Nowy resort może przejąć lasy. „S” nie chce zmian

Ministerstwo Środowiska może stracić nadzór nad Lasami Państwowymi (fot. Pexels)

Ministerstwo Środowiska może stracić nadzór nad Lasami Państwowymi – informuje „Nasz Dziennik”. Lasami może zarządzać nowy resort – Ministerstwo Zasobów Narodowych.

„Co roku sadzimy pół miliarda drzew. Ta liczba nie jest z sufitu”

Co roku Lasy Państwowe sadzą na swoich gruntach ok. pół miliarda drzew. Ta liczba nie jest wzięta z sufitu. Nasze pozostałe sadzonki – ok. 300 mln...

zobacz więcej

Gazeta informuje, że w koalicji rządzącej ścierają się dwie koncepcje; pierwsza – to wyprowadzenie Lasów Państwowych spod zarządu resortu środowiska; druga – to zabranie fotowoltaiki i wszystkich programów związanych z „Czystym powietrzem”. Jeżeli spełniłby się ten drugi scenariusz, to lasy wraz z nadzorem geologicznym zostałby w gestii MŚ.

Według dziennika zarządzać Lasami Państwowymi miałby nowo utworzony resort – Ministerstwo Zasobów Narodowych. W teorii urząd, któremu podlegałyby wszystkie państwowe spółki, miałby w większym stopniu wykorzystać ich potencjał. Takie plany niepokoją leśników – wskazano.

Przewodniczący Krajowego Sekretariatu Zasobów Naturalnych Ochrony Środowiska i Leśnictwa NSZZ „Solidarność” Zbigniew Kuszlewicz podkreśla, że gdyby pojawiły się jakiekolwiek próby ingerencji w obecny system funkcjonowania Lasów Państwowych, „to nie byłoby na to naszej zgody”.

– Już wielokrotnie powtarzaliśmy, że zawsze jesteśmy gotowi do protestów w obronie lasów. Realizacja tego pomysłu byłaby nietrafiona – przekonuje.

Leśnicy wskazują, że Lasy Państwowe są szczególnego rodzaju podmiotem w polskim systemie gospodarczym, którego nie można porównać do jakiegokolwiek innego. – Spółki rządzą się swoimi prawami. Z kolei Lasy Państwowe zarządzają majątkiem naturalnym Skarbu Państwa. Jeżeli ktoś chciałby zrównać status lasów ze spółkami, to musielibyśmy rok rocznie osiągać zysk. Każda spółka padnie bez zysku. W historii Lasów Państwowych dochodziło do sytuacji, w której rok zamykaliśmy ze stratą wyrażaną w dziesiątkach milionów – tłumaczy rozmówca gazety.

źródło:
Zobacz więcej