„Był złotym chłopcem PO”. „Alarm!”: kulisy sprawy byłego burmistrza Włoch

– Artur W. był »złotym chłopcem« Platformy – powiedział o byłym już burmistrzu stołecznej dzielnicy Włochy, »człowieku Kierwińskiego« aktywista miejski, Jan Śpiewak. W kontekście zatrzymanego polityka mówiono dotąd o luksusowym lamborghini, prywatnym fotografie, związkach z tureckim milionerem i, oczywiście, o 200 tys. zł wrzuconych do auta oraz o łzach po zatrzymaniu przez CBA. Kulisy afery korupcyjnej we Włochach były tematem czwartkowego wydania programu „Alarm!”.

Jest wniosek obrony w sprawie burmistrza Włoch Artura W.

Złożyliśmy zażalenie na postanowienie sądu o zastosowaniu tymczasowego aresztu wobec Artura W. – poinformował mec. Jacek Dubois, obrońca byłego...

zobacz więcej

Aktywista miejski Jan Śpiewak powiedział o byłym już burmistrzu stołecznej dzielnicy Włochy, że był „złotym chłopcem Platformy”. – Już w wieku 30 lat został szefem bardzo ważnej spółki, która ochraniała rurociągi i stacje paliwowe. Nie miał żadnego doświadczenia w tej branży – wskazał społecznik.

Dziennikarz programu „Alarm!” próbował porozmawiać na temat afery z Arturem W. również z Marcinem Kierwińskim, szefem warszawskich struktur PO. Polityk nie zamierzał jednak komentować tej sprawy. – Czy pan jest poważny? – zareagował na pytanie, czy czuje się odpowiedzialny za zaistniałą sytuację.

Krzysztof Czuma, były szef koła PO Warszawa-Włochy twierdzi z kolei, że Artur W. „to człowiek Kierwińskiego”. – Nie wierzę, słysząc rozmaite rzeczy o panu W., żeby to był człowiek zdolny do kichnięcia bez zgody pana posła Kierwińskiego – ocenił. Wiceprzewodniczący PO Tomasz Siemoniak wskazał natomiast, że Kierwiński zachował się tak, jak powinien, doprowadzając do wyrzucenia Artura W. z partii.

W opinii Śpiewaka prezydent stolicy Rafał Trzaskowski ma „bardzo ograniczoną wiedzę i wpływ na to, co się dzieje w warszawskim urzędzie”. Jak twierdzi osobą, która na co dzień zajmuje się tymi sprawami, jest właśnie Kierwiński.

– W mętnej wodzie łatwiej się łowi i łatwiej po prostu kraść. I mamy tę sytuację w dzielnicy Włochy. Można sobie zadać pytanie, kto za tym chaosem stoi. W bardzo wielu przypadkach stoi za tym po prostu korupcja – mówił Śpiewak.

W programie poinformowano, że w radzie dzielnicy Włochy większość radnych jest związanych z PO, a jednym z nich jest Rafał Trojan – specjalista od nieruchomości i zarazem przyrodni brat byłego burmistrza Artura W.

Artur W. rządził Włochami niespełna rok i dał się poznać z rozrzutności. – Wydatkowano również duże kwoty, liczone w setkach tysięcy złotych, na zewnętrzną obsługę prawną. Podobnie było z obsługą fotograficzną. Burmistrz za kilkadziesiąt tysięcy złotych postanowił wynająć fotografa – mówił Christian Młynarek, jeden z radnych warszawskiej dzielnicy.

źródło:
Zobacz więcej