Turystka zabłądziła na Szyndzielni. Poobijała się przez nieodpowiednie obuwie

Ratownicy szybko dotarli do zagubionej turystki (fot. Facebook/Beskidzka Grupa GOPR)

Beskidzcy goprowcy odnaleźli 67-letnią turystkę, która zagubiła się na Szyndzielni w rejonie Bielska-Białej. Kobieta szła w nieodpowiednim obuwiu, przez co w stromym terenie wielokrotnie upadła.

Wszczął alarm, który okazał się fałszywy. Ale postąpił właściwie. Turyści mogli zaginąć w górach

Szczęśliwie zakończyła się akcja poszukiwania dwójki turystów, którzy wybrali się na Rysy i nie wrócili na noc na kwaterę. Zaniepokojony właściciel...

zobacz więcej

Jak relacjonował ratownik dyżurny Grupy Beskidzkiej GOPR Łukasz Dunat, turystka wybrała się na wycieczkę w rejon Szyndzielni w sobotę około południa. – Dotarła do celu ok. godz. 15. Gdy zapadał zmrok, wybrała najkrótszą drogę powrotną – wzdłuż słupów kolei linowej. Z powodu braku oświetlenia zabłądziła, a wyposażona w nieodpowiednie obuwie wielokrotnie upadała w stromym i błotnistym terenie – relacjonował goprowiec.

Kobieta miała przy sobie telefon. Skontaktowała się z GOPR w Szczyrku i poprosiła o pomoc. Ratownicy dyżurujący na Klimczoku wieczorem dotarli do zagubionej turystki. – Zabezpieczyli ją termicznie i sprowadzili do miejsca, skąd możliwy był transport quadem. Kobieta została przekazana rodzinie. W wyniku upadków nie doznała poważniejszych urazów. Była jednak poobijana – dodał Łukasz Dunat.

Ratownicy Grupy Beskidzkiej GOPR zaapelowali o rozwagę w planowaniu wycieczek górskich. Trzeba pamiętać o odpowiednim ubiorze, a zwłaszcza dobrych butach.

Turyści muszą uwzględniać, że o tej porze roku szybko zapada zmrok. Niezbędny jest także naładowany telefon komórkowy z aplikacją „Ratunek”, która jest przydatna, jeśli wystąpi potrzeba wezwania pomocy.

źródło:

Zobacz więcej