańskiego podoficera zostali uhonorowani nagrodą Honorowy Ambasador Polski.

Sierżant sztabowy Michael H. Ollis mieszkał Nowym Jorku. Wstąpił do armii USA w 2006 r. Podczas służby w Afganistanie był żołnierzem 10 Dywizji Górskiej. Była to jego kolejna zmiana w Afganistanie, wcześniej służył także w Iraku.

Linda i Robert Ollisowie założyli fundację imienia swojego syna, która wspiera weteranów.

Podczas wizyty w Polsce jego rodzice, którzy wzięli udział w centralnych uroczystościach Święta Niepodległości w Warszawie, odwiedzą także Lublin, Kraków i Wrocław.

źródło:

Zobacz więcej