Osoby fizyczne jako media – „zagraniczni agenci”. Rosja zmienia prawo

Aby znaleźć się w rejestrze rosyjskiego ministerstwa sprawiedliwości dana osoba musi być finansowana z zagranicy (fot. shutterstock/ Baturina Yuliya)

W Rosji do końca tego roku mogą być przyjęte poprawki do ustaw o mediach i o ochronie informacji. Mają one pozwolić umieszczać osoby fizyczne – na przykład blogerów – w wykazie mediów uznanych za tzw. „zagranicznych agentów” – podała prasa w Moskwie.

Skazana za spisek, deportowana z USA. Butina wylądowała w Moskwie

Deportowana w piątek z USA Rosjanka Maria Butina wylądowała w Moskwie – podała agencja Reutera. Kobieta została w kwietniu skazana przez sąd w...

zobacz więcej

W Rosji już obowiązuje ustawa o mediach „zagranicznych agentach”, a poprawki pozwalające nadać taki sam status nie tylko podmiotom, ale i osobom fizycznym są rozpatrywane od pewnego czasu. Nowe propozycje mogą być przyjęte w drugim i trzecim czytaniu podczas bieżącej sesji parlamentu – zapowiedział Andriej Klimow z wyższej izby parlamentu, Rady Federacji. Jak dodał, projekt może zostać przyjęty do końca br.

W poprawkach więcej miejsca poświęcono możliwościom uznania osób fizycznych za media "pełniące funkcje zagranicznego agenta". Klimow, cytowany przez dziennik „RBK”, zapowiedział, że w wykazie mediów „zagranicznych agentów” prowadzonym przez ministerstwo sprawiedliwości Rosji, będą mogli znaleźć się nie tylko blogerzy.

Głównym kryterium jest finansowanie z zagranicy. „RBK” wyjaśnia, że aby znaleźć się w rejestrze ministerstwa sprawiedliwości, dana osoba musiałaby np. otrzymać fundusze, mienie albo reklamę z zagranicy. Inne źródło dziennika zbliżone do struktur Rady Federacji potwierdziło, że projekt umożliwi karanie nawet za reklamę bądź datki otrzymywane z zagranicy.

– Może być to ktokolwiek – każdy człowiek; prywatny przedsiębiorca, emeryt czy gospodyni domowa. Jeśli osoba fizyczna rozpowszechnia informacje dla nieograniczonego kręgu osób, np. w swoich mediach społecznościowych, to znajduje się w strefie ryzyka – powiedział Klimow. Parlamentarzysta wskazał, że otrzymanie finansowania z zagranicy oznacza, że dana osoba „ma szanse znaleźć się w rejestrze mediów-»zagranicznych agentów«”.

Rosjanka miała ingerować w wybory w USA. Zatrzymana na Białorusi

Rosjanka podejrzana o ingerowanie w wybory w Stanach Zjednoczonych została zatrzymana na Białorusi, a następnie wypuszczona. Według różnych źródeł...

zobacz więcej

Na takie osoby nałożone zostaną wymogi, które już obowiązują w Rosji wobec organizacji pozarządowych i mediów uznanych za „pełniące funkcje zagranicznego agenta”. Będą musiały zarejestrować się w ministerstwie sprawiedliwości jako mające taki status, oznaczać publikowane materiały adnotacją, że są „zagranicznym agentem” i płacić grzywny w razie naruszenia przepisów o „zagranicznych agentach”.

W rozmowie z rządowym dziennikiem „Rossijskaja Gazieta” Klimow powiedział, że celem ustawy jest domknięcie wszelkich luk prawnych umożliwiających ingerowanie w rosyjską przestrzeń informacyjną. Parlamentarzysta przekonuje też, że projekt nie jest wymierzony przeciwko blogerom i że będzie dotyczył niewielkiej grupy osób.

Jednak działacz Aleksandr Wierchowski, który zasiada w Radzie ds. Społeczeństwa Obywatelskiego i Praw Człowieka przy prezydencie Rosji wyraził w rozmowie z „RBK” obawę przed poprawkami do ustawy. – Jeśli definicje w poprawkach będą takie same, jak w ustawie o organizacjach pozarządowych–"zagranicznych agentach", to takim "agentem" może zostać co drugi Rosjanin – ocenił Wierchowski.

Zdaniem działacza prawo o „zagranicznych agentach” stosowane jest w praktyce w taki sposób, że nie jest potrzebne udowodnienie zależności przyczynowo–skutkowej pomiędzy otrzymaniem pieniędzy z zagranicy a ogłoszonym komentarzem.

– Komentarzem może być jakakolwiek ocena działalności organów władzy państwowej, nawet niekoniecznie krytyczna, a pieniądze mogą napłynąć nie z Departamentu Stanu USA, a od cioci z Mińska, a i tak będą to fundusze z zagranicy – powiedział Wierchowski.

Na mocy ustawy o mediach–„zagranicznych agentach” taki status nadano w Rosji kilku mediom, głównie amerykańskim, publikującym swoje materiały dla odbiorców w Rosji. Są to: Głos Ameryki i Radio Wolna Europa/Radio Swoboda (RFE/RL) oraz kilka związanych z RFE/RL projektów medialnych: kanał telewizyjny Nastojaszczeje Wriemia, Radio Swoboda w języku tatarskim, portale internetowe: Sibir.Realii, Idel.Realii, Kavkaz.Realii i Krym.Realii oraz portal Faktograf.

źródło:
Zobacz więcej