Bogate archiwum Sabriego B. Turecki biznesmen dokumentował swoje działania

Sabri B. został zatrzymany na gorącym uczynku (fot. PAP/Radek Pietruszka)

Funkcjonariusze CBA odkryli obszerne prywatne archiwum Sabriego B. Turecki przedsiębiorca dokumentował w nim swoje nieformalne pośrednictwo w załatwianiu spraw w stołecznych urzędach. Sabri B. został zatrzymany na gorącym uczynku, gdy wręczał łapówkę byłemu burmistrzowi dzielnicy Włochy, Arturowi W.  

Burmistrz płakał, biznesmen chował się w tureckiej knajpie. Kulisy akcji CBA we Włochach

Burmistrz warszawskich Włoch Artur W. został zatrzymany przez CBA po tym, jak przyjął 200 tys. zł łapówki od Sabriego B., byłego właściciela Pogoni...

zobacz więcej

Według portalu onet.pl, który poinformował o sprawie, archiwum zawiera „dokumenty, zdjęcia, nagrania oraz nośniki danych”. Sabri B. miał według źródeł portalu dokumentować „przez lata swoją nieformalną działalność, polegającą na korzystnym załatwianiu »trudnych spraw« w stołecznych urzędach, korzystając przy tym z szerokich powiązań i wpływów, także wśród polityków”.

„Jak twierdzą nasze źródła, mające wiedzę o trwającym śledztwie, materiał jest na tyle obszerny, że tygodnie zajmie organom ścigania jego dogłębna analiza. Nie można wykluczyć, że stanie się podstawą do dalszych zatrzymań w stolicy i na terenie całego kraju” – dodaje onet.pl.

Portal opisał historię tureckiego biznesmena. „Podobno urodził się w latach 60. w Stambule. »Pierwszy milion dolarów zarobiłem na tureckim bazarze« - mówił w 2000 r. tygodnikowi »Wprost«. Jak przyznał, miał tam handlować już jako siedmioletnie dziecko. Dorobić miał się z kolei na hotelu oraz na produkcji butów” - napisano.

Dodano, że „w Polsce stał się rozpoznawalny w 1999 r., kiedy to został właścicielem i prezesem piłkarskiej Pogoni Szczecin. Zasłynął z tego, że na gruntach obok stadionu chciał wybudować wielkie centrum handlowe. Plany te pokrzyżowały władze miasta, które zablokowały tę inwestycję. Wówczas biznesmen wycofał się z finansowania klubu”.

Portal wskazał, że Sabri B. „jako deweloper w 1999 r. wraz z innym tureckim biznesmenem, Vahapem Toyem, wybudował w centrum Warszawy 116-metrowy biurowiec Reform Plaza, dziś znany jako Atlas Tower. Rozpoczął też inwestycję w galerię Reform Center, która dziś działa jako Blue City”.

Burmistrz Włoch Artur W. trafi do aresztu. Ma zarzut przyjęcia łapówki

Burmistrz warszawskiej dzielnicy Włochy Artur W., podejrzany o przyjęcie łapówki w związku z pełnieniem funkcji publicznej, trafi na trzy miesiące...

zobacz więcej

„Ponadto inna związana z nim spółka Deporium Inc. była m.in. zaangażowana w budowę wielkiego centrum handlowego Maximus w Nadarzynie; kupiła także od Orbisu za 20 mln zł hotel Mercure Mrągowo” – dodał onet.pl.

Według dziennikarzy portalu „Sabri B. stoi także za spółką, która w warszawskich Włochach zbudowała centrum handlowe Łopuszańska 22 (obecnie Modo)”.

Kolejna inwestycja, w której pojawia się turecki przedsiębiorca miała powstać także w rejonie położonej na obszarze dzielnicy Włochy ul. Łopuszańskiej.

To właśnie za otrzymanie tzw. warunków zabudowy, na gruntach nieobjętych planem zagospodarowania, Sabri B. miał zdaniem CBA wręczyć łapówkę burmistrzowi. „Chodzi o adresy Łopuszańska 22 i Łopuszańska 47” - napisał onet.pl.

Platforma Obywatelska jeszcze doceni milczenie Artura W.

Fakty, które udało się zarejestrować funkcjonariuszom CBA podczas przekazywania łapówki Arturowi W., burmistrzowi warszawskiej dzielnicy Włochy,...

zobacz więcej

W artykule wskazano, że „według śledczych chodziło jeszcze o kolejne warunki zabudowy dotyczącej pozwolenia na rozbudowę de facto powierzchni mieszkalno-użytkowej przy zbiegu ulic Łopuszańskiej, Orzechowej i Flisa”.

„Ciekawostką jest, że Rada Warszawy od dziewięciu lat nie może podjąć uchwały o sporządzeniu planu zagospodarowania przestrzennego dla tego obszaru stolicy” – wskazał portal.

„Urbaniści w ciągu tych lat wielokrotnie mieli informować, że uchwalenie takiego planu skończyłoby z uznaniowością, jaka wiąże się z wydawaniem warunków zabudowy, co - jak pokazuje ostatnie zatrzymanie - wiąże się z możliwościami gigantycznej korupcji” – napisano.

Portal dodał również, że „oficjalnie żadna ze służb nie potwierdziła tych informacji ze względu na dobro śledztwa”.

źródło:

Zobacz więcej