„Wreszcie zacząć przywozić jakieś pieniądze i zrobić krajowy cymesik”. Jak się udał plan dla Tuska? TAŚMY

Szef Rady Europejskiej i były premier RP Donald Tusk (L) (fot. arch.PAP/Radek Pietruszka)

Donald Tusk „idzie w zupełnie inną orbitę, odseparowuje się od tego planktonu i tego syfu” i zostaje „dużym misiem”. Zaczyna z Brukseli „przywozić jakieś pieniądze do domu”, syn Michał znajduje „normalną pracę”, a on sam na stanowisku przewodniczącego RE robi „z europejskiego stanowiska krajowy cymesik krajowy”, żeby później „wrócić na prezydenta”. Taki był plan Pawła Grasia i Jacka Krawca. W jakim stopniu się zrealizował, każdy może ocenić odsłuchując rozmowę tych panów.

Hanna Lis o Tusku: Kilka lat temu wybrał apanaże. Teraz stchórzył

Szef Rady Europejskiej i były premier RP Donald Tusk poinformował na wtorkowym briefingu prasowym, że nie będzie kandydował w wyborach...

zobacz więcej

W listopadzie 2013 r. w restauracji Sowa i Przyjaciele spotkał się ówczesny rzecznik rządu PO-PSL i prawa ręka Donalda Tuska, Paweł Graś z prezesem Orlenu, Jackiem Krawcem. To właśnie wtedy zarejestrowane zostały szczegóły negocjacji o nowe stanowisko dla Donalda Tuska (szefa KE albo RE) oraz wymiana argumentów za i przeciw takiej perspektywie.
B Fragmenty tej rozmowy jako pierwszy ujawnił pół roku później tygodnik „Wprost”, potem inne media. Co ciekawe, rozmowa miała miejsce przed tym, jak Donald Tusk kilkukrotnie publicznie odciął się od spekulacji dotyczących jego wyjazdu do pracy w Brukseli, a nawet obiecywał, że „nie wybiera się do Brukseli”.

Tusk zanim poleciał do Brukseli, kilka razy się jej wyparł

– Pamiętając o ważnej zasadzie w polityce, żeby nigdy nie używać słowa „nigdy”, mogę tylko potwierdzić, że nie wybieram się do Brukseli z jakimiś własnymi ambicjami zawodowymi. Przede mną dużo roboty w kraju – oświadczył Tusk w Brukseli w grudniu 2013 r., zapewniając, że obsada unijnych stanowisk nie była tematem jego rozmowy z kanclerz Niemiec Angelą Merkel.

Z kolei w lutym 2014 r. w TVN24 na pytanie, czy chce po raz trzeci zostać premierem, odparł: „Znam ludzi, którzy dłużej ciągną tego typu obowiązki. Ja na pewno nie zostawię tej sytuacji – szczególnie dzisiaj. Czuję się za nią współodpowiedzialny, więc ja na pewno pola nie oddam”.

Dopytywany, czy „nie wyjedzie do Brukseli?”, zadeklarował: „Nie, nie jestem tym zainteresowany. Warto byłoby w ogóle przeciąć te spekulacje, bo trochę mi jest głupio, że muszę raz na trzy tygodnie tłumaczyć, że nawet jeśli komuś w Europie zależy na tym, albo ktoś uważa, że do czegoś się nadaję, ale ja już bardzo wyraźnie powiedziałem, że jestem zainteresowany tym, aby zajmować się sprawami polskimi.”

Pięć miesięcy później powtórzył to samo. „Odpowiadając na każde ze 153 pytań w tej kwestii, mniej więcej od wczesnej zimy, a nawet jesieni zeszłego roku, że nie wybieram się do Brukseli i każdy dzień, każdy miesiąc potwierdza sens tej decyzji. Mamy wystarczająco dużo powodów, żeby się troszczyć o to, co się dzieje w Polsce i wokół Polski. Wydaje mi się, że tutaj będę skuteczniejszy” – mówił Donald Tusk na konferencji prasowej.

Całość nagrania rozmowy Grasia z prezesem PKN Orlen (posłuchaj)

Tygodnik „Wprost" opublikował na swojej stronie internetowej rozmowę byłego rzecznika rządu Pawła Grasia z prezesem PKN Orlen Jackiem Krawcem....

zobacz więcej

Rzeczywistość zweryfikowała prawdomówność Donalda Tuska

Nie tylko dlatego rozmowa Pawła Grasia z Jackiem Krawcem nt. planu zrobienia z Tuska „dużego misia” w Brukseli po latach nabiera szczególnego charakteru. Niezmiernie ciekawy jest również plan powrotu do krajowej polityki i tego, co się może stać z Platformą Obywatelską po odejściu Tuska oraz ocena zdolności przywódczych Grzegorza Schetyny. Dlatego portal tvp.info publikuje dziś w oryginale dźwięk oraz dokładny zapis kilkuminutowej rozmowy Graś-Krawiec.

Stenogram:

teraz odtwarzane
Jak się udał plan dla Tuska? Taśmy byłego rzecznika rządu PO-PSL i ówczesnego prezesa Orlenu

Jacek Krawiec (prezes Orlenu): Jest to kuszące, ale ryzykowne chyba trochę. No bo po czterech latach tam, cztery lata kadencja (…), tylko co on tu może jeszcze więcej zrobić?

Paweł Graś (rzecznik rządu PO-PSL): Chyba że wiesz, wraca na prezydenta.

Jacek Krawiec: To też jest jakaś opcja fajna.

Paweł Graś: Przy jego sposobie funkcjonowania i aktywności, i umiejętności zrobienia z europejskiego stanowiska cymesiku krajowego.

Jacek Krawiec: Jeżeli jest taka opcja pogodzenia tego i trzymania partii i wszystkich spraw w ręku, to k**a tak. Chyba, że pójdziesz tam i tutaj się wszystko rozj**bie, no to wtedy się trzeba zastanowić, nie?

Paweł Graś: Tu nie widzę, kim by to można k**a utrzymać.

Jacek Krawiec: No właśnie, to jest ten problem.

Paweł Graś: Grzegorz na pewno nie, nie ma szans. Zresztą to widać po tym Dolnym Śląsku, jak tam, k***a, ludzie odetchnęli, stary, jakby się z kolan podnieśli, jakby ich z jakiejś, k***a, z jakiejś niewoli egipskiej wyprowadzić. Tam tak wszystkich, k***a, za mordę trzymał, że nawet jego zwolennicy oddychają z ulgą, że się skończyło, jak się skończyło.

Jacek Krawiec: Takich tutaj chętnych, żeby po nim to wszystko wziąć, to by się paru znalazło, tylko pytanie, czy on by chciał, k***a.

Paweł Graś: Tylko żaden nie ma na to papierów. Ale na razie... mieliśmy dobrą rozmowę nawet teraz na ten temat.

Nowe nagranie rozmowy Sikorski – Krawiec: rektorzy polskich uniwersytetów to ku***sy i nieroby

Portal tvp.info ujawnia dziś nowy fragment rozmowy ówczesnego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego z Jackiem Krawcem, który był wtedy...

zobacz więcej

Jacek Krawiec: To jest, k***a, ciężka decyzja. Mówię, bardzo kusząca sprawa, nie? Bo to jednak idziesz w zupełnie inną orbitę, k***a, odseparowujesz się od tego planktonu, od tego syfu, k***a, jesteś dużym misiem...

Paweł Graś: Yhy.

Jacek Krawiec: Tak naprawdę pytanie jest o motywacje. Można mieć w życiu różne motywacje do życia. Czy ma motywację dla bycia trzecią kadencję premierem?

Paweł Graś: [Donald Tusk] ma motywację jedną, najważniejszą, czyli wygrać wybory w 2015 [roku]. Pytanie, czy taka decyzja pomoże, czy zaszkodzi, tak? Czy jeśli pójdzie tam... Wiesz co, różnie na to… Wiesz, to jest Polska i nigdy nie wiesz, jak ludzie co ocenią, czy powiedzą: dobra, super, kurde, świetny dla Polski, rewelacja, dobrze się stało, niech pan walczy o Polskę dzielnie, mamy osłonę, tak? Czy powiedzą, k***a zdradził, uciekł, wiesz, poszedł na kasę. Nigdy nie wiesz…

(…)

Jacek Krawiec: A jakby tam poszedł, to musi się zrzec szefostwa partii formalnie?

Paweł Graś: Niby praktycznie nie, bo jak go docisnąłem, kurde… akurat przedwczoraj mieliśmy taką długą rozmowę na ten temat. Jak jest, k***a, wymóg formalny, to gdzie jest zapisane, że nie może być? Nie ma nigdzie zapisane, ale jakby to wyglądało?

(…)

Jacek Krawiec: Ja ci powiem, że na jego miejscu bym się, k***a, ale tak szczerze ci teraz powiem: oczywiście wolałbym, żeby nie poszedł z osobistych, k***a, pobudek, natomiast jakbym był nim, to tak, k***a, 60 na 40, żebym chciał pójść. To jest jednak duża rzecz, k***a, inna w ogóle liga, nie?

Paweł Graś: To jest duża rzecz, to jest inna liga, to jest oczywiście...

Jacek Krawiec: Ryzyko jest takie, że przepi***oli Platforma wybory, przyjdą te oszołomy, k***a, i zrobią tu, k***a, kocioł taki, że wszyscy, k***a, będą mieli, wiesz... To jest ryzyko.

Paweł Graś: Jak patrzysz osobiście, to rodzina też by bardzo chciała. Gosia też by chciała, żeby wreszcie zaczął jakieś pieniądze do domu przywozić, a nie wypłatę tą w kopercie swoją, k***a, wiesz, która, k***a, się w 10 dni rozchodzi na pokrycie rachunków i cześć, więc... Dzieci by odetchnęły wreszcie, k***a, wreszcie by się odpi***olili od nich. Michał mógłby jakąś pracę znaleźć może normalną, bo wiesz… Tak że z rodzinnych i prestiżowych punktów widzenia, to na pewno jest na „tak”. Z drugiej strony, ta polska polityka go rajcuje bardzo; się wkur***a, się denerwuje, się martwi, jak go j***ą codziennie w internetach, ale to mu daje z drugiej strony power, to mu daje adrenalinę do takiego codziennego funkcjonowania na takich obrotach, że w ogóle nie wiem, jak to jest, k***a, możliwe?

Jacek Krawiec: Biega cały czas?

Paweł Graś: Teraz nie może, bo oczywiście, k***a, za wcześnie po tej kontuzji zaczął biegać. Ty mówiłeś, ja mu to mówiłem dokładnie, lekarze mu mówili i oczywiście spier***ił tę nogę, tak?




RAPORT: Taśmy z warszawskich restauracji

źródło:
Zobacz więcej