Zacięte walki w Syrii. Turcy bombardują Kurdów

Między Turcją a Kurdami miało obowiązywać zawieszenie broni (fot. PAP/EPA/Turkish Defence Ministry)

W okolicy Tel Tamer, położonego około 40 km od granicy z Turcją przy strategicznej drodze M4, wybuchły zacięte walki. Starli się ze sobą sprzymierzeni z Ankarą syryjscy rebelianci z Kurdami, których wspierają syryjskie wojska rządowe.

Syria: Kurdowie czują się zdradzeni [OPINIA]

Kilkaset tysięcy mieszkańców musiało opuścić swoje domy w wyniku tureckiej inwazji na Syrię Północno-Wschodnią. Wielu z nich prawdopodobnie nigdy...

zobacz więcej

Według Obserwatorium w okolicy Tel Tamer, położonego około 40 km od granicy z Turcją przy strategicznej drodze M4, która biegnie ze wschodu na zachód, wybuchły zacięte walki między sprzymierzonymi z Ankarą syryjskimi rebeliantami a Kurdami, których wspierają syryjskie wojska rządowe.

Miesiąc temu Turcja rozpoczęła w północno-wschodniej Syrii zbrojną ofensywę, której celem było wyparcie bojowników kurdyjskiej milicji Ludowe Jednostki Samoobrony (YPG) z przygranicznego pasa na środkowym odcinku granicy turecko-syryjskiej.

Ankara chce tam utworzyć „strefę bezpieczeństwa”, do której zamierza przesiedlić syryjskich uchodźców znajdujących się obecnie w Turcji.

Tureckie władze z powodu powiązań YPG ze zdelegalizowaną w Turcji separatystyczną Partią Pracujących Kurdystanu (PKK) uważają kurdyjską milicję za organizację terrorystyczną.

Jeszcze w październiku Turcja zgodziła się na zawieszenie broni i zawarła w Soczi porozumienie z Rosją, w ramach którego Kurdowie mieli wycofać się z szerokiej na 30 km strefy przygranicznej w północno-wschodniej Syrii.

Syria: Mimo porozumienia o zawieszeniu broni słychać strzały

W okolicach miasta Ras al-Ajn na północnym wschodzie Syrii było słychać odgłosy strzelaniny; stało się to dzień po tym, jak Turcja uzgodniła z USA,...

zobacz więcej

Ankara twierdzi jednak, że jeszcze nie wszyscy kurdyjscy bojownicy opuścili obszar przygraniczny. „Częściową obecność” jednostek YPG w strefie przygranicznej potwierdziło Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka.

Jak podała turecka agencja prasowa Anatolia, sytuacja na granicy turecko-syryjskiej była głównym tematem rozmowy telefonicznej prezydentów Turcji i Rosji, Recepa Tayyipa Erdogana i Władimira Putina. Obaj przywódcy podkreślili konieczność utrzymania obecnego zawieszenia broni w północno-wschodniej Syrii.

Natomiast służby prasowe Kremla podały, że Putin i Erdogan zwrócili uwagę na potrzebę „skoordynowania działań w celu ustabilizowania sytuacji” w tym regionie, a także „zagwarantowania suwerenności i jedności Syrii”.

źródło:

Zobacz więcej