Kukiz tłumaczy Jaruzelskiego: Może go złamali? Nie znamy jego intencji, to nie takie proste

– Pani ojca mogli już złamać po prostu, najnormalniej w świecie. Często pewne zdarzenia, pewne działania, które on – mówię o pani ojcu – prowadził, mogły wynikać z wewnętrznego przekonania, że jeśli postąpi inaczej, to ruscy nas zmiażdżą – mówił Paweł Kukiz w rozmowie z Moniką Jaruzelską . Rozmowa odbyła się w domu komunistycznego generała i została zamieszczona na kanale „Towarzyszka Panienka”, prowadzonym przez Jaruzelską.

Pogrzeb gen. Petelickiego. Kukiz obok agenta SB

26 czerwca 2012 r. Przed Katedrą Polową Wojska Polskiego w Warszawie gromadzą się tłumy – za chwilę ma się rozpocząć pogrzeb Sławomira...

zobacz więcej

– Istniało rzeczywiście zagrożenie... Ja po prostu wiem jacy są Rosjanie. Mój ojciec, podobnie zresztą, jak i pani ojciec był zesłany na Syberię. Różnica polegała przede wszystkim na tym, że pani ojciec był starszy 7 lat od mojego ojca. (…) W 1940 roku prawdopodobnie go ta zsyłka spotkała, oni wtedy właśnie aresztowali, wtedy wysyłali rodziny albo urzędników, kułaków itd. itd. (...) pani ojciec miał wtedy 16 lat, był to już chłopak, który był przedmiotem zainteresowania również Rosjan, choćby pod kątem armii itd. itd. mój tato urodził się w 1932 roku, więc był wtedy ośmioletnim chłopakiem i to go wszystko ominęło – powiedział Kukiz.

Jego zdaniem, zarówno ojciec Jaruzelskiej, jak i jego, mieli zdawać sobie sprawę, że Rosjanie są zdolni do wszystkiego i nic nie znaczy dla nich życie jednostki.

– Natomiast jedna rzecz, ja odnoszę wrażenie, czy wydaje mi się, dopuszczam taką możliwość, że pani ojciec mógł się panicznie bać Rosjan. Powiem szczerze, dlatego że oni, jak ja słyszałem opowieści mojego ojca o Rosjanach o sowietach, jak on to nazywał – ci ludzie przechodzili tam traumy, [ojciec] opowiadał mi o tych obozach, o tej nieludzkiej ziemi, że o ile chłopak kilkuletni po prostu cierpiał, to pani ojca mogli już złamać po prostu, najnormalniej w świecie. Często pewne zdarzenia, pewne działania, które on – mówię o pani ojcu – prowadził, mogły wynikać z wewnętrznego przekonania, że jeśli postąpi inaczej, to ruscy nas zmiażdżą – mówił polityk, dodając, że Jaruzelski musiał być święcie przekonany o swojej racji.

Jak powiedział Kukiz, trudno mu mówić o takich tematach w rozmowie z córką Jaruzelskiego.

– Proszę się tutaj jakoś nie krępować, ja mam twardą skórę jeśli chodzi o to – odpowiedziała Jaruzelska.

– Pani ma twardą skórę, to ja wiem, z całą pewnością. Ja też nauczyłem się mieć twardą skórę, chociaż jestem wrażliwym człowiekiem i pani również jest wrażliwym człowiekiem. Wiem jak jest czasami ciężko, bo człowiek ma dobre intencje, często człowiek Bogu ducha winny jest obciążany jakimiś podłościami po prostu. Przed wprowadzeniem stanu wojennego w Polsce rzeczywiście te sowieckie czołgi stały pod samą granicą, ci żołnierze – nie wiadomo, że trzeźwi czy nietrzeźwi, ale jak ruscy to nie wykluczałbym tej drugiej opcji – podjeżdżali, grzali silniki, podjeżdżali, udawali że podjeżdżają taranować te szlabany itd. itd. więc, wie pani mnie trudno oceniać, ja nie wiem czy oni weszliby czy nie weszli, ale kiedy te wszystkie rzeczy zbiorę razem, ten Kazachstan pani ojca, te ich różnego rodzaju działania, no to... – kontynuował Kukiz, dodając, że już gen. Jaruzelski „wie, jakie były jego intencje, z czego to wynikało”.

„GP”: Paweł Kukiz oszukiwał twórców

Logo „Kukiz’15” i slogan „Potrafisz, Polsko”, którymi przez lata posługiwało się ugrupowanie Pawła Kukiza, były przez polityków wykorzystywane...

zobacz więcej

– Przede wszystkim był antyrosyjski, się tu dowiadujemy. To niesamowite, wygadywać takie brednie w przededniu pogrzebu Władimira Bukowskiego, który dotarł do niezwykłych materiałów z biura politycznego KC KPZR, które opublikował w wydanej również w Polsce książce „Moskiewski proces”. Wynika z nich jednoznacznie, że jeśli sowieci mieliby tu w wkroczyć, to Jaruzelski o to prosił, ale oni nie chcieli tego. Cała koncepcja wprowadzenia stanu wojennego, tak jak to widział Jaruzelski, miała polegać na tym, że dodatkiem do wprowadzenia stanu wojennego będzie interwencja sowiecka, a nie żadne przeciwdziałanie tej interwencji, jak mówił przez lata Jaruzelski – skomentował słowa Kukiza historyk prof. Sławomir Cenckiewicz.

W czerwcu 2012 r. Kukiz uczestniczył w pogrzebie gen. Sławomira Petelickiego. Obok niego stał przyjaciel Pawła Kukiza, Jerzy Hybiński, funkcjonariusz SB – podawała „Gazeta Polska”.

„Znajomość Pawła Kukiza, który przebojem wszedł do polityki w 2015 roku, z byłym funkcjonariuszem SB nie jest przypadkiem odosobnionym” – przekonywał tygodnik. „W wypadku Pawła Kukiza znajomości z funkcjonariuszami SB i WSI są o tyle szokujące, że muzyk i polityk przedstawia się jako antysystemowiec i zarzuca swoim politycznym przeciwnikom – politykom PiS – »brnięcie w komunę« – komentował „GP”.

Przyjaciel – jak pisze gazeta – Pawła Kukiza, pochodzący z Włocławka Jerzy Hybiński, zgłosił się do pracy w milicji na ochotnika w czerwcu 1981 roku, gdy trwał „karnawał Solidarności” – czytamy.

Źródło wideo: Towarzyszka Panienka/Youtube.

źródło:
Zobacz więcej